Prostata a seks

Prostata i seks to nie najlepsze połączenie – wielu mężczyzn cierpiących na choroby prostaty, takie jak łagodny przerost prostaty, narzeka na kłopoty w życiu intymnym. Co gorsze, także leczenie prostaty obniża możliwości seksualne. Nie jest jednak tak, że mając łagodny przerost prostaty (co zdarza się połowie panów po pięćdziesiątym roku życia), nie da się współżyć. Tak naprawdę początkowo może pojawić się tylko lekki dyskomfort lub wręcz brak objawów związanych z życiem intymnym.

1. Choroby prostaty a seks

Przerost stercza, który w swojej łagodnej formie pojawia się u około połowy panów po pięćdziesiątym roku życia, może wpłynąć na produkcję płynu nasiennego. Jeśli w pęcherzykach nasiennych będzie produkowana zmniejszona ilość płynu nasiennego, zmniejszy się nawilżenie podczas współżycia. W oczywisty sposób obniża to komfort i przyjemność płynącą z seksu. A więc w przypadku łagodnego rozrostu prostaty nie pojawiają się problemy ze wzwodem ani z jego utrzymaniem, ani też z ejakulacją. Jedyne, co może być pogorszone przez przerost stercza, to komfort nawilżenia, co jednak łatwo można poprawić, wykorzystując specjalne substancje nawilżające podczas współżycia. Prawdziwe problemy zaczynają się, jeśli przerost prostaty nie jest leczony i prowadzi do całkowitego zamknięcia przewodu moczowego. Pojawia się silny ból i niemożliwość oddania moczu. Konieczne jest wtedy cewnikowanie. W takim stanie żaden mężczyzna nie ma ochoty na seks.

Zobacz film: "Rak jąder i prostaty"

2. Leczenie prostaty a seks

Leki stosowane przy leczeniu łagodnego rozrostu prostaty to alfa-blokery i inhibitory enzymu 5-alfa-reduktazy. Ta pierwsza grupa leków ma działanie rozkurczające mięśnie gładkie. Równocześnie naczynia krwionośne ulegają rozszerzeniu. Takie działanie ma na celu umożliwienie oddania moczu, ale również obniża ciśnienie krwi oraz osłabia mechanizm erekcji. Działanie to nie jest permanentne, ustępuje po odstawieniu leków, czego jednak nie zalecają lekarze urolodzy. Jednak tego typu problemy tak naprawdę występują u niewielkiego odsetka mężczyzn zażywających tego typu leki. Jeśli problemy ze współżyciem są bardzo uciążliwe dla mężczyzny, może się on zdecydować na wykorzystanie leczenia farmakologicznego problemów ze wzwodem, nie przerywając równocześnie terapii prostaty. Jednak tego typu łączenie terapii musi się wiązać z konsultacją z lekarzem oraz upewnieniem się, że problemy nie wypływają z uszkodzeń włókien nerwowych, a wiążą się raczej z działaniem leków w terapii prostaty.

Druga grupa leków na prostatę hamuje enzym 5-alfa-reduktazy, a to właśnie ten enzym bierze udział w przekształcaniu testosteronu w jego aktywniejszą formę DHT (5-alfa-dihydrotestosteron). Ta forma testosteronu nie tylko powiększa gruczoł krokowy, ale także wpływa na popęd seksualny. Im go mniej, tym prostata mniejsza, a popęd słabszy. Panowie wykorzystujący tę grupę leków częściej narzekają na gorsze możliwości w łóżku. Mężczyźni, którzy długotrwale stosują tego typu leki, produkują znacznie mniej plemników, ich płodność jest więc niższa. Zaletą tej grupy środków jest poprawa kondycji włosów i pobudzenie ich wzrostu, no i oczywiście leczenie prostaty i blokowanie jej dalszego rozrostu.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!