Trwa ładowanie...

Long COVID u dzieci. "Miesiącami dochodzą do siebie. Mają zmiany w płucach i depresję"

Lekarze alarmują, że w trzeciej fali epidemii koronawirusa dzieci coraz częściej chorują równie ciężko, jak dorośli. Mogą też doświadczać syndromu long COVID, czyli ciągnących się miesiącami długotrwałych skutków choroby.

Zobacz film: "Reinfekcje u ozdrowieńców. Coraz więcej przypadków. Komentuje prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska"

spis treści

1. "Od zakażenia minęło już półtora miesiąca, a synek wciąż nie wrócił do zdrowia"

O tym, jak długi i dramatyczny może być przebieg COVID-19 u dzieci, przekonała się Kamila Poczęsna, nauczycielka jednej z warszawskich podstawówek oraz mama trójki dzieci. Od początku lutego prawie cała jej 5-osobowa rodzina zakaziła się koronawirusem.

Każdy z domowników przebył infekcję inaczej. Dorośli po kilku tygodniach wrócili do zdrowia, ale dwójka z dzieci do dzisiaj walczy ze skutkami COVID-19. Najgorzej chorobę zniósł niespełna 2-letni Gustaw.

- U Gucia pierwszym objawem COVID-19 była gorączka i brak apetytu. Po kilku dniach synek poczuł się lepiej, więc odetchnęłam z ulgą, myśląc, że przejdzie zakażenie łagodnie. Ale gorączka znowu powróciła. Od tego czasu ciągle to pojawiała się, to znikała – opowiada Kamila.

Gustaw cierpi na long COVID
Gustaw cierpi na long COVID (arch.prywatne)

Po tylu dniach nawracających stanów podgorączkowych system odpornościowy Gucia był tak osłabiony, że doszło do nadkażenia.

- Najpierw na buzi, a potem na rączkach pojawił się liszajec. Maść sterydowa nie pomogła, więc lekarz przepisał antybiotyk. Parę dni później zauważyłam, że język Gucia jest cały w nalocie. Okazało się, że ma kolejną infekcję – grzybicę jamy ustnej – opowiada Kamila.

Po miesiącu kwarantanny Gucio w końcu wrócił do żłobka, ale już po kilku dniach znowu był chory, miał ciężką jelitówkę. Oprócz tego na ciele dziecka pojawiły się atopowe zmiany skóry.

- Minęło już półtora miesiąca od zakażenia, a synek wciąż nie może w pełni wrócić do zdrowia. Wciąż walczymy z katarem, grzybicą oraz zmianami na skórze - opowiada Kamila.

Od początku pandemii koronawirusa uważano, że problem COVID-19 nie dotyczy dzieci, ponieważ poza niewielkim odsetkiem przechodziły one zakażenie bezobjawowo bądź skąpoobjawowo. Jednak wraz z pojawieniem się nowych mutacji koronawirusa zachorowalność wśród dzieci zaczęła wzrastać.

Dzieci często mają zmiany skórne
Dzieci często mają zmiany skórne (arch.prywatne)

- Obserwujemy, że w trzeciej fali epidemii coraz więcej dzieci, a zwłaszcza młodzież zaczyna chorować tak samo ciężko, jak dorośli - opowiada dr Lidia Stopyra, ordynator Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii w Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego w Krakowie.

Co więcej, dzieci podobnie jak dorośli odczuwają długotrwałe skutki choroby, które są określane jako syndrom long COVID. Doświadczają go nawet dzieci, które przeszły zakażenie SARS-CoV-2 łagodnie lub bezobjawowo.

2. Zwłóknienie płuc po COVID-19 jest możliwe również u dzieci

- Ostatnio leczyłam dwójkę dzieci z long COVID - opowiada dr Magdalena Krajewska, specjalistka medycyny rodzinnej. Jedną z pacjentek była 3-letnia dziewczynka, która po zakażeniu SARS-CoV-2 gorączkowała przez cały miesiąc.

- Po 3 tygodniach choroby skierowałam dziecko do szpitala. Szczegółowe badania i morfologia nie wykazały ukrytych chorób, więc po kilku dniach obserwacji dziewczynka została wypisana z diagnozą "przedłużający się COVID-19" – opowiada dr Krajewska.

Drugi przypadek dotyczył 17-letniego chłopaka, który po ponad miesiącu od zakażenia wciąż odczuwał duszność, osłabienie, niższą tolerancję na wysiłek oraz brak koncentracji.

- U części dzieci COVID-19 powoduje zmiany w płucach. W niektórych przypadkach RTG wykazuje wzmożony rysunek zrębu płuc. Takie zmiany wymagają dalszego leczenia i ciągłej kontroli lekarskiej - mówi dr Lidia Stopyra. - Niektóre dzieci wracają do zdrowia dopiero po 2-3 miesiącach. W tym czasie mogą odczuwać obniżoną wydolność, gorsze samopoczucie i pogorszenie tolerancji wysiłku – podkreśla lekarka.

3. "Jest zapał, tylko siły brak"

Lekarze podkreślają, że skala problemu powikłań COVID-19 u dzieci w Polsce nie jest znana, ponieważ statystyki zachorowalności nie są dostępne. Tymczasem w coraz większej liczbie europejskich krajów pojawia się dyskusja o konieczności stworzenia programów rehabilitacji dla dzieci po COVID-19. Takie już powstają w USA.

Ankieta, którą przeprowadziła brytyjska organizacja Long COVID Kids, wykazała, że większość dzieci odczuwała różne objawy nawet po kilku miesiącach po przebytym SARS-CoV-2.

W badaniu wzięło udział 510 dzieci, z których tylko 4,3 proc. wymagało hospitalizacji. Jednak aż 87 proc. badanych odczuwało przedłużające się zmęczenie i osłabienie, 78 proc. bóle głowy, 75 proc. bóle brzucha, 60 proc. bóle mięśni i stawów, 52 proc. miało wysypki.

Niepokojące jest to, że 49 proc. dzieci miało okresy widocznego wyzdrowienia, po których następował nawrót objawów. U wielu dzieci zaobserwowano problemy neurologiczne i psychologiczne, takie jak brak koncentracji, pamięci krótkotrwałej, a także obniżenie nastroju.

Podobne obserwacje ma również Kamila Poczęsna. Jej starszy syn, 6-letni Ignacy, nie chorował od kiedy skończył 3 lata. - Był bardzo żywym, ruchliwym i skorym do zabawy dzieckiem - opisuje Kamila. Ignacy zachorował tydzień po młodszym bracie. Mimo że test był ujemny, miał wszystkie objawy COVID-19: gorączkę, bóle mięśni i stawów, zapalenie górnych dróg oddechowych, a także zmiany skórne.

Starszy brat Gucia również zachorował na COVID
Starszy brat Gucia również zachorował na COVID (arch.prywatne)

- Ignacy, w odróżnieniu od młodszego brata Gucia, chorował krótko. W zasadzie po paru dniach nie miał już żadnych widocznych objawów – opowiada Kamila. Rodziców niepokoi jednak to, że minął już miesiąc po infekcji, a mimo chęci do zabawy Ignacemu wciąż brakuje energii. - Jest zapał, tylko siły brak - mówi Kamila.

4. Depresja postcovidowa u dzieci

Dr Lidia Stopyra opowiada, że zły stan psychiczny jest częstym problemem małych pacjentów po COVID-19.

- Są dzieci, u których nawet po wielu tygodniach od choroby obserwujemy apatię, brak energii, złe samopoczucie, stany depresyjne – mówi dr Lidia Stopyra. Zdaniem lekarki wpływ na to może mieć traumatyczne doświadczenie, jakim dla dziecka jest hospitalizacja, przebywanie w izolacji, widok personelu medycznego w strojach barierowych oraz świadomość zagrożenia. - Dzieci mają telefony z dostępem do internetu, więc czytają i doskonale wiedzą, jakie mogą być skutki COVID-19 – opowiada dr Stopyra.

Eksperci jednak nie wykluczają, że koronawirus może także atakować układ nerwowy, bezpośrednio wpływając na zdrowie psychiczne.

- Musimy poczekać, aż pojawią się wyniki badań naukowych, które wyjaśnią, jakie jest podłoże złej kondycji psychicznej u dzieci po COVID-19 - podkreśla dr Lidia Stopyra.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.