Trwa ładowanie...

10 minut pornografii dziennie może powodować problemy z erekcją

Połączony zespół holenderskich i brytyjskich lekarzy przebadał ponad 3 tysiące mężczyzn, by sprawdzić, czy problemy z erekcją korespondują z ich upodobaniami dotyczącymi filmów dla dorosłych. Okazuje się, że ci, którzy częściej sięgali po pornografię, mieli również częściej problemy z osiągnięciem pełnej sprawności seksualnej.

Zobacz film: "Flawonoidy na pobudzenie testosteronu"

1. Pornografia w sieci

Badania opublikowano podczas specjalnego sympozjum Europejskiego Stowarzyszenia Urologii, które odbywa się wirtualnie. Dane zgromadzone przez europejskich naukowców są niezwykle interesujące. Okazało się bowiem, że przeciętny Brytyjczyk ogląda materiały pornograficzne przez 70 minut tygodniowo. Niestety, rośnie odsetek mężczyzn, którzy takie materiały potrafią oglądać przez kilka godzin dziennie.

Tak duże wystawienie na bodźce nie pozostaje bez wpływu na ludzki organizm.

2. Problemy z erekcją

Okazuje się, że mężczyźni, którzy spędzają najwięcej czasu przed filmami dla dorosłych, mają problemy z erekcją. Nie dotyczy to wyłącznie starszych mężczyzn. 25 proc. badanych poniżej 35. roku życia potwierdziło, że nie są w stanie osiągnąć pełnej erekcji.

Naukowcy z Uniwersytetu w Antwerpii, którzy brali udział w badaniu, mówią, że te dane były znacznie wyższe, niż to, czego się spodziewali.

"Badania potwierdziły, że istnieje wyraźna zależność pomiędzy częstym oglądaniem pornografii a pogorszeniem się możliwości utrzymywania erekcji w trakcie kontaktu z partnerem lub partnerką" – mówi prof. Gunter de Win, jeden ze współautorów badań.

Pornografia może wyrządzić trwałe szkody w naszej psychice (123rf)
Pornografia może wyrządzić trwałe szkody w naszej psychice (123rf)

3. Pornografia ciekawsza niż seks

Okazało się również, że co trzeci badany wolał zaspokajać swoje potrzeby seksualne samodzielnie, przed ekranem, niż w kontakcie z partnerem lub partnerką.

Według definicji WHO, zaburzenie erekcji - w skrócie ED (ang. Erectile Dysfunction) to stała bądź nawracająca niemożność osiągnięcia i/lub utrzymania erekcji przez mężczyznę podczas stosunku seksualnego. Pod względem diagnostycznym zaburzeniem erekcji nazywa się dolegliwość niemożności wzwodu i erekcji w co najmniej 25 proc. podejmowanych prób seksualnych. Powszechnym określeniem na to schorzenie jest impotencja, jednak ze względu na pejoratywne, często ironiczne i obraźliwe skojarzenia, stosuje się neutralny termin zaburzenie erekcji.

Zaburzenia wzwodu nie należy mylić z naturalną zmianą w męskiej seksualności związaną z wiekiem, objawiającą się osłabieniem lub czasowym zanikaniem potencji w trakcie stosunku seksualnego.

Ta tendencja rozwija się wraz z wiekiem - statystyki pokazują, że przynajmniej 1/3 osób po 60-tce uprawia seks co najmniej 1 raz w tygodniu, przy czym w większości przypadków kończy się to bez wytrysku mężczyzny. I chociaż częstość występowania zaburzeń wzwodu wzrasta wraz z wiekiem, to jednak podeszły wiek nie wpływa istotnie na rozwijanie się choroby. Mężczyzna po 60-tce może zatem mieć rzadziej erekcje i wolniej osiągać orgazm, ale jego życie seksualne nie jest zaburzone – zaczyna po prostu przebiegać w innym tempie.

Szacuje się, że w naszym kraju na zaburzenia erekcji cierpi około 3,5 miliona mężczyzn, ale leczy się niestety tylko niecałe 240 tysięcy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.