Trwa ładowanie...

Kardiolog Beata Poprawa dwa razy chorowała na COVID-19. "To było dramatyczne doświadczenie"

Czy można dwa razy zakazić się koronawirusem? Lekarka z Tarnowskich Gór doświadczyła tego na własnej skórze. - Pierwszy test dodatni dostałam w kwietniu. Kiedy w październiku znowu wykryto u mnie zakażenie SARS-CoV-2, po prostu nie mogłam w to uwierzyć. Przecież wszyscy powtarzali, że raczej to nie powinno się zdarzyć. Niestety, w obu przypadkach miałam pełnoobjawowy COVID-19 - opowiada dr Beata Poprawa w rozmowie z WP abcZdrowie.

Zobacz film: "Dbaj, nie panikuj. Akcja specjalna Wirtualnej Polski"

spis treści

Artykuł jest częścią akcji Wirtualnej Polski #DbajNiePanikuj.

1. Najcięższy miesiąc w życiu

Dr Beata Poprawa jest kardiolożką oraz ordynatorką Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Tarnowskich Górach. W ciągu pół roku dwukrotnie wykryto u niej zakażenie koronawirusem.

- Pierwszy raz do zakażenia doszło w kwietniu tego roku. Prawdopodobnie zakaziłam się od jednego z pacjentów. Został przyjęty do szpitala z objawami gastroenterologicznymi, nic nie wskazywało, że może być zakażony koronawirusem. Wymaz jednak okazał się dodatni - opowiada kardiolog.

Dr Beata Poprawa** jest kardiolożką oraz ordynatorką Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Tarnowskich Górach
Dr Beata Poprawa** jest kardiolożką oraz ordynatorką Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Tarnowskich Górach (Facebook)

Wtedy również dr Poprawa musiała poddać się testom w kierunku SARS-CoV-2.

- Kiedy dostałam dodatni wynik, pierwsze co przyszło mi do głowy, że to musi być jakaś pomyłka, przecież czuję się bardzo dobrze. W ciągu doby jednak zaczęły lawinowo pojawiać się objawy. Zaczęło się od gorączki i bólu mięśni, potem wystąpiły typowe objawy od strony układu oddechowego – kaszel, a z czasem i duszność. Do tego doszło zapalenie spojówek oraz tchawicy. Praktycznie nic nie widziałam, a w dodatku ledwie mówiłam - opowiada lekarka.

Działo się to wszystko w szczytowym momencie pierwszej fali epidemii koronawirusa, kiedy cały system opieki zdrowotnej był kompletnie przeciążony. - Dlatego bardzo nie chciałam jechać do szpitala. Postanowiłam, że odseparuję się od swoich najbliższych i będę leczyć się na własną rękę przy wsparciu kolegów lekarzy oraz rodziny, również składającej się głównie z lekarzy - opowiada dr Poprawa.

Izolacja trwała prawie miesiąc. - To był najbardziej dramatyczny czas w moim życiu. Chyba nigdy nie będę w stanie zapomnieć tych nocy, kiedy miałam tak krótki oddech, że bałam się, że po prostu nie dożyję do rana - opowiada dr Poprawa.

Zobacz również: Koronawirus. Syndrom chronicznego zmęczenia po COVID-19. Czy można go wyleczyć?

2. Koronawirus. Wynik ponownie dodatni

Jak przyznaje dr Beata Poprawa, zachorowanie na COVID-19 było dla niej ogromną traumą.

- Na pewno teraz mi - jako lekarzowi - jest łatwiej zrozumieć, co czuje pacjent, który się dusi - opowiada dr Poprawa. - Ogólnie z choroby wyszłam w bardzo kiepskiej kondycji psychicznej. Miałam lęki, które przyczyniły się do długo utrzymującej się bezsenności - dodaje.

Mimo że lekarka czuła, że jeszcze nie w pełni wyzdrowiała, musiała wrócić do pracy. - Miałam problem z wejściem na drugie piętro, tak drastycznie zmniejszyła się moja wydolność. Przeważyło jednak poczucie odpowiedzialności. Nie dając sobie żadnej taryfy ulgowej, szybko wróciłam do szpitala. Wtedy bardzo brakowało personelu medycznego, wiec nie było kiedy zastanawiać się nad własnym powrotem do formy - mówi dr Poprawa.

Kiedy na początku października historia zaczęła się powtarzać, lekarka nie mogła w to uwierzyć.

- Było to dla mnie bardzo przykre, ponieważ po chorobie, co najmniej kilka razy miałam do czynienia z zakażonymi pacjentami, więc również musiałam się testować. Za każdym razem wynik był ujemny, a tu nagle znowu pojawił się plus - wspomina lekarka. - Kiedy w tym samym czasie na oddziale zaczęli chorować na COVID-19 inni lekarze, wykluczyłam pomyłkę podczas przeprowadzania testu - dodaje.

Dr Beata Poprawa dwukrotnie przeszła COVID-19
Dr Beata Poprawa dwukrotnie przeszła COVID-19 (Facebook)

Wynik niestety nie był fałszywie dodatni, ponieważ już wkrótce u dr Poprawy znowu rozwinęły się objawy COVID-19. - Był to dla mnie duży szok. Wielu naukowców w tamtym momencie powtarzało, że to się raczej nie powinno się zdarzyć, że po przejściu infekcji powinna powstać jakaś odporność - opowiada dr Poprawa.

Oprócz niedowierzania był też strach. Już wtedy przypadki ponownego zakażenia SARS-CoV-2 były odnotowywane w Holandii i USA. W przypadku obu pacjentów drugi COVID-19 miał znacznie cięższy przebieg i zakończył się zgonem.

- Za drugim razem znowu miałam pełnoobjawowy przebieg choroby z dusznością, kaszlem, potężnymi bólami głowy, zaburzeniami smaku i węchu. Był to więc comeback w pełnej okazałości. Na szczęście w moim przypadku reinfekcja przebiegała nieco łagodniej. Chociaż przede mną są jeszcze badania, które mają dopiero ocenić, czy nie doszło do jakichś długotrwałych powikłań - tumaczy lekarka.

3. Jaką będziemy mieć odporność na koronawirusa?

Prawdopodobnie przypadek ponownego zakażenia dr Beaty Poprawy był jednym z pierwszych w Polsce. Niestety, dane o innych reinfekcjach nie są dostępne.

- O tym jednak słychać coraz częściej. Temat reinfekcji ciągle się pojawia na medycznych forach - opowiada lekarka. - Wszyscy chcą wiedzieć, jaką będziemy mieć odporność na koronawirusa. Wygląda na to, że jest to mocno uzależnione od indywidualnych cech układu immunologicznego. Jedne osoby zyskują odporność na długo, inne mają ją krócej. Wciąż jednak nie wiemy, jakie dokładnie mechanizmy tym rządzą. Moim zdaniem, koronawirus będzie jak wirus grypy - ulegał mutacjom, co spowoduje, że uzyskana odporność będzie tylko czasowa. Oznacza to, że również szczepienia będą musiały być powtarzane okresowo. Za wcześnie jednak, żeby wyciągać jednoznaczne wnioski. Jest to nowy wirus i my się go dopiero uczymy. SARS-CoV-2 cały czas nas zaskakuje. Bez przerwy dochodzą nowe doniesienia, czasami kompletnie sprzeczne - podsumowuje dr Beata Poprawa.

Zobacz również: Czy można zakazić się koronawirusem drugi raz? Dr Łukasz Rąbalski: Takich przypadków będzie coraz więcej

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.