Problem ze szkolnymi psychologami. "Zaufania nie da się zatrudnić"

Coraz więcej polskich szkół zatrudnia psychologów, jednak nie oznacza to, że uczniowie chętnie korzystają z ich wsparcia. Najnowszy raport pokazuje, że problemem pozostaje brak zaufania do specjalistów.

Młodzi nie chcą korzystać z pomocy psychologaUczniowie nie chcą korzystać z pomocy psychologa
Źródło zdjęć: © Getty Images
Angelika Grabowska

Psycholodzy w szkołach. Nowe dane pokazują problem

Jeszcze pięć lat temu dostęp do psychologa miała mniej niż jedna trzecia polskich szkół. Obecnie, według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej, specjalista pracuje już w 88 proc. placówek. Mimo tak dużej zmiany wielu uczniów nadal nie traktuje szkolnego gabinetu jako miejsca, w którym można bez obaw opowiedzieć o swoich trudnościach.

Wskazują na to wyniki badania IRCenter przeprowadzonego dla Fundacji GrowSPACE w ramach kampanii "Bliżej pomocy". Zaledwie 18 proc. respondentów jest zdecydowanie przekonanych, że psycholog szkolny potrafi skutecznie pomóc dziecku przeżywającemu poważny kryzys emocjonalny. Tylko 40 proc. respondentów uważa, że psycholog szkolny może pomóc uczniowi myślącemu o samookaleczeniu, a 21 proc. wskazuje na możliwość uzyskania wsparcia przy zaburzeniach odżywiania.

Młodzi dorośli mają najmniejsze zaufanie

Szczególnie niepokojące są odpowiedzi osób w wieku 18–24 lata. Aż 76 proc. z nich uważa, że uczniowie nie ufają szkolnym psychologom. Ponad połowa jest przekonana, że specjalista reprezentuje przede wszystkim interesy szkoły. - Osoby w wieku 18–24 lata uczęszczały do szkoły w latach, gdy psychologów było znacznie mniej. (…) Ich obraz może więc opisywać szkołę sprzed zmian – ale to także sygnał, że zmiana etatowa nie przekłada się automatycznie na zaufanie" - komentuje Paulina Matuszewska, koordynatorka projektu "Bliżej pomocy".

Badanie ujawniło również problemy z dostępnością informacji. Choć 75 proc. rodziców deklaruje, że w szkole ich dziecka pracuje psycholog, jedynie 43 proc. wie, w jakich godzinach przyjmuje i jak można się z nim skontaktować. Co więcej, 36 proc. rodziców przyznaje, że ich dziecko potrzebowało w ostatnim roku pomocy psychologicznej. Spośród tych dzieci tylko co trzecie otrzymało wsparcie w szkole.

Uczniowie potrzebują poczucia bezpieczeństwa

Autorzy raportu podkreślają, że samo zatrudnienie specjalisty nie wystarczy. Konieczne jest również stworzenie warunków, w których młodzi ludzie będą mogli swobodnie rozmawiać o swoich problemach. - Zaufania nie da się zatrudnić razem z psychologiem. Uczeń musi znać zasady, zanim zacznie mówić: co zostaje w gabinecie, a kiedy i komu psycholog może coś przekazać - podkreśla Matuszewska.

Źródło: Informacja prasowa

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie