Co dzieje się z nadwyżkami oddanej krwi? Kontrowersje wokół polskiego krwiodawstwa

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła w ostatnim czasie raport, z którego wynika, że centra krwiodawstwa i krwiolecznictwa nie uskarżają się na braki pozyskiwanej od dawców krwi i osocza, jednak ich nadwyżki zbyt często są utylizowane.

spis treści

1. Niepokojące wyniki kontroli NIK-u

Zdaniem NIK-u problem tkwi w nieumiejętnym gospodarowaniu zasobami, przez co często dochodzi do sytuacji, w której ważne operacje nie mogą odbyć się terminowo z powodu braku krwi. Jednocześnie zdarza się, że zgromadzona krew ulega przeterminowaniu i musi zostać poddana zniszczeniu. Polska, w przeciwieństwie do wielu innych zachodnich krajów, nie zadbała o stworzenie fabryk, w których niewykorzystane osocze mogłoby zostać przetworzone na produkty krwiopochodne, wobec czego jesteśmy zmuszeni zaopatrywać się w nie na zagranicznych rynkach farmaceutycznych.

Zobacz film: "Polacy żyją aż 7 lat krócej niż Szwedzi"

NIK wziął pod lupę lata 2012-2013, a wyniki zestawił z sytuacją panującą w krwiodawstwie przez dwa poprzedzające ten okres lata. Kontrola wykazała, że w ponad 60% przypadków kontrolowanym instytucjom nie udało się zrealizować zamówień na określone składniki krwi. Zauważono także, że jednocześnie znacznemu wzrostowi uległa ilość, którą zdecydowano się zutylizować.

2. Co na to resort zdrowia?

Głos w tej sprawie zabrał rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, Krzysztof Bąk, który stwierdził, że przedstawione wyniki są błędne, czego przyczyną ma być zastosowanie niewłaściwej metody obliczeń i niepoprawne wykorzystanie dostępnych danych.

Podkreślił, że nie jest możliwe uniknięcie sytuacji, w której przydatna krew jest niszczona. Zaznaczył dodatkowo, że w tej kwestii nie odbiegamy znacząco od innych państw europejskich, na co dowodem mają być dane z lat 2010-2013 przywoływane przez NIK.

Co dzieje się z nadwyżkami oddanej krwi? Kontrowersje wokół polskiego krwiodawstwa
Co dzieje się z nadwyżkami oddanej krwi? Kontrowersje wokół polskiego krwiodawstwa (Zdjęcie krwiodawcy / Shutterstock)

Zdaniem Bąka istnieje wiele przyczyn utylizowania przydatnej krwi. Najczęściej wynika to z braku zapotrzebowania na krew danej grupy, niezdatności do jej użycia z powodu obecności wirusów, a także praktykę zamawiania przez instytucje lecznicze naddatków na wypadek zwiększonego zapotrzebowania.

Rzecznik odniósł się także do stwierdzenia dotyczącego potrzeby powstania fabryki, która umożliwiłaby przetwarzanie osocza. Uważa on, że rozwiązanie to nie przyniosłoby poprawy, gdyż nie ma możliwości rezygnacji z importu zewnętrznego. Przypomniał także o nowelizacji ustawy o krwiolecznictwie i krwiodawstwie, dzięki której nadwyżki krwi i osocza po otrzymaniu zgody od dawcy będą mogły stać się przedmiotem przetargów.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy