Groźny paciorkowiec atakuje w Polsce. "Błyskawiczna utrata wydolności nerek, płuc, serca"

Lekarze notują kolejne przypadki ciężkich zakażeń paciorkowcowych. - To, co niepokoi, to tempo rozwoju objawów - mówi internista dr n. med. Jacek Górka. - Zdarzało się, że już w pierwszych godzinach po rozpoczęciu hospitalizacji pacjenci wymagali leczenia na oddziale intensywnej terapii.

Lekarze notują przypadki piorunującej sepsy u młodych, nieobciążonych pacjentówLekarze notują przypadki piorunującej sepsy u młodych, nieobciążonych pacjentów
Źródło zdjęć: © Getty Images
Katarzyna Grzęda-Łozicka

Gwałtowny przebieg: od zwykłej gorączki do ciężkiej sepsy

To jeden z najcięższych sezonów infekcyjnych od lat. Od początku roku Polaków nękają nie tylko COVID i grypa, ale jest też kilkakrotnie więcej zachorowań m.in. na gruźlicę i krztusiec. Lekarze zwracają uwagę też alarmujący wzrost zakażeń bakterią Streptococcus pyogenes, czyli paciorkowcem ropotwórczym grupy A.

- Zdecydowanie widzimy większą częstość zakażeń o ciężkim przebieg inwazyjnymi paciorkowcami. W ostatnim czasie obserwowaliśmy kilka przypadków piorunującej sepsy u stosunkowo młodych, nieobciążonych pacjentów - przyznaje dr Jacek Górka z Kliniki Intensywnej Terapii i Anestezjologii 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie.

Lekarz zaznacza, że największy niepokój budzą niespotykane wcześniej ciężkie przypadki zakażeń z niewydolnością wielonarządową, z błyskawicznie szybkim przebiegiem.

Dr Grzesiowski o fali pogrypowych powikłań. W tym roku jest ich więcej

Paciorkowce z grupy A mogą wywołać zespołu wstrząsu toksycznego
Paciorkowce z grupy A mogą wywołać zespołu wstrząsu toksycznego © Getty images

- Zwykle infekcja zaczyna się tak jak typowe zakażenia paciorkowcowe, czyli gorączką, objawami z górnych dróg oddechowych. Jednak to, co jest w ostatnim okresie niecodzienne, to liczba ciężkich zakażeń, przebiegających z ciężkim zapaleniem płuc, sepsą, zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych czy martwiczym zapaleniem powięzi. To, co niepokoi, to tempo rozwoju objawów. Zdarzało się, że już w pierwszych godzinach po rozpoczęciu hospitalizacji pacjenci wymagali leczenia na oddziale intensywnej terapii - podkreśla dr Górka.

O podobnych rozpoznaniach mówią również lekarze z innych placówek w kraju. W Małopolsce tylko w tym roku na szkarlatynę wywołaną paciorkowcem zachorowało ponad 1200 osób.

- W pierwszych trzech miesiącach roku zaobserwowaliśmy wzrost liczby ciężkich zakażeń paciorkowcowych. Dominują zakażenia szczepem Streptococcus pneumoniae. Kilkoro stosunkowo młodych pacjentów, bez obciążeń chorobowych, wymagało hospitalizacji z powodu sepsy w przebiegu paciorkowcowego zapalenia płuc - tłumaczy lek. Michał Jan Dworzyński, specjalista medycyny ratunkowej, kierownik SOR w Wojewódzkie Wielospecjalistyczne Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi.

Trzykrotnie więcej zakażeń inwazyjnymi paciorkowcami

Obserwacje lekarzy potwierdzają raporty Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH - liczba zgłoszonych inwazyjnych zakażeń paciorkowcami od początku roku jest trzy razy większa niż w analogicznym okresie 2022 r. Od 1 stycznia do 15 marca 2023 r. wykryto 9557 przypadków płonicy (szkarlatyny) i 755 róży, w porównywalnym okresie 2022 r. potwierdzono - 1044 zachorowań na płonicę i 285 na różę.

- Dane KOROUN wskazują, że w grudniu 2022 r. liczba nadesłanych inwazyjnych izolatów Streptococcus pyogenes była trzy razy większa niż w analogicznym okresie w latach 2018-2019. Początek roku 2023 przyniósł podobne obserwacje. W ostatnich trzech miesiącach, podobnie jak w poprzednich latach, najwięcej przypadków iGAS (paciorkowiec ropotwórczy grupy A - przyp. red.) obserwuje się w grupie osób dorosłych powyżej 45 lat, ale podobnie jak w innych krajach więcej tych zakażeń pojawiło się również w młodszych grupach wiekowych. Odnotowano również więcej przypadków zakończonych zgonem w grupie dzieci poniżej 10 lat - wskazuje Marlena Kiedrowska z Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego.

Większość schorzeń wywołanych paciorkowcami typu A to zakażenia o charakterze nieinwazyjnym, takie jak angina paciorkowcowa, szkarlatyna, ropień okołomigdałkowy, zapalenie zatok, ucha środkowego oraz powierzchowne zapalenia skóry. W przypadku zakażeń inwazyjnych (iGAS) najczęściej dochodzi do rozwoju sepsy, zakażenia tkanki podskórnej i zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

- Paciorkowiec grupy A produkuje kilkanaście bardzo niebezpiecznych białek, które są toksynami dla naszego organizmu. Toksyny wytwarzane przez tę bakterię uszkadzają bardzo silnie nasze narządy, powodując błyskawiczną utratę wydolności nerek, płuc, serca - wyjaśniał w rozmowie z WP abcZdrowie dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. zagrożeń epidemicznych.

- Najbardziej niebezpieczną postacią są przypadki, kiedy ta bakteria przedostanie się do krwi i wtedy wywołuje bardzo szybko sepsę i groźny dla życia wstrząs toksyczny - dodaje lekarz.

Zakażenia paciorkowcami grupy A rosną też w Niemczech

Podobny schemat infekcji paciorkowcem A ze skrajnie ciężkimi przebiegami obserwowano wcześniej m.in. we Francji, Szwecji i Holandii. W ostatnich tygodniach gwałtowny wzrost zachorowań na szkarlatynę notują też Niemcy.

- Nasze obserwacje są spójne z tymi płynącymi z Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii, gdzie również obserwuje się gwałtowny wzrost przypadków ciężkiej niewydolności oddechowej o etiologii Streptococcus pyogenes, z koniecznością stosowania pozaustrojowej oksygenacji przezbłonowej, czyli ECMO - zaznacza dr Górka.

Nadal nie jest jasne, jakie mogą być przyczyny tych wzrostów. Eksperci wskazują, że częściowo może to być związane z osłabieniem odporności po przebyciu wcześniejszych infekcji, takich jak grypa, czy COVID - wirusy torują drogę bakteriom.

- Wzmożona w tym sezonie aktywność wirusów grypy i RS również przyczynia się do tej sytuacji. Należy pamiętać, że Streptococcus pyogenes posiada na swojej powierzchni adhezyny, czyli struktury wiążące białka macierzy pozakomórkowej. Uszkodzony przez wirusy nabłonek może ułatwiać kolonizację nosogardła przez ten drobnoustrój - wyjaśnia Kiedrowska.

Katarzyna Grzęda-Łozicka, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Kardiolog wskazał najlepsze owoce na wieczór. Mówi też, czego lepiej unikać
Kardiolog wskazał najlepsze owoce na wieczór. Mówi też, czego lepiej unikać
Naukowcy zbadali 1426 dorosłych. Tak kawa może wpłynąć na wątrobę
Naukowcy zbadali 1426 dorosłych. Tak kawa może wpłynąć na wątrobę
"Zjada" wątrobę od środka. Ryzyko NAFLD rośnie diametralnie
"Zjada" wątrobę od środka. Ryzyko NAFLD rośnie diametralnie
Przełom w wykrywaniu alzheimera? Badanie krwi może wyprzedzić objawy
Przełom w wykrywaniu alzheimera? Badanie krwi może wyprzedzić objawy
Polacy masowo rezygnują z sanatoriów. Wyjazd możliwy nawet w kilka dni
Polacy masowo rezygnują z sanatoriów. Wyjazd możliwy nawet w kilka dni
Nowotwór nerki może długo nie dawać objawów. Tak bywa wykrywany
Nowotwór nerki może długo nie dawać objawów. Tak bywa wykrywany
Plan NFZ bez podpisu ministra. "Plan cięć jest realizowany"
Plan NFZ bez podpisu ministra. "Plan cięć jest realizowany"
Nowy projekt MZ. Leczenie HIV i HCV nie tylko dla ubezpieczonych
Nowy projekt MZ. Leczenie HIV i HCV nie tylko dla ubezpieczonych
Siódma osoba z zarzutami po śmierci 20-latka. Prokuratura oskarża pielęgniarkę
Siódma osoba z zarzutami po śmierci 20-latka. Prokuratura oskarża pielęgniarkę
"Test drugiego piętra". Zdradza, w jakiej kondycji jest serce
"Test drugiego piętra". Zdradza, w jakiej kondycji jest serce
Nielegalnie skopiował dane pacjentów. Samorząd promuje go na branżowej konferencji
Nielegalnie skopiował dane pacjentów. Samorząd promuje go na branżowej konferencji
Dick Van Dyke ma ponad sto lat. W długowieczności pomaga mu jeden nawyk
Dick Van Dyke ma ponad sto lat. W długowieczności pomaga mu jeden nawyk