Polskie przychodnie zapchane, a wysyp chorych dopiero przed nami. Tymczasem Chińczykom znów puszczają nerwy

W Chinach COVID znowu daje się we znaki, a władze wprowadzają nowe ograniczenia i lockdowny. Tymczasem w Polsce lekarze ubolewają, że pacjenci masowo nie przestrzegają obostrzeń, mimo że maseczki nadal są obowiązkiem w placówkach medycznych. - Za chwilę czeka nas kolejny wysyp chorych, a wśród pacjentów panuje bardzo duże rozprężenie. Maseczki dostają często dopiero na miejscu od personelu - podkreśla Jacek Krajewski, lekarz rodzinny i prezes "Porozumienia Zielonogórskiego".

Idąc do przychodni wielu pacjentów nie przestrzega obostrzeńIdąc do przychodni wielu pacjentów nie przestrzega obostrzeń
Źródło zdjęć: © Getty Images
Katarzyna Prus

W Chinach znowu lockdown

W Chinach COVID-19 znowu zaatakował, a przed mieszkańcami stanęło widmo kolejnego zamknięcia. Jak donosi ABC News, władze już ogłaszają nowe lockdowny i ograniczenia w podróżowaniu po tym, jak w ubiegłym tygodniu liczba dziennych zakażeń wzrosła aż trzykrotnie (w czasie tygodniowego święta narodowego upamiętniającego utworzenie Chińskiej Republiki Ludowej) z 600 do ok. 1800.

Chiny są jednym z niewielu miejsc na świecie, które wciąż stosują surowe środki, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. W poniedziałek wprowadzono już lockdown w mieście Fenyang w północnych Chinach, po tym, jak poprzedniego dnia podczas testowania wykryto pozytywny przypadek. W pobliskim regionie Mongolii Wewnętrznej, stolica Hohhot ogłosiła zakaz wjazdu dla pojazdów z zewnątrz. W mieście zarejestrowano ponad dwa tys. przypadków w ciągu 12 dni.

Na razie nie wiadomom czy totalny i wyczerpujący dla mieszkańców lockdown wróci do Szanghaju, który otworzył się po dwóch miesiącach w czerwcu. Mieszkańcy mają dość tzw. polityki zero COVID i są zmęczeni ciągłym otwieraniem i zamykaniem swoich miejscowości.

W Chinach wprowadzane są kolejne lockdowny
W Chinach wprowadzane są kolejne lockdowny © Getty Images

- Trudno przewidzieć, jak to się rozwinie. W mieście pojawiają się ogrodzenia i zamykane są już pojedyncze osiedla. Na razie nie wiemy jednak, czy całe miasto zostanie ponownie zamknięte - mówi w rozmowie z WP abcZdrowie Weronika Truszczyńska, polska blogerka, która mieszka w Szanghaju. - Mimo że Szanghaj się otworzył, ograniczenia obowiązują cały czas. Od czerwca, żeby gdziekolwiek wejść, trzeba mieć negatywny wynik testu wykonanego w ciągu ostatnich 72 godzin - zaznacza.

Dodaje, że fakt wyjścia Szanghaju z "twardego lockdownu" nie oznacza, że takich ograniczeń nie było i nie będzie w innych miastach. Już były one wprowadzane m.in. w Sanyi, Chengdu i wielu mniejszych miejscowościach, co wielokrotnie powodowało sprzeciw mieszkańców.

"Traktują obostrzenia jak fanaberie"

Wróćmy jednak do Polski, bo i my stoimy u progu nowej fali. Według oficjalnego raportu Ministerstwa Zdrowia w ubiegłym tygodniu odnotowano łącznie 15 749 przypadków zakażeń. Tylko 13 października potwierdzono 1910 nowych przypadków zakażeń koronawirusem, z czego 350 to reinfekcje. Od dawna nie jest już jednak żadną tajemnicą, że te dane są znacznie zaniżone ze względu na ograniczone testowanie.

W polskich przychodniach wyraźnie widać, że COVID-19 nie odpuszcza. Lekarze ostrzegają, że najgorsze dopiero przed nami, bo sezonowe infekcje wywołane nie tylko przez SARS-CoV-2 coraz częściej będą się na siebie nakładać. Kolejnego uderzenia można się spodziewać na przełomie października i listopada.

- Pacjentów zaczęło przybywać już we wrześniu. Pojawiali się w przychodniach z powodu COVID-19, ale też innych infekcji. W tym momencie sytuacja trochę się uspokoiła, ale nie dajmy się zwieść. Mamy chwilę oddechu, co jest pewnie zasługą wyjątkowo ciepłego października - ostrzega w rozmowie z WP abcZdrowie Jacek Krajewski, lekarz rodzinny, prezes Porozumienia Zielonogórskiego.

- Spodziewamy się, że już na początku listopada to się niestety wyrówna i czeka nas kolejny wysyp chorych. Mimo to wśród pacjentów widać bardzo duże rozprężenie, jeśli chodzi o środki ostrożności. Pamiętajmy, że maseczki cały czas obowiązują w placówkach medycznych i aptekach. Niestety brakuje nam dyscypliny. Wielu Polaków uważa to za fanaberie, mimo że za brak maseczki w placówkach medycznych nadal można dostać mandat - dodaje lekarz.

Idą do lekarza bez maseczki

Dr Krajewski zaznacza, że pacjenci często pojawiają się w przychodniach bez maseczek i dostają je dopiero na miejscu od personelu.

- Byłam we wtorek w przychodni. Już na wejściu było widać, że Polacy niczego nie nauczyli się przez ostatnie dwa lata! Nikt, absolutnie nikt nie miał maseczki. Ja miałam, choć szłam tylko do ginekologa, ale przecież musiałam przejść przez tłum potencjalnie chorych ludzi! - irytuje się Kornelia, pacjentka jednej z lubelskich poradni. - Czułam zresztą na sobie te zaskoczone spojrzenia... Zarejestrowałam się i poszłam prosto do gabinetu, a pod nim ta sama sytuacja - zero maseczek, a przecież nawet jeśli ktoś sam nie ma objawów COVID, to nigdy nie wiadomo, kto siedzi obok. Przecież do przychodni nikt w pełni zdrowy nie przychodzi. Ludzie, ogarnijcie się, bo będziemy mieć drugie Wuhan! - denerwuje się 32-latka.

- Ta pewność, że nie ma zagrożenia jest bardzo złudna. Szczepienia i przechorowanie dają nam ochronę, ale nie stuprocentową. Cały czas musimy o to dbać, bo nawet łagodne mutacje wirusa mogą wywołać poważne powikłania - przypomina dr Krajewski. - Maseczka, dystans i dezynfekcja nie wymagają żadnego wysiłku, a chronią przed zakażeniem, nie tylko SARS-CoV-2, ale też innymi sezonowymi infekcjami - dodaje.

Lekarz przestrzega też, że wyższe temperatury w ciągu dnia mogą być bardzo zdradliwe. Po południu szybko robi się chłodno, więc powinniśmy pamiętać o odpowiednim ubraniu. Gwałtowne wychłodzenie może być wstępem do osłabienia odporności.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Naukowcy mówią o nowym układzie grup krwi. Odkrycie może uratować życie
Naukowcy mówią o nowym układzie grup krwi. Odkrycie może uratować życie
Rak jelit dawał wyraźne objawy, ale lekarze je ignorowali. "Mamy dwa wymiary kryzysu"
Rak jelit dawał wyraźne objawy, ale lekarze je ignorowali. "Mamy dwa wymiary kryzysu"
Wspiera serce i pomaga się wyciszyć. Jak jeszcze wspiera zdrowie?
Wspiera serce i pomaga się wyciszyć. Jak jeszcze wspiera zdrowie?
Nie tylko ból głowy po piciu alkoholu. Naukowcy zwrócili uwagę na "hangxiety"
Nie tylko ból głowy po piciu alkoholu. Naukowcy zwrócili uwagę na "hangxiety"
Czy picie wody obniża cholesterol? Tak nawodnienie wpływa na profil lipidowy
Czy picie wody obniża cholesterol? Tak nawodnienie wpływa na profil lipidowy
Śmierć 41-latki po cesarskim cięciu. RPP ujawnia przyczyny tragedii
Śmierć 41-latki po cesarskim cięciu. RPP ujawnia przyczyny tragedii
Bliscy Rewińskiego o jego chorobie. "Nie lubił być traktowany jak chory"
Bliscy Rewińskiego o jego chorobie. "Nie lubił być traktowany jak chory"
Posłanka KO ma wznowę raka. "Zbadajcie się dla tych, których kochacie"
Posłanka KO ma wznowę raka. "Zbadajcie się dla tych, których kochacie"
Mają większy wpływ na długość życia, niż sądzono. Przełomowe badania
Mają większy wpływ na długość życia, niż sądzono. Przełomowe badania
Wzmacnia odporność i wspiera odchudzenie. Warto go włączyć do diety
Wzmacnia odporność i wspiera odchudzenie. Warto go włączyć do diety
Charakterystyczny i nietypowy objaw zawału. Częściej występuje u mężczyzn
Charakterystyczny i nietypowy objaw zawału. Częściej występuje u mężczyzn
Tak działa na nas lodowate powietrze. "To bardzo niekorzystne dla zdrowia"
Tak działa na nas lodowate powietrze. "To bardzo niekorzystne dla zdrowia"