W tym artykule:
Leczenie glejaka jest wieloetapowe
Glejaki rozwijają się z komórek glejowych lub ich prekursorów w mózgu. To zróżnicowana grupa nowotworów, a rokowanie zależy m.in. od typu guza, stopnia jego złośliwości i cech molekularnych. Podstawą leczenia najczęściej pozostaje połączenie operacji, radioterapii i chemioterapii.
- Operacja neurochirurgiczna jest zazwyczaj pierwszym etapem leczenia. Po operacji większość pacjentów z glejakami wysokiego stopnia złośliwości otrzymuje radioterapię skojarzoną z chemioterapią temozolomidem. Standard ten, określany jako schemat Stuppa, istotnie wydłuża całkowite przeżycie w porównaniu z samą radioterapią - wyjaśnił PAP dr hab. Karol Wiśniewski z Kliniki Neurochirurgii i Onkologii Układu Nerwowego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Rokowanie zależy od rodzaju guza
Najbardziej agresywną postacią choroby jest glejak wielopostaciowy, czyli glioblastoma. Jak wskazał specjalista, w jego przypadku mediana przeżycia przy współczesnym leczeniu wynosi około 14-21 miesięcy. Około 25-30 proc. pacjentów żyje dwa lata od rozpoznania, a około 5-10 proc. przeżywa pięć lat.
Dodał, że lepsze rokowanie mogą mieć chorzy z glejakami o niższym stopniu złośliwości oraz z guzami o korzystnym profilu molekularnym, np. z mutacją IDH. U części pacjentów przeżycie może wynosić wiele lat, a czasem przekraczać 10-15 lat.
- Choć glejak pozostaje jednym z najtrudniejszych nowotworów do leczenia, postęp neurochirurgii, radioterapii, diagnostyki molekularnej i leczenia systemowego sprawił, że część pacjentów żyje dziś znacznie dłużej niż jeszcze kilkanaście lat temu - ocenił dr hab. Wiśniewski.
Coraz ważniejsza jest medycyna precyzyjna
Nowoczesna neuroonkologia coraz częściej opiera się na dokładnym badaniu profilu molekularnego guza. Oznacza się m.in. mutację IDH, metylację promotora MGMT, delecję 1p/19q i inne zmiany genetyczne, które mogą wpływać na rokowanie oraz wybór terapii. - To właśnie medycyna precyzyjna jest dziś jednym z najważniejszych kierunków rozwoju neuroonkologii - podkreślił ekspert.
Objawów nie wolno ignorować
Magdalena Magiera, prezeska Fundacji Glioma-Center im. Hani Magiery, zwróciła uwagę, że w przypadku glejaków bardzo ważna jest edukacja i szybka reakcja. - Glejak często nie daje jednoznacznych objawów, dlatego tak ważne jest, by nie ignorować sygnałów, które mogą sugerować chorobę. (…) Jeśli coś nas niepokoi – warto to po prostu skonsultować z lekarzem - powiedziała.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.