Trwa ładowanie...

Koronawirus. Nieżyt nosa może być groźnym objawem COVID-19. Prof. Skarżyński: powikłania mogą doprowadzić do konieczności leczenia operacyjnego

Osoby zakażone koronawirusem coraz częściej skarżą się na nieżyt nosa. Zdaniem ekspertów ten objaw występuje w trzeciej fali epidemii znacznie liczniej niż podczas dwóch poprzednich. Prof. Piotr H. Skarżyński oraz prof. Ewa Czarnobilska wyjaśniają, dlaczego nie wolno bagatelizować kataru.

Zobacz film: "Prof. Simon o lekach stosowanych na astmę. Czy znajdą zastosowanie w leczeniu COVID-19?"

spis treści

1. Obrzęk błony śluzowej nosa

Od początku trzeciej fali koronawirusa lekarze sygnalizowali, że pacjenci z COVID-19 zgłaszają nieco inne objawy niż dotychczas. Zdecydowanie częściej skarżą się na ból głowy i gardła, a ostatnio również coraz częściej zgłaszany jest nieżyt nosa.

Zwykły katar może skończyć się jako przewlekle zapalenie zatok
Zwykły katar może skończyć się jako przewlekle zapalenie zatok (Getty Images)

Jak wyjaśnia prof. dr hab. Piotr H. Skarżyński, otorynolaryngolog, audiolog i foniatra, zastępca kierownika Zakładu Teleaudiologii i Badań Przesiewowych w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu, składa się na to kilka czynników.

- Zakażenie koronawirusem powoduje, że zmienia się charakter błony śluzowej, staje się ona obrzęknięta. Może to prowadzić do zablokowania nosa, bólu głowy oraz uczucia spływającej wydzieliny po tylnej stronie gardła. Do tego dochodzi fakt, że nosimy maseczki, więc błona jest wysuszona i jeszcze bardziej podatna na infekcje innymi drobnoustrojami oraz objawy związane z alergią - wyjaśnia prof. Skarżyński.

Niewykluczone też, że nowe objawy są spowodowane rozpowszechnieniem w Polsce brytyjskiej mutacji koronawirusa.

- Pojawiają się bardzo wstępne doniesienia, że mutacje mogą powodować większą predyspozycję wirusa do namnażania się w obrębie śluzówki nosa. Na razie jednak są to wstępne prace. Myślę, że potrzeba jest jeszcze co najmniej kilku miesięcy, aby ukazały badania, jednoznacznie wskazujące na ten związek - mówi prof. Skarżyński.

2. Zwykły katar może skończyć się jako przewlekle zapalenie zatok

Według prof. Skarżyńskiego nieżyt nosa jest poważnym objawem i nie należy go bagatelizować jak "zwykły katarek".

- W takich przypadkach powinniśmy przede wszystkim zadbać o odpowiednie nawilżenie śluzówki nosa. Chodzi o irygacje i inhalacje z kortykosteroidami. Również jest możliwość miejscowego zastosowania kortykosteroidów w postaci aerozoli do nosa. Powinniśmy dopilnować, aby nie doszło do zablokowania wydzieliny w obrębie zatok szczękowych, ponieważ może to doprowadzić do przewlekłego zapalenia zatok - ostrzega profesor.

Jak podkreśla prof. Skarżyński, jest coraz więcej osób, które borykają się z takimi powikłaniami po zakażeniu SARS-CoV-2.

- Często zdarzają się pacjenci, którzy przez kilka miesięcy walczą z zapaleniem zatok po COVID-19. W niektórych przypadkach konieczne jest leczenie operacyjne. Niestety, wszystko wskazuje, że takich pacjentów będzie coraz więcej - mówi ekspert.

3. Jak odróżnić objawy zakażenia koronawirusem od alergii?

Prof. Ewa Czarnobilska, kierownik Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie i małopolski konsultant w dziedzinie alergologii, przestrzega jednak, aby nie traktować wszystkich objawów o charakterze nieżytu nosa jako podejrzenie infekcji SARS-CoV-2.

- Faktycznie zwiększa się liczba pacjentów, którzy zgłaszają objawy nieżytu nosa. To jednak może być związane z faktem, iż w tej chwili zaczyna pylić brzoza. Badania pokazują, że przez zanieczyszczenia powietrza nawet osoby, które do tej pory nie miały alergii wziewnych, mogą jej doświadczyć. Dlatego byłabym bardzo ostrożna w diagnozowaniu nieżytu nosa jako objawu zakażenia koronawirusem – wyjaśnia prof. Czarnobilska.

Ekspertka podkreśla, że nawet dodatni wynik testu w kierunku SARS-CoV-2 nie wyklucza tego, że nieżyt nosa może mieć podłoże alergiczne. - Część pacjentów może przechodzić zakażenie bezobjawowo i jednocześnie mieć alergię, która będzie objawiać się katarem – podkreśla prof. Czarnobilska.

Jak odróżnić objawy zakażenia koronawirusem od alergii?

Prof. Czarnobilska radzi zwrócić uwagę na kilka szczegółów. W obu przypadkach może dochodzić do zaburzenia snu i wystąpienia gorączki. Jednak podczas reakcji alergicznych temperatura utrzymuje się w granicach stanu podgorączkowego (ok. 37 st. C). Kiedy w COVID-19 gorączka może być bardzo wysoka i utrzymywać się przez kolejne dni.

- W przypadku zakażenia koronawirusem objawy są ciągłe i mają tendencje do nasilania się. Z dnia na dzień widzimy ich progresję. Z kolei u pacjentów z alergią objawy się są nieregularne, to nasilają się, to łagodnieją. Do zaostrzenia może dochodzić zwłaszcza w słoneczne dni i po pobycie na zewnątrz – tłumaczy prof. Ewa Czarnobilska.

W takich przypadkach oprócz konsultacji alergologicznej eksperci zalecają noszenie maseczek na świeżym powietrzu. Nawet maseczki chirurgiczne są w stanie powstrzymać powodujące uczulenie pyłki.

Zobacz również: Koronawirus. Senność, bóle głowy i nudności mogą zwiastować ciężki przebieg COVID-19. "Wirus atakuje układ nerwowy"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

    Pomocni lekarze

    Szukaj innego lekarza