Rak piersi długo nie daje objawów. Część kobiet ze strachu rezygnuje z badań

Rak piersi może rozwijać się po cichu, bez bólu i wyczuwalnych zmian. Dlatego eksperci przypominają: mammografia wykonywana regularnie co dwa lata pozwala wykryć chorobę na etapie, gdy leczenie jest najskuteczniejsze. Z bezpłatnego badania mogą korzystać kobiety w wieku 45-74 lat, bez skierowania.

MammografiaMammografia
Źródło zdjęć: © Getty Images | yacobchuk
Marta Słupska

Zanim nowotwór się rozsieje

Rak piersi przez długi czas może nie dawać żadnych objawów. Właśnie dlatego tak duże znaczenie ma profilaktyka i regularne badania przesiewowe. Jak przypomina dr n. med. Wojciech Rudnicki, radiolog piersi i przewodniczący Sekcji Diagnostyki Obrazowej Piersi Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego, mammografia pozwala wykryć nowotwór, zanim dojdzie do rozsiewu choroby.

Ekspert alarmuje, że w Polsce wciąż zbyt mało kobiet zgłasza się na badania. Tymczasem bezpłatna mammografia przysługuje pacjentkom w wieku od 45 do 74 lat i nie wymaga skierowania. Jeśli wynik pierwszego badania budzi wątpliwości, pacjentka kierowana jest na pogłębioną diagnostykę. Może ona obejmować dodatkowe zdjęcia mammograficzne, USG piersi, a w razie potrzeby także biopsję.

USG nie zastępuje mammografii

Jednym z problemów, na który zwraca uwagę radiolog, jest przekonanie, że samo USG piersi wystarczy jako badanie profilaktyczne.

– USG piersi nie ma udowodnionej skuteczności jako samodzielny screening. Upewnianie pacjentek w tym błędnym przekonaniu obniża frekwencję na badaniach mammograficznych – podkreślił.

Kolejną barierą jest strach. Jak wskazuje dr Rudnicki, nawet w dużych miastach część kobiet rezygnuje z mammografii, bo obawia się bólu albo wierzy w mit, że badanie może wywołać raka piersi.

– O bólu najczęściej mówią osoby, które nie miały badania. Obliczono, że ucisk na pierś podczas mammografii to ok. 12 kg – tyle waży niewielki piesek, którego często bierze się na ręce – podkreślił dr Rudnicki.

Ucisk podczas mammografii jest potrzebny. Dzięki niemu można zmniejszyć dawkę promieniowania, unieruchomić pierś i uzyskać dokładniejszy obraz. To zwiększa szansę na zauważenie bardzo małych zmian.

Mammobusy docierają do mniejszych miejscowości

W większości polskich miast mammografię można wykonać stacjonarnie. Tam, gdzie dostęp do pracowni jest trudniejszy, działają mammobusy.

– Oczywiście są miejsca, gdzie najbliższy stacjonarny mammograf jest, powiedzmy, 50, 60 kilometrów, ale w Polsce działa rozbudowana sieć mammobusów – powiedział dr Rudnicki.

Ministerstwo Zdrowia przypomina, że mieszkanki mniejszych miejscowości mogą zaprosić mammobus do siebie. Warunkiem jest zebranie grupy kobiet zainteresowanych badaniem. Jak zapewnia radiolog, sprzęt stosowany w mammobusach spełnia wymagane normy.

Jak się przygotować do mammografii?

Do mammografii nie trzeba się specjalnie przygotowywać. W dniu badania nie należy jednak używać antyperspirantu zawierającego sole metali, ponieważ w niektórych przypadkach może on zaburzać obraz i imitować zmianę nowotworową. Najwygodniej założyć bluzkę i spodnie, ponieważ do badania zdejmuje się górną część ubrania.

Implanty piersi nie są przeciwwskazaniem do mammografii. Badanie wykonuje się wtedy według specjalnego protokołu, z mniejszym uciskiem i dodatkowymi ujęciami, tak aby było bezpieczne dla pacjentki i pozwalało ocenić tkankę piersi.

Badanie co dwa lata może uratować życie

Dr Rudnicki przypomina, że mammografia wykorzystuje promieniowanie jonizujące, ale korzyść z badania jest znacznie większa niż potencjalne ryzyko. Regularna diagnostyka zmniejsza ryzyko śmierci z powodu raka piersi.

Mammografię profilaktyczną należy wykonywać co dwa lata. Nowotwór piersi najczęściej rośnie niezauważony, jednak badanie co dwa lata wystarczy, by wykryć go, zanim da przerzuty. Pomiędzy badaniami pamiętajmy o wykonywaniu samobadania piersi własnymi rękami – apeluje dr Rudnicki.

Problemem pozostaje niska zgłaszalność na badania. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda podkreśliła, że resort chce mocniej zachęcać pacjentów do profilaktyki.

– Profilaktyka nigdy nie była w obrębie naszych rozważań co do jakichkolwiek ograniczeń. Natomiast cały czas niepokoi brak zainteresowania pacjentów badaniami profilaktycznymi – powiedziała Sobierańska-Grenda.

Z danych przedstawionych przez ministerstwo wynika, że z mammografii korzysta tylko 33 proc. uprawnionych pacjentek. Jeszcze niższa zgłaszalność dotyczy innych badań profilaktycznych: cytologię wykonuje 12 proc. kobiet, a kolonoskopię 15 proc. osób objętych programem.

– To zdecydowanie za mało. Od kilku miesięcy zastanawiamy się, co możemy zrobić, by zachęcić społeczeństwo do korzystania z badań – powiedziała szefowa MZ.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie