Trwa ładowanie...

"Człowiek nie wierzy, że z tego wyjdzie" - pacjentka opowiada o mgle mózgowej i walce z long COVID

- Zaczęłam wszystko zapominać, nie mogłam sobie przypomnieć wyrazów, nazwisk, szłam gdzieś, coś miałam zrobić i wracałam nie zrobiwszy tego. Miałam wyłączyć pranie, a okazywało się, że w ogóle go nie wstawiłam - opowiada Katarzyna, która przez 3 miesiące walczyła z long COVID.

Zobacz film: "Dr Szułdrzyński o long covid"

spis treści

1. Po COVID-19 dopadła ją mgła mózgowa

Katarzyna zachorowała na COVID-19 pod koniec października 2020 roku. Potem było kilka miesięcy wyrwanych z życia: problemy z pamięcią, koncentracją, brak siły i brak apetytu. W pewnym momencie kobieta była na skraju załamania.

- Za wszelką cenę próbowałam się nie poddać. Moja lekarka powiedziała, że mam mgłę mózgową. A ja na to: Jaką mgłę, co to jest? Kiedy mi to przejdzie? Wtedy nikt o tym nie mówił. Byłam przerażona, tym co się ze mną dzieje, bo człowiek nie wierzy, że z tego wyjdzie - opowiada Katarzyna.

Katarzyna zachorowała na COVID w październiku
Katarzyna zachorowała na COVID w październiku (arch. prywatne)

- Kiedy to zaczynało się u mnie, ciężko było mi znaleźć jakieś informacje na ten temat. Zaczęłam przeszukiwać internet, żeby zobaczyć, czy inni też mają takie problemy. Teraz należę m.in. do międzynarodowej grupy "long COVID", na której chorzy opowiadają o tym, co się u nich dzieje. To jest naprawdę przerażające. Jedni mają problemy neurologiczne, inni z sercem, jeszcze inni z oddychaniem. Narzekają na ogromne zmęczenie albo na bóle niewiadomego pochodzenia. Są wśród nich przypadki osób, które są już rok po chorobie i nadal mają pewne problemy - dodaje.

Ostra faza COVID trwała u pani Katarzyny dwa tygodnie i przebiegała dość typowo: gorączka, kaszel, utrata węchu i smaku.

- Nagle jednego dnia dosłownie wszystko przeszło, jakby ktoś ręką odjął. Kilka dni później zaczęły mnie nękać dziwne objawy neurologiczne, które narastały. To była taka pustka w głowie, jakby ktoś "zabrał mi myślenie". Zaczęłam wszystko zapominać, nie mogłam sobie przypomnieć wyrazów, nazwisk, szłam gdzieś, coś miałam zrobić i wracałam nie zrobiwszy tego. Miałam wyłączyć pranie, a okazywało się, że w ogóle go nie wstawiłam. Pracowałam dużo wolniej, nie mogłam wejść na moje normalne obroty. Jak chciałam przeczytać jakiś artykuł, to musiałam go czytać trzy razy, żeby zrozumieć, o czym jest. Pomoc dzieciom w nauce była wyzwaniem. Nie chciałam, aby widziały, że coś ze mną jest nie tak. To było trudne - wspomina pani Katarzyna.

Okazało się, że cierpi na mgłę mózgową
Okazało się, że cierpi na mgłę mózgową (arch. prywatne)

2. "To był bardzo charakterystyczny ból"

Lista dolegliwości pocovidowych u pani Katarzyny jest bardzo długa. Po chorobie pogorszyła się jej wada wzroku. Do tego doszedł problem z wysokim tętnem i zaburzenia snu, które powodowały, że czuła się coraz bardziej zmęczona.

W ciągu trzech miesięcy walki z long COVID-19 schudła 8 kilo. Jadła z rozsądku. - Mogłam nie jeść przez cały dzień i nie czułam głodu. Chciało mi się tylko pić, więc piłam, ale jadłam z przymusu - przyznaje.

- Było coś jeszcze dziwniejszego - takie oderwanie czasoprzestrzenne. Nie wiem jak to określić, to była utrata poczucia czasu, jakby to, co się dzieje, było zupełnie poza mną. Mogłam usiąść w fotelu i tak przesiedzieć cały dzień. Musiałam się bardzo mocno motywować, żeby coś zrobić. Potem często bolała mnie głowa. To był też bardzo charakterystyczny ból, jakby założono mi ściskającą obręcz na czoło - wspomina.

3. "Zależy mi na tym, żeby ludzie mieli świadomość"

Pani Katarzyna zaczęła szukać pomocy. Dzięki wsparciu bliskich i lekarzy po 3 miesiącach odzyskała siły. Mówi, że czuje się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, ale to przez co przeszła, najchętniej wymazałaby z pamięci. Przyznaje, że to było traumatyczne przeżycie.

- Wciąż towarzyszyło mi uczucie lęku, nie wiadomo przed czym. Ręce mi się nagle zaczynały trząść. Oprócz zaników pamięci i bólu głowy, moje objawy były bardzo zbliżone do depresji. Przechodziłam wcześniej depresję poporodową i chwilami te odczucia były zbliżone - opowiada.

Teraz kobieta chce pomagać innym, bo dobrze wie, jak trudne są to doświadczenia. - To przechodzi, ale bardzo dużo zależy od nas samych i od tego czy ktoś dostanie pomoc, czy zostanie z tym sam. Wiele osób może się poddać. Zależy mi na tym, żeby ludzie mieli świadomość tego, co może nastąpić. Żeby się nie bali, bo ten strach może wpędzić w psychozę. Słyszałam o dwóch próbach samobójczych ludzi, którzy nie wytrzymali tego napięcia. I to byli młodzi ludzie - ostrzega. - Ja sama musiałam zacząć brać leki uspokajające.

- Jeszcze 2 miesiące temu bałam się o tym mówić, bo nie wiedziałam jak zareagują inni, ale teraz widzę, że to jest powszechny problem. Głośno mówi się o tym już w Stanach i w Wielkiej Brytanii. Czas, żeby i u nas zaczęła się publiczna dyskusja - podkreśla kobieta.

Pani Katarzyna przyznaje, że największym problemem przy long COVID jest poczucie niepewności. Chory nie wie, jak długo objawy będą się utrzymywały i czy kiedykolwiek miną. Na to wszystko nakładają się jeszcze doświadczenia z samej choroby i poczucie życia w stanie zagrożenia.

- Człowiek nie wierzy, że z tego wyjdzie. To jest straszne uczucie, bo gdy dochodzą kolejne objawy, to człowiekowi wydaje się, że będzie coraz gorzej - przyznaje.

4. Ponad połowa ozdrowieńców walczy z dolegliwościami pocovidowymi

Na skalę problemu wskazują m.in. badania prowadzone pod kierownictwem dra Michała Chudzika w Łodzi. Wynika z nich, że po trzech miesiącach od przejścia COVID-19, ponad połowa ozdrowieńców ma objawy pocovidowe, a z tej połowy aż 60 proc. zaburzenia neuropsychiatryczne.

- To są takie zmiany, które występują 5-10 lat przed rozwojem choroby otępiennej, którą znamy jako chorobę Alzheimera - tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie dr Michał Chudzik z Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. - Zacząłem swoje obserwacje prawie rok temu, a dziś mój materiał jest największy w Europie. Mimo to nie jesteśmy na razie w stanie choremu powiedzieć: proszę się nie martwić, z naszych doświadczeń z tymi dolegliwościami wynika, że za pół roku będzie wszystko dobrze - dodaje ekspert.

Część specjalistów wskazuje, że powrót do stanu sprzed choroby może trwać nie tygodnie, a lata.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.