Polska przegrywa z firmą Pfizer. Eksperci o kulisach konfliktu

Założenie, że 40 mln osób zaszczepi się pięć razy, jest bez sensu – mówi dr Marek Tomków, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Tak komentuje wyrok sądu w Brukseli, który nakazał Polsce zapłatę 5,6 mld zł koncernowi Pfizer. Poszło o 64 mln dawek szczepionek na COVID-19, których nie odebraliśmy od Amerykanów. Wyrok nie jest prawomocny, a eksperci dla WP abcZdrowie przypominają kulisy tego konfliktu.

Polska przegrała w sądzie z firmą Pfizer. Eksperci wyjaśniająPolska przegrała w sądzie z firmą Pfizer. Eksperci wyjaśniają
Źródło zdjęć: © Getty Images
Karolina Kowalska

W 2021 roku, w ramach kontraktu Komisji Europejskiej z firmą Pfizer, Polska zobowiązała się do zakupu określonej liczby szczepionek przeciwko COVID-19, zgodnie z wynegocjowanym harmonogramem. W 2022 roku odmówiła jednak dalszego odbioru dawek. We wrześniu 2023 roku koncern pozwał Polskę do sądu i zażądał zapłaty za niewykonane dostawy. W podobnej sytuacji znalazły się też Węgry i Rumunia.

Belgijski sąd 1 kwietnia 2026 roku przychylił się do roszczeń Pfizera i zasądził od Rzeczypospolitej Polskiej wypłacenie 5,6 mln zł oraz odbiór 64 mln dawek szczepionek przeciwko COVID-19. Rząd zapowiada apelację. "Polska zamierza skorzystać z wszelkich przysługujących jej środków prawnych w celu zmiany tego orzeczenia i obrony jej interesów" – przekazało Ministerstwo Zdrowia.

Raport NIK

Decyzję o zakupie szczepionek, której dotyczy wyrok, zbadała Najwyższa Izba Kontroli. W raporcie z 2023 roku negatywnie oceniła zakontraktowanie części szczepionek przeciw COVID-19 o szacunkowej wartości 8,4 mld zł, spośród 13,9 mld zł wszystkich zakontraktowanych preparatów.

Opóźniona szczepionka na COVID. "Pogniewaliśmy się z firmą Pfizer"

Jak czytamy w raporcie, decyzję o ich zakontraktowaniu podjął minister zdrowia, choć dysponował informacjami, z których wynikało, że dotychczas zawarte kontrakty zapewniały już kilkukrotne zaszczepienie całej populacji Polski, a tempo szczepień ulegało zmniejszeniu.

Ponadto, jak podała NIK, od maja 2021 roku kontraktowano kolejne dawki szczepionek w sytuacji, gdy Polska związana już była umowami zabezpieczającymi możliwość kilkukrotnego zaszczepienia całej uprawnionej populacji (na koniec kwietnia 2021 roku zakontraktowano 109 mln dawek). "Nawet przy założeniu, iż każdej osobie dorosłej w Polsce, tj. ok. 31 mln osobom, podano by trzecią dawkę szczepionki, to zapotrzebowanie byłoby na poziomie 93 mln dawek, a więc niższym od liczby dawek zakontraktowanych przed majem 2021 roku" – wskazywała w swoim raporcie Izba.

Eksperci krytykują

– Założenie, że każdy obywatel Polski zaszczepi się pięcioma dawkami, było karkołomne i nie wierzę, by poczynił je doświadczony epidemiolog czy ekspert systemu ochrony zdrowia – mówi dla WP abcZdrowie prof. Marcin Czech, wiceminister ds. polityki lekowej w latach 2018–2022, obecnie ustępujący prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego.

Prof. Czech zwraca uwagę na fundamentalny błąd w przyjętej przez poprzedni rząd strategii. – Wiedzieliśmy, że wirus mutuje, w związku z czym wersje szczepionek kupowane w liczbie pięciu na osobę są nadmiarowe. Należy zadać pytanie natury politycznej: na ile Polska miała podczas przetargu przestrzeń do zabrania głosu i zaproponowania logicznej liczby szczepionek, która wychodziłaby naprzeciw potrzebie zabezpieczenia populacji Polski? – pyta ekspert.

Podobne wątpliwości budzi fakt, że kontrakty obejmowały całą populację, w tym grupy, które początkowo w ogóle nie mogły przyjąć preparatu. – Założenie, że 40 mln osób zaszczepi się pięć razy, jest bez sensu. Chociażby dlatego, że w tej populacji były małe dzieci, dla których szczepionka nie była jeszcze dopuszczona do użytku, oraz osoby niechcące się szczepić – mówi w rozmowie z naszym portalem dr Marek Tomków, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. – W szczytowym okresie ze szczepień korzystało jedynie około 15 mln Polaków. Już po pierwszych dostawach zutylizowano niewykorzystane, przeterminowane szczepionki za 1 mld zł – wylicza dr Tomków.

Polacy średnio chcieli się szczepić

Jego słowa potwierdzają statystyki Światowej Organizacji Zdrowia. Polska odstaje od reszty Europy pod względem realnego wykorzystania szczepionek, zwłaszcza dawek przypominających. Według danych do stycznia 2023 roku w Niemczech podano ok. 192 mln dawek, a we Francji ok. 154 mln. W Polsce było to zaledwie 57,8 mln. Według danych WHO na koniec 2023 roku przynajmniej jedną dawkę przypominającą przyjęło: 79 proc. Islandczyków, 76 proc. Irlandczyków, 75 proc. Włochów i 73 proc. Finów. We Francji i w Niemczech było to 63 proc. W Polsce zaś zaledwie 34 proc. populacji.

Wszystko po to, by ratować ludzi

– Trzeba pamiętać, że to był czas szczególny. Zaczęła się pandemia, ludzie trafiali do szpitali pod respiratory, umierali, a państwo starało się zrobić wszystko, by ich ratować. Leku na COVID-19 nie było i jedyną szansą wydawały się szczepionki – przypominają nasi rozmówcy.

– Z tego, co wiem, Pfizer postawił Polsce ultimatum: albo negocjujecie za pośrednictwem Unii Europejskiej, albo nie rozmawiamy z wami w ogóle – mówi jedna z osób bliskich ówczesnemu kierownictwu resortu zdrowia. Dodaje, że polski rząd nie miał wyjścia – mógł albo przyjąć deal na 200 mln szczepionek, albo nie dostać ich wcale.

Jak czytamy w raporcie NIK, w procesie nabywania szczepionek stosowano dwa rodzaje umów: umowy określające prawo do nabycia dawek szczepionki oraz umowy określające zobowiązanie do ich nabycia. W przypadku tych pierwszych żadne uczestniczące państwo członkowskie nie było zobowiązane do zawarcia takiej umowy. W przypadku drugiego modelu umów Komisja Europejska miała obowiązek poinformować państwa członkowskie o zamiarze zawarcia umowy zawierającej zobowiązanie do nabycia dawek, określając także warunki jej zawarcia.

Kontrolerzy Izby wskazują w raporcie, że wszystkie umowy, które zostały negatywnie ocenione przez NIK, były umowami określającymi zobowiązanie do nabycia szczepionek przeciw COVID-19. Państwa, które nie zgadzały się na zawarcie takiej umowy lub jej warunki, miały pięć dni na odstąpienie od umowy albo mogły zadeklarować przyjęcie innej niż przyznana w umowie liczby szczepionek.

– Umowy z Pfizerem były podpisywane na zasadzie "wszystko albo nic". Tak, Polska mogła w maju 2021 roku powiedzieć, że wychodzi z mechanizmu wspólnych zakupów. Oznaczałoby to, że wypadamy z kolejki do najlepiej rokującej szczepionki za wszystkie inne kraje UE i jesteśmy w sytuacji, w której, kiedy skończą się dostawy (szczepionka była wtedy ważna sześć miesięcy), możemy zostać z niczym na lata 2022–2024 – napisał na portalu X Janusz Cieszyński, poseł PiS i Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w latach 2021–2023.

Węgry i Rumunia również toczą spór z Pfizerem

Polska nie jest jedynym krajem, który odmówił przyjęcia nadmiarowych dawek. W podobnej sytuacji znalazły się Węgry i Rumunia. Pfizer domaga się od Węgier 60 mln euro, a od Rumunii zapłaty za 28 mln dawek o wartości ok. 615 mln euro. Prawnicy reprezentujący Rumunię wskazują na agresywną postawę koncernu. Jak podają zacytowani przez portal Euractiv prawnicy reprezentujący rząd w Bukareszcie: Alexandru Stanescu i Irina Vasile, mamy do czynienia z szerszą kampanią Pfizera. Ma ona na celu wywieranie presji na kraje UE w kwestii realizacji kontraktów na szczepionki przeciwko COVID-19, nawet jeśli sytuacja lub obiektywne potrzeby zdrowia publicznego uległy drastycznej zmianie.

Czas na suwerenność lekową

Zdaniem Krzysztofa Kopcia, prezesa Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF) i byłego naczelnika Wydziału Refundacji i Cen w Departamencie Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, sytuacja jest kolejnym argumentem za tym, że Polska powinna inwestować w państwową fabrykę leków, w tym szczepionek. – Powinniśmy inwestować we własną produkcję i wzmacniać pozycję krajowego przemysłu. Nie słyszałem, by USA miały jakikolwiek problem z dostępem do szczepionki firmy Pfizer, która jest koncernem amerykańskim – mówi Krzysztof Kopeć.

Z kolei prof. Czech wskazuje, że konflikt Pfizera z Polską jest ciekawy jako starcie największego koncernu farmaceutycznego na świecie z 40-milionowym krajem. – Jako obywatel demokratycznego państwa oczekiwałbym możliwości transparentnej analizy procesu decyzyjnego wraz z treścią umów podpisanych przez Unię Europejską i państwo polskie. Bo to, że decyzje podejmowane były w bardzo trudnych warunkach dużego zagrożenia epidemiologicznego, nie podlega dyskusji – zauważa prof. Marcin Czech.

Źródła: nik.gov.pl, euractiv.com, statista.com, data.who.int.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Takie picie jest zgubne dla wątroby. Ryzyko rośnie nawet trzykrotnie
Takie picie jest zgubne dla wątroby. Ryzyko rośnie nawet trzykrotnie
Komentują wygląd Kordasa. W przeszłości zwycięzca "MasterChefa" ciężko chorował
Komentują wygląd Kordasa. W przeszłości zwycięzca "MasterChefa" ciężko chorował
Frytkownica beztłuszczowa - nowoczesne gotowanie w zdrowszym wydaniu
Frytkownica beztłuszczowa - nowoczesne gotowanie w zdrowszym wydaniu
"Cykada" będzie dominującym wariantem? Wiadomo, kogo zakaża najczęściej
"Cykada" będzie dominującym wariantem? Wiadomo, kogo zakaża najczęściej
Nowy "skutek uboczny" semaglutydu. 34-latek odstawił jedną rzecz
Nowy "skutek uboczny" semaglutydu. 34-latek odstawił jedną rzecz
Kielecki czy Winiary na Wielkanoc? Dietetyk wskazuje faworyta
Kielecki czy Winiary na Wielkanoc? Dietetyk wskazuje faworyta
Najgorsza zupa na nadciśnienie, refluks i wrzody. To król wielkanocnego stołu
Najgorsza zupa na nadciśnienie, refluks i wrzody. To król wielkanocnego stołu
Nowe wytyczne ws. cholesterolu. "Mogą realnie zmienić przebieg chorób"
Nowe wytyczne ws. cholesterolu. "Mogą realnie zmienić przebieg chorób"
Popularna porodówka w Brzezinach do zamknięcia. "Gdzie tu logika?"
Popularna porodówka w Brzezinach do zamknięcia. "Gdzie tu logika?"
Kaufland wycofuje ser. Wykryli groźną bakterię
Kaufland wycofuje ser. Wykryli groźną bakterię
Polska kupiła za dużo szczepionek przeciw COVID-19? Ekspert komentuje
Polska kupiła za dużo szczepionek przeciw COVID-19? Ekspert komentuje
Ponad 300 sporów z izbami lekarskimi. Ukraińscy medycy wygrywają w sądach
Ponad 300 sporów z izbami lekarskimi. Ukraińscy medycy wygrywają w sądach