Horrory - wpływ na zdrowie, zawał serca

Horrory to jeden z ulubionych gatunków filmowych wielu z nas. Wielu z nas kocha dreszczyk emocji, zwłaszcza podczas długich jesiennych wieczorów. Eksperci twierdzą, że oglądanie horrorów wyzwala w nas reakcję podobną do tej, zwanej "walką lub ucieczką". To z kolei podnosi poziom adrenaliny, co może być dobre dla naszego ciała.

Zobacz film: "Internauci wybrali najlepsze horrory XXI wieku"

1. Horrory - wpływ na zdrowie

„Istnieje szereg wyjaśnień, dlaczego fani horrorów lubią się bać” - mówi psycholog Mark Griffiths, profesor uzależnień behawioralnych na Uniwersytecie Nottingham Trent.

"Może to być związane z potrzebą doświadczania rzeczy, które nigdy nas nie spotkają w normalnym życiu" - mówi.

Niektóre badania pokazują, że horrory mogą być dobre dla naszego zdrowia. Na przykład istnieją dowody na to, że oglądanie strasznego filmu może okresowo wzmocnić układ odpornościowy.

Naukowcy z Uniwersytetu Coventry pobrali próbki krwi od ochotników przed, w trakcie i po zakończeniu horroru. W artykule opublikowanym w czasopiśmie „Stress” podano, że u widzów wzrósł poziom białych krwinek, co zwykle dzieje się w odpowiedzi na infekcje.

Horrory mają duży wpływ na nasze zdrowie
Horrory mają duży wpływ na nasze zdrowie (123rf)

"Jest to wynikiem procesu dopracowywanego przez lata ewolucji, który jest nastawiony na przetrwanie jednostki" - mówi Natalie Riddell, immunolog ze Szkoły Uniwersyteckiej w Londynie.

Oglądając horror, wyzwalamy reakcję "walki lub ucieczki", a to stymuluje produkcję mobilizującej układ odpornościowy adrenaliny. Podnosi się również nasze tętno i zwiększa tempo przemiany materii, więc oglądanie horrorów może również pomóc w walce z przyczynami nadwagi.

W 2012 roku w badaniach przeprowadzonych przez Uniwersytet Westminster zmierzono, ile kalorii zostało spalonych przez ochotników oglądających dziesięć klasyków horroru.

Średnio w trakcie każdego filmu spalono 113 kalorii, co odpowiada 30 minutom [. Najskuteczniej kalorie spalało „Lśnienie” z 1980 roku - 184 kalorii.

Istnieją również dowody na to, że horrory mogą mieć pozytywny wpływ na życie miłosne, a nawet sprawić, że mniej atrakcyjni mężczyźni zaczną się podobać atrakcyjnym kobietom.

Naukowcy z Uniwersytetu Indiana sparowali 36 uczniów i 36 uczennic, którzy następnie obejrzeli „Piątek 13-tego, część III” z 1982 roku. Wyniki przedstawiono w „Journal of Personality and Social Psychology” w 1986 roku.

Okazało się, że chłopcom horror podobał się bardziej niż dziewczynom i bardziej odpowiadało im towarzystwo wystraszonych koleżanek niż tych odważnych. W przypadku pań było odwrotnie. Zjawisko to znane jako „teoria przytulenia” i mówi, że mężczyźni mało atrakcyjni zyskują na atrakcyjności podczas takiego seansu.

ZOBACZ TAKŻE:

2. Horrory a zawał serca

Możliwe również, że horror przestraszy kogoś na śmierć, powodując zawał serca jako efekt uboczny reakcji na stres. Jeśli ktoś ma problemy z sercem, duży wyrzut adrenaliny może być dla niego naprawdę niebezpieczny.

Horror może doprowadzić do zatrzymania akcji serca także w inny sposób.

Kardiolodzy z Uniwersytetu Maryland w 2005 roku odkryli, że oglądanie wyczerpującego wstępu do "Szeregowca Ryana" spowodowało ucisk na śródbłonek, zmniejszenie przepływu i podniesienie ciśnienia krwi. Ponownie, jest to działanie adrenaliny.

5 rzeczy, które zabijają
5 rzeczy, które zabijają [5 zdjęć]

Średnia długość życia w Polsce to około 75 lat. W 2015 roku ujrzały jednak światło dzienne rzeczy, które...

zobacz galerię

Z kolei naukowcy z Uniwersytetu w Leiden w Holandii pobrali próbki krwi od 24 osób przed oraz po horrorze i zgłosili w „BMJ” w 2015 roku, że film spowodował wzrost stężenia białek krzepnięcia krwi do poziomu związanego ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia zakrzepów, prawdopodobnie z powodu zagęszczenia krwi. Jest to sposób organizmu na wzmocnienie na wypadek przewidywanego silnego krwawienia.

Jak mówi Natalie Riddell, jest to również efekt ewolucji. Wiemy, że nie grozi nam niebezpieczeństwo, ale nasze ciało reaguje instynktownie.

Oglądając przerażające filmy możemy również mieć zimne dłonie i stopy. Naukowcy z Uniwersytetu Kiusiu w Japonii twierdzą, że w momencie, kiedy strach i lęk rośnie, temperatura dłoni spadła. Ma to być kolejny efekt reakcji "walki lub ucieczki”, czyli zmiana trasy krwi z kończyn do miejsc, gdzie w sytuacji zagrożenia może zrobić więcej dobrego, takich jak serce i mięśnie.

Taka reakcja organizmu tłumaczy również, dlaczego podczas oglądania strasznego filmu dostajemy gęsiej skórki i zaczynamy patrzeć przez ramię.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!