Liczy się czas. Ten nowotwór jest często rozpoznawany jesienią

Gdy jesienią letnia opalenizna odchodzi do przeszłości, znacznie łatwiej zauważyć zmiany zachodzące na skórze. Lekarze przypominają, że w przypadku czerniaka – jednego z najczęstszych nowotworów – czas reakcji i wczesne rozpoznanie mogą ratować życie.

Regularnie trzeba dokonywać samobadania skóryRegularnie trzeba dokonywać samobadania skóry
Źródło zdjęć: © Materiały WP • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Mateusz Różański

– Każde znamię, które zmienia kolor, kształt, wielkość lub zaczyna budzić nasz niepokój, powinno zostać ocenione przez specjalistę – wyjaśniał w rozmowie z TVN 24 prof. Piotr Rutkowski, specjalista chirurgii onkologicznej i kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii.

Tysiące chorych rocznie

Na świecie nowotwory skóry należą do najczęściej diagnozowanych nowotworów złośliwych, osiągając miliony przypadków rocznie. W Polsce oficjalne statystyki wykazują około 15–20 tys. nowych zachorowań na nieczerniakowe raki skóry oraz ponad 4 tys. przypadków czerniaka rocznie. Z powodu niedoszacowania rzeczywista skala problemu jest jeszcze wyższa i stale rośnie. Tymczasem czynnikiem rozwoju tego nowotworu jest promieniowanie słoneczne, na które wystawiamy swoją skórę nieustannie.


DLA CIEBIE
Chorują miliony kobiet, ale wstydzą się iść do lekarza. "Cierpią w milczeniu"

Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów w 2023 r. w Polsce zdiagnozowano 4458 przypadków czerniaka skóry, a 1333 osoby zmarły z powodu tej choroby.

Czym jest czerniak i gdzie może się pojawić?

Czerniak wywodzi się z melanocytów, czyli komórek odpowiedzialnych za produkcję barwnika skóry (melaniny). Choć najczęściej rozwija się na obszarach najbardziej narażonych na słońce – takich jak nogi, ramiona, twarz i plecy – może pojawić się również w miejscach nieoczywistych, takich jak podeszwy stóp, dłonie, przestrzeń pod paznokciami, pośladki czy okolice intymne.

Zasada ABCDE

W codziennej obserwacji własnego ciała pomocna jest tzw. zasada ABCDE, która pozwala wcześnie zauważyć niepokojące sygnały:

  • A (Asymetria): Zmiana przybiera nieregularny kształt.
  • B (Brzegi): Krawędzie znamienia stają się poszarpane, ząbkowane lub rozmyte.
  • C (Kolor): Alarmująca jest każda zmiana barwy – nie tylko ciemnienie, ale też brak ciemnego pigmentu.
  • D (Średnica / Rozmiar): Powiększenie się znamienia – niezależnie od tego, czy mamy je od urodzenia, czy pojawiło się niedawno.
  • E (Ewolucja): Szybkie przekształcanie się znamienia, jego wzrost lub pojawienie się swędzenia czy krwawienia na przestrzeni 2–3 miesięcy.

Trzeba jednak pamiętać, że wystąpienie jednej z powyższych cech nie oznacza automatycznie diagnozy nowotworu. Zmiany mniejsze niż 6 mm także mogą wymagać oceny w dermatoskopii, który pozwala lekarzowi precyzyjnie zbadać strukturę tkanki.

– Szczególną uwagę zwracajmy na części ciała stale odsłonięte i narażone na słońce przez cały rok: twarz, dłonie oraz stopy. Często błędnie uznaje się nowe zmiany skórne za naturalny przejaw starzenia się. Tymczasem mogą to być zmiany nowotworowe. Musimy dbać o naszą skórę z taką samą troską jak o każdy inny narząd naszego organizmu – tłumaczył w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Maciej Nowacki z Katedry Dermatologii i Wenerologii Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Raki łatwe do wyleczenia

Wczesne wykrycie zmian nowotworowych na skórze pozwala na szybkie wdrożenie skutecznego leczenia.

– Małe zmiany skórne są w 99-100 procentach całkowicie wyleczalne. Nie należy unikać lekarza i czekać, aż zmiana będzie miała centymetr, dwa czy trzy, bo wtedy sytuacja robi się niebezpieczna – tłumaczył w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Wojciech Zegarski, onkolog i chirurg – Dziś większość gabinetów lekarzy rodzinnych, dermatologów czy chirurgów jest wyposażona w dermatoskopy. W powiększeniu można łatwo ocenić zmianę i zaradzić problemowi. Wycięcie zmiany o wielkości 2–3 milimetrów z maleńkim marginesem daje stuprocentowe wyleczenie – dodaje.

W ostatnim czasie polscy pacjenci uzyskali dostęp do nowoczesnych terapii, pozwalających z sukcesem leczyć również zaawansowane nowotwory skóry.

– Kiedyś większość pacjentów z zaawansowanym czerniakiem nie dożywała pięciu lat od momentu diagnozy – mówił prof. Rutkowski, lekarz. – Od około pół roku mamy możliwość stosowania leczenia przedoperacyjnego u chorych z zaawansowanym regionalnie czerniakiem, czyli takim, który na przykład dał przerzuty do okolicznych węzłów chłonnych. Zastosowanie zaledwie dwóch cykli immunoterapii przed zabiegiem powoduje, że u 50 procent chorych dochodzi do całkowitej remisji w tych węzłach chłonnych. Po wycięciu zmienionego węzła tacy pacjenci nie wymagają dalszego leczenia i żyją długo i szczęśliwie. To jest ogromny postęp – zauważa prof. Rutkowski.

Mity o czerniaku

Wokół nowotworów skóry krąży wiele powszechnych przekonań, które mogą uśpić naszą czujność. Wbrew popularnej opinii, brak oparzenia słonecznego wcale nie oznacza, że skóra jest bezpieczna – promieniowanie ultrafioletowe (UV) uszkadza komórki naskórka także wtedy, gdy nie dochodzi do bolesnego zaczerwienienia, a skutki wieloletniej ekspozycji po prostu się kumulują.

Kolejnym mitem jest przekonanie, że czerniak powstaje wyłącznie ze starych pieprzyków; w rzeczywistości w większości przypadków rozwija się jako zupełnie nowa zmiana na dotąd czystej skórze.

Warto też pamiętać, że zagrożenie nie dotyczy tylko osób intensywnie się opalających czy mających jasną karnację – zachorować może każdy. Ponadto czekanie na ból jest błędem, ponieważ wczesne stadium czerniaka z reguły nie daje żadnych dolegliwości bólowych, a jedynym sygnałem ostrzegawczym jest zmiana wyglądu znamienia.

Profilaktyka w praktyka: Wyniki badań przesiewowych

O tym, jak ogromną rolę odgrywa regularna diagnostyka, świadczą wyniki akcji profilaktycznej "Skóra pod lupą – znamiona pod kontrolą", zorganizowanej w Kielcach we współpracy ze Stowarzyszeniem Sarcoma.

Podczas bezpłatnych konsultacji przebadano 831 osób, z czego aż 82 uczestników (blisko 10 proc.) skierowano do dalszej diagnostyki. Wczesne wykrycie podejrzanych zmian umożliwia szybką interwencję chirurgiczną, która na początkowym etapie daje niemal 100 proc. szans na całkowite wyleczenie.

Spersonalizowana szczepionka mRNA

Dla pacjentów z zaawansowanymi postaciami czerniaka nadzieję niosą najnowsze osiągnięcia medycyny. Podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ESMO 2026) zaprezentowano wyniki III fazy badania klinicznego INTerpath-001, prowadzonego przez firmy Moderna oraz MSD, które przygotowują badania nad spersonalizowaną szczepionką przeciwnowotworową, opartą na technologii mRNA.

W badaniu wzięło udział 1137 pacjentów po chirurgicznym usunięciu czerniaka w stadium IIB–IV. Naukowcy oceniali skuteczność intismeranu – eksperymentalnej, spersonalizowanej terapii mRNA – podawanego łącznie z immunoterapią pembrolizumabem. Połączenie obu leków zmniejszyło względne ryzyko nawrotu choroby lub zgonu o 42 proc. w porównaniu ze stosowaniem samej immunoterapii. Ponadto po dwóch latach od leczenia 82,2 proc. pacjentów z grupy terapii skojarzonej żyło bez nawrotu choroby, podczas gdy w grupie monoterapii odsetek ten wynosił 70 proc.

Preparat jest tworzony indywidualnie dla każdego chorego na podstawie profilu genetycznego i mutacji wykrytych w jego guzie. Choć nie jest to szczepionka zapobiegawcza dla osób zdrowych, stanowi ogromny krok naprzód w zapobieganiu nawrotom choroby. Niezależnie od postępu farmakoterapii, najskuteczniejszą bronią w walce z czerniakiem pozostaje wczesna diagnoza.

Źródło: TVN

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie