To badanie ratuje życie. "Należy oznaczyć przynajmniej raz w życiu"
Profilaktyka zdrowotna często schodzi na dalszy plan, gdy nic poważnego nam nie dolega. Tymczasem regularne badania mogą wykryć nieprawidłowości, jeszcze zanim pojawią się pierwsze objawy. Kluczowa jest tu coroczna morfologia, ale ważne jest także oznaczenie lipoproteiny (a), które każdy z nas powinien wykonać przynajmniej raz w życiu.
Dwa momenty, gdy kobiety szczególnie dbają o zdrowie
Choć wiele Polek na co dzień unika badań profilaktycznych, to, jak zauważa dr n. med. Izabela Grabowska, ekspertka ds. Edukacji Medycznej w ALAB Laboratoria, podczas spotkania inaugurującego 8. edycję kampanii "W kobiecym interesie", w życiu kobiet są dwa ważne okresy, w których zainteresowanie badaniami profilaktycznymi wyraźnie rośnie.
Pierwszy z nich przypada na czas planowania ciąży i samą ciążę. – Wtedy rzeczywiście wiele kobiet realizuje zalecane przez lekarza badania, często z uwagi nie tylko na nasze dobre zdrowie, ale też z myślą o rozwijającym się później naszym maluszku – mówi ekspertka.
Drugim takim momentem jest okres perimenopauzy i menopauzy. Wygasanie funkcji jajników oraz spadek stężenia estrogenów wiążą się m.in. ze wzrostem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych i osteoporozy. – Wtedy z większą uważnością i świadomością monitorujemy stan naszego zdrowia – podkreśla Grabowska.
Ekspertka zaznacza jednak, że o profilaktyce powinno się myśleć znacznie wcześniej. – Nawet przy bilansie sześciolatka powinniśmy już mieć oznaczony na przykład lipidogram, po to, żeby stwierdzić, czy nie mamy hipercholesterolemii rodzinnej, która wpływa na rozwijającą się miażdżycę, a w dalszej konsekwencji na incydenty sercowo-naczyniowe – tłumaczy.
WIDEOKoniec dramatu Polaka na Filipinach. "Do końca nie wierzyłem, że się uda"
Te badania warto wykonywać regularnie
Od czego jednak zacząć, jeśli dawno nie byliśmy na badaniach? Ekspertka wskazuje w pierwszej kolejności na morfologię krwi. – Każda z nas powinna raz w roku ją wykonać – mówi Izabela Grabowska.
Do spisu podstawowych badań dodaje glukozę, która pomaga ocenić gospodarkę węglowodanową i jest wykorzystywana w diagnostyce cukrzycy, a także lipidogram obejmujący m.in. cholesterol całkowity, LDL, HDL i triglicerydy oraz zbadanie poziomu witaminy D.
Ważne są również kreatynina do oceny pracy nerek, enzymy wątrobowe do oceny funkcji wątroby, TSH informujące o funkcjonowaniu tarczycy oraz ferrytyna. – Jest ona właściwym markerem niedoborów żelaza, a nie samo oznaczenie żelaza we krwi – zaznacza ekspertka.
– Do listy dodaje też lipoproteinę (a), którą – zgodnie z aktualnymi wytycznymi kardiologicznymi – należy oznaczyć przynajmniej raz w życiu. – Możemy mieć nawet niskie stężenie cholesterolu LDL, ale jeżeli mamy wysokie stężenie lipoproteiny (a), to mamy wyższe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych – tłumaczy.
Lęk przed wynikami
Sama wiedza o znaczeniu profilaktyki nie zawsze przekłada się na działanie. Jak mówi Grabowska, kobiety często odkładają badania z powodu braku czasu, codziennych obowiązków albo przekonania, że skoro nic im nie dolega, nie ma powodów do niepokoju. – Między "wiem, że powinnam" a "działam" jest wiele barier. Jest to kwestia organizacji i czasu, ale też takiego myślenia, że jak nic nam nie dolega, nie mamy żadnych objawów, to po co, bo jesteśmy zdrowe – mówi.
Kolejną przeszkodą jest lęk przed wynikiem. – Często są też emocje, takie jak lęk przed wynikiem badania i takie myślenie: "A po co mi to? Lepiej nie wiedzieć". Ale badania profilaktyczne właśnie po to są, żeby wiedzieć jak najszybciej, jaki jest stan naszego zdrowia i żebyśmy mogły działać w odpowiednim momencie – podkreśla ekspertka.
Pomóc może stworzenie stałego nawyku, np. wykonywanie badań w miesiącu urodzin albo w konkretnym okresie roku. Impulsem może być również Różowy Październik czy inne kampanie przypominające o profilaktyce.
Jak zmniejszyć stres przed pobraniem krwi?
Dla części osób barierą jest nie tylko lęk przed wynikiem, ale też samo pobranie krwi. Izabela Grabowska podkreśla, że warto powiedzieć personelowi, jeśli wcześniej zdarzały się omdlenia lub silne osłabienie. – Jeżeli czujemy stan omdleniowy, możemy poprosić, żeby pobranie krwi odbyło się w pozycji leżącej. Jest wtedy bezpieczniej i bardziej komfortowo – mówi.
Znaczenie ma również odpowiednie nawodnienie przed badaniem. – Jedną z najczęstszych przyczyn tego, że nie możemy pobrać krwi, jest nieodpowiednie nawodnienie. Dzień wcześniej pijemy dużo wody, a na pół godziny przed badaniem powinnyśmy wypić szklankę wody – radzi Izabela Grabowska.
Ekspertka podkreśla, że profilaktyka powinna stać się stałym elementem stylu życia, a nie działaniem podejmowanym dopiero wtedy, gdy pojawią się objawy. Regularne badania pozwalają wcześniej wychwycić nieprawidłowości i szybciej zareagować.
Więcej dowiesz się, oglądając WIDEO.
Dziennikarka i reporterka specjalizującą się w tematyce zdrowotnej. Na co dzień przygotowuje materiały dotyczące chorób cywilizacyjnych, polityki zdrowotnej, profilaktyki zdrowotnej. Szczególnie bliskie są jej reportaże i tzw. human stories, pokazujące wpływ choroby i systemu ochrony zdrowia na życie ludzi.