Pacjenci bronią centrów zdrowia psychicznego. MZ zabrało głos
13 maja odbyło się posiedzenie ministerialnej Rady ds. Zdrowia Psychicznego, które może mieć duże znaczenie dla przyszłości centrów zdrowia psychicznego (CZP) w Polsce. Pacjenci obawiają się, że po zakończeniu programu pilotażowego mogą stracić miejsca, w których otrzymują potrzebną pomoc.
W tym artykule:
Centra zdrowia psychicznego miały być odpowiedzią na najpoważniejsze problemy psychiatrii: długie kolejki, zbyt późne zgłaszanie się po pomoc i nadmierne obciążenie szpitali. Pacjent w kryzysie powinien otrzymać wsparcie bez skierowania, możliwie szybko i w swoim otoczeniu, a nie dopiero wtedy, gdy konieczna staje się hospitalizacja.
Pacjentom i ich rodzinom zależy, by funkcjonujący model zachować.
Centra mają się dalej rozwijać
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zapewnia, że centra zdrowia psychicznego mają być dalej rozwijane. - Docelowy model zakłada w roku 2029 objęcie całej populacji polskiej modelem opieki środowiskowej - mówi w odpowiedzi na pytanie WP abcZdrowie.
Resort chce też oceniać działanie centrów na podstawie wskaźników jakościowych. Kęcka informuje, że pierwsze działania już podjęto. - Wprowadziliśmy w kwietniu model, który pokazuje wskaźniki jakościowe i to będzie oparte o wskaźniki jakościowe, które w tej chwili są też zbierane właśnie po to, żeby móc docelowo ocenić zasadność ich wprowadzenia - mówi.
Pilotaż przyniósł część oczekiwanych efektów
Przedstawicielka MZ przyznaje również, że pilotaż przyniósł część oczekiwanych efektów, ale nie wszystkie. - Model, który jest w tej chwili i kierunek, który miał pokazywać, to było zmniejszenie hospitalizacji i objęcie opieką środowiskową pacjentów, którzy tego potrzebują. Fakt jest taki, że w tej chwili obserwujemy większą liczbę pacjentów, którzy docierają do opieki środowiskowej i to jest pierwszy efekt, który został osiągnięty. Natomiast niekoniecznie udało nam się osiągnąć efekt zmniejszonej liczby hospitalizacji - dodaje Kęcka. Wyjaśnia, że chodzi o populację, która jest objęta opieką.
Punkty zgłoszeniowo-koordynacyjne zostają
Resort zapewnia też, że nie zamierza likwidować kluczowych elementów obecnego modelu. - Wiemy, że punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny jest jednym z elementów, który dobrze działał w ramach centrum zdrowia psychicznego, ponieważ zapewniał dobrą i szybką pomoc oraz ustalenie jakiegoś dalszego planu działania. Te punkty zgłoszeniowo-koordynacyjne zostają - tłumaczył Maciej Karaszewski, dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia. - Zostają asystenci zdrowienia -dodał.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.