Decyzja dopiero w październiku
Izba ds. Zajęć we Francuskojęzycznym Sądzie Pierwszej Instancji w Brukseli odroczyła do 15 października rozpatrzenie sprzeciwu Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej wobec zajęcia należnych jej środków.
Sprawa ma związek z wcześniejszym wyrokiem belgijskiego sądu dotyczącym kontraktu na szczepionki przeciw COVID-19. 1 kwietnia sąd orzekł, że Polska powinna odebrać około 64 mln dawek preparatu i zapłacić koncernowi Pfizer 5 mld 644 mln zł. Następnie 1 lipca Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej, czyli Eurocontrol, poinformowała PAŻP o zajęciu rachunków, na które trafiają pieniądze z opłat nawigacyjnych.
Początkowo belgijski sędzia zamierzał przełożyć rozpatrzenie sprawy aż na styczeń 2027 r. Wtedy ma zostać rozpoznany podobny sprzeciw Rumunii. Również środki należne rumuńskiej agencji lotniczej zostały zajęte w związku ze sporem tego kraju z Pfizerem. Po interwencji strony polskiej termin w przypadku PAŻP został jednak wyznaczony wcześniej – na 15 października.
PAŻP: zajęto 80 proc. naszych przychodów
Prezes PAŻP Magdalena Jaworska-Maćkowiak podkreśla, że skala blokady środków jest dla Agencji bardzo poważnym problemem. – Zajęte jest 80 proc. naszych przychodów. Skala zajęcia komorniczego to pięć lat naszych przychodów. W związku z tym cała ta sprawa potencjalnie w bardzo mocny sposób może wpłynąć na zapewnianie kontroli ruchu lotniczego w polskiej przestrzeni powietrznej – powiedziała dziennikarzom w Brukseli. – Jesteśmy zakładnikiem sporu, który nas nie dotyczy – podkreśliła.
Według prezes PAŻP do tej pory zajęto 73 mln euro, czyli około 300 mln zł. Jej zdaniem odroczenie postępowania może sprawić, że zablokowana kwota wzrośnie ponad dwukrotnie. – Odroczenie sprawy z naszego punktu widzenia oznacza, że musimy mieć kryzysowe finansowanie zapewnione – zaznaczyła.
Nowe przepisy miały chronić środki Eurocontrol
PAŻP liczyła, że belgijski sąd uwzględni Dodatkowy Protokół dotyczący Eurocontrol, który wszedł w życie 9 sierpnia. Dokument ma wzmacniać ochronę prawną środków pobieranych przez organizację od linii lotniczych i przekazywanych następnie państwom członkowskim. Nowe regulacje zakładają, że pieniądze z opłat trasowych mają korzystać z ochrony podobnej do tej, którą objęte są majątek i rachunki bankowe Eurocontrol. W praktyce ma to ograniczyć możliwość zajmowania tych środków przez wierzycieli.
– On ma zapewnić to, że w sprawie polskiej czy jakiejkolwiek innej sprawie, jakiegokolwiek innego 'PAŻP-u' w Europie, tego typu zajęcie komornicze trzeciej strony, niezwiązanej kompletnie ze sprawą główną, nigdy więcej nie będzie możliwe. Nie zostało to dzisiaj w żaden sposób rozpatrzone – mówiła Jaworska-Maćkowiak.
Pfizer broni zajęcia pieniędzy
Pełnomocnik Pfizera przekonywał przed sądem, że zajęcie środków PAŻP jest konsekwencją niewykonania przez Polskę wcześniejszego orzeczenia. Jak argumentował, gdyby Polska zapłaciła kwotę zasądzoną przez belgijski sąd, do obecnej sytuacji by nie doszło.
Przedstawiciele PAŻP wskazywali natomiast, że odcięcie Agencji od wpływów z opłat nawigacyjnych może zagrozić jej stabilności finansowej. Zwracali także uwagę na szczególną sytuację polskiej przestrzeni powietrznej w związku z trwającą wojną w Ukrainie.
PAŻP nie jest finansowana bezpośrednio z budżetu państwa, dlatego – według argumentacji przedstawionej sądowi – długotrwałe zajęcie wpływów mogłoby prowadzić nawet do problemów z utrzymaniem działalności. Pełnomocnik Pfizera ocenił jednak, że taki scenariusz ma charakter teoretyczny i zasugerował, że w razie potrzeby działalność Agencji mogłaby zostać sfinansowana przez polski rząd.
PAŻP zapewnia: bezpieczeństwo lotów jest zabezpieczone
Jednocześnie Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zapewnia, że obecne postępowanie nie wpływa na bieżące bezpieczeństwo ruchu lotniczego. W komunikacie opublikowanym na stronie internetowej PAŻP wskazano, że ciągłość pracy Agencji jest zabezpieczona, a bezpieczeństwo operacji w polskiej przestrzeni powietrznej pozostaje jej najważniejszym priorytetem.
Źródła sporu
Spór z Pfizerem sięga kwietnia 2022 r., kiedy Polska jednostronnie zrezygnowała z realizacji części umowy dotyczącej dostaw szczepionek przeciw COVID-19. Koncern skierował następnie sprawę do sądu w Belgii, gdzie zawarto porozumienie. Ministerstwo Zdrowia 3 sierpnia złożyło apelację od wyroku brukselskiego sądu. Resort wystąpił również o wstrzymanie wykonania orzeczenia do czasu rozpoznania sprawy przez sąd odwoławczy.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.