Wyrok dla Pfizera to nie wszystko. W tle spór patentowy z Moderną
Spór Polski z Pfizerem o nieodebrane szczepionki przeciw COVID-19 może mieć dodatkowe konsekwencje. Chodzi nie tylko o miliardy złotych i obowiązek odbioru zakontraktowanych dawek, ale także o możliwe skutki toczącego się równolegle międzynarodowego konfliktu patentowego wokół technologii mRNA.
W tym artykule:
Belgiski wyrok w sprawie szczepionek dla Polski
W 2021 roku Polska, działając w ramach umowy zawartej przez Komisję Europejską z firmą Pfizer, zadeklarowała zakup ustalonej liczby szczepionek przeciw COVID-19 według wcześniej uzgodnionego harmonogramu dostaw. Rok później wstrzymała jednak odbiór kolejnych partii preparatu. We wrześniu 2023 roku amerykański koncern skierował sprawę do sądu, domagając się od Polski zapłaty za niezrealizowaną część kontraktu.
1 kwietnia 2026 roku belgijski sąd uznał roszczenia Pfizera za zasadne i orzekł, że Polska ma zapłacić 5,6 mld zł, a także odebrać 64 mln dawek szczepionki przeciw COVID-19. Rząd nie zgadza się z tym rozstrzygnięciem. "Polska zamierza skorzystać z wszelkich przysługujących jej środków prawnych w celu zmiany tego orzeczenia i obrony jej interesów" - poinformowało Ministerstwo Zdrowia.
W tle spór patentowy o technologię mRNA
Równie istotny jest problem samego towaru, który według wyroku miałby zostać odebrany. Polska wcześniej poinformowała producenta, że nie chce kontynuować dostaw, co może oznaczać, że część dawek musiałaby dopiero zostać wytworzona.
Tutaj pojawia się problem globalnego sporu patentowego wokół technologii mRNA. Moderna opiera swoje roszczenia na własnej, chronionej patentami technologii transportu mRNA do komórek z wykorzystaniem nanocząsteczek lipidowych, które zabezpieczają mRNA. Z kolei Pfizer i BioNTech korzystają z rozwiązań pozyskanych na drodze licencji. W rzeczywistości jednak rozwój tej technologii był efektem pracy wielu ośrodków, które dziś starają się uzyskać udział w zyskach z jej komercyjnego wykorzystania.
Problem może dotyczyć także Polski
Eksperci wskazują, że jeśli w przyszłości zapadłyby prawomocne rozstrzygnięcia potwierdzające naruszenie cudzych patentów przy produkcji szczepionki Pfizera, mogłoby to otworzyć zupełnie nowy etap sporu.
- Jeżeli sąd utrzymałby ważność patentów Moderny wykorzystanych przy produkcji szczepionki Pfizera i uznał, że zostały naruszone, to oznaczałoby, że szczepionki są produktem obarczonym wadą prawną - stwierdził mec. Mariusz Kondrat, europejski rzecznik patentowy, cytowany przez Rynek Zdrowia. Jego zdaniem dopuszczenie takiego produktu do sprzedaży na polskim rynku mogłoby naruszać prawo patentowe. W konsekwencji Polska mogłaby narazić się na ewentualne roszczenia ze strony Moderny.
Źródło: Rynek Zdrowia
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.