Najlepsze źródła antyoksydantów to "zwyczajne" produkty. Tam jest ich najwięcej
Jeśli chcesz jeść więcej antyoksydantów, nie musisz kupować żadnej wymyślnej żywności ani budować diety od zera. Wystarczy, że częściej sięgniesz po kilka zwykłych produktów, które mają ich naprawdę dużo. Dietetycy wskazują pięć grup, które są szczególnie mocne, a do tego łatwe do wprowadzenia bez kombinowania.
W tym artykule:
Owoce pełne przeciwutleniaczy
W organizmie cały czas powstają wolne rodniki, czyli cząsteczki, które w nadmiarze mogą uszkadzać komórki. Kiedy jest ich za dużo, rośnie stres oksydacyjny, a to może sprzyjać stanom zapalnym i rozwojowi różnych chorób przewlekłych.
Antyoksydanty pomagają ten proces przyhamować. Najważniejsze jest jednak to, że nie działa to jak tabletka przeciwbólowa. Nie zjesz jednego produktu i nie poczujesz natychmiastowej zmiany. Efekt buduje się tygodniami, a nawet miesiącami, bo liczy się regularność.
Na początek warto zwrócić uwagę na jagody. Borówki, maliny, truskawki czy jeżyny są bogate w związki roślinne, które działają przeciwutleniająco. Te owoce są szczególnie bogate w antocyjany i flawonoidy. Do tego mają witaminę C, która też jest antyoksydantem.
Właściwości zdrowotne borówki amerykańskiej
Największy plus jest taki, że nie trzeba wiele robić. To może być garść do jogurtu, owsianki, twarożku, koktajlu albo po prostu jako deser. Jeśli kupujesz mrożone, to wcale nie jest gorsza opcja - często są mrożone szybko po zbiorach, więc zachowują sporo wartości.
Różnorodność na talerzu
Druga grupa to ciemnozielone warzywa liściaste: szpinak, jarmuż, rukola, boćwina. Dietetyk Matthew J. Landry z UC Irvine Joe C. Wen School of Population & Public Health podkreśla, że zawierają luteinę, zeaksantynę i beta-karoten - to związki wspierające zdrowie oczu i odporność. Do tego dochodzą foliany, witamina K i żelazo.
Kolejne na liście znalazły się bataty. Są lepsze niż zwykłe ziemniaki nie dlatego, że są modne, tylko dlatego, że mają sporo beta-karotenu (czyli prekursora witaminy A). Landry wskazuje też, że fioletowe odmiany dostarczają antocyjanów. Do tego zawierają błonnik i dobrze sycą.
Gorzka czekolada (minimum 70 proc. kakao) również jest źródłem flawonoli. Dietetyczka Olivia Mathisen-Holloman z Kaiser Permanente zwraca uwagę, że mogą pomagać w obniżaniu ciśnienia. Warto jednak pamiętać, by skończyć na kilku kostkach, a nie całej tabliczce.
Karczochy w Polsce nadal są niszowe, ale właśnie dlatego warto je wyróżnić. Zawierają flawonoidy i kwas chlorogenowy, a do tego są jednym z lepszych źródeł błonnika. W praktyce najłatwiej korzystać z serc karczocha w słoiku. Możesz je dodać do sałatki, makaronu, pizzy albo past kanapkowych.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- Matthew J. Landry z UC Irvine Joe C. Wen School of Population & Public Health
- Kaiser Permanente
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.