Trwa ładowanie...

"Byłem w sytuacji, gdy myśl o pójściu do pracy wzmagała u mnie myśli samobójcze". Poruszający list otwarty do lekarzy

Dane ZUS pokazują, że z roku na rok Polacy opuszczają coraz więcej dni w pracy z powodu depresji lub innych zaburzeń psychicznych. Okazuje się jednak, że osoby z zaburzeniami napotykają często na trudności w otrzymaniu L4.

Zobacz film: "Poznasz psychopatę patrząc mu w oczy"

1. List otwarty do lekarzy

Na naszą skrzynkę WP dzieje się otrzymaliśmy poruszający list. Nasz czytelnik pisze w nim o problemach, na które natrafiają codziennie setki osób dotkniętych zaburzeniami i chorobami psychicznymi.

"Dzień dobry. Piszę ten list otwarty z perspektywy osoby dotkniętej zaburzeniem osobowości, ale tyczył się on będzie również osób chorych na depresję, fobię społeczną i podobne schorzenia psychiatryczne.

Jesteśmy chorzy. Ta choroba wpływa na wszystkie aspekty naszego życia i sprawia, że nawet banalne czynności mogą być bardzo trudne dla nas. Jedną z takich czynności jest proszenie o coś, co nam się w ten lub inny sposób należy. I tutaj przechodzimy do sedna tego krótkiego listu: zwolnienia lekarskie. Nie proszę o wystawianie ich częściej niż osobom psychicznie zdrowym. Ale często osobie chorej, takiej jak ja, będzie ciężko poprosić o L4.

Dlatego zwracam się do was z prośbą, jeśli macie do czynienia z osobą, o której wiecie, że jest psychicznie chora, wychodźcie z inicjatywą. Proszę, sami pytajcie, czy taka osoba potrzebuje takiego zwolnienia, bo nieraz spotykałem się z sytuacją, kiedy to ja musiałem poprosić o nie, a przecież ze względu na mój stan fizyczny ono mi przysługiwało.

Poza tym, zwłaszcza jeśli macie podejrzenia, że osoba chora psychicznie może symulować, proszę postarajcie się taką osobę namówić na wizytę u psychiatry, z zaznaczeniem, że ten może wypisać L4 ze względu na stan psychiczny.

Sam byłem w sytuacji, gdy ledwo funkcjonowałem i sama myśl o pójściu do pracy wzmagała u mnie myśli samobójcze. Potrzebowałem L4 ze względu na stan zdrowia psychicznego, a to powinno być ocenione przez lekarza. I psychiatra, lekarka, która prowadzi mój przypadek, dała mi L4 bez żadnych problemów.

Z poważaniem, w imieniu osób walczących z chorobami psychicznymi, K."

2. L4 na depresję

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) już w przyszłym roku depresja może się znaleźć na drugim miejscu listy chorób, które są najczęstszą przyczyną utraty zdrowia lub przedwczesnej śmierci.

W Polsce choroby psychiczne już powodują ogromne straty. Na razie, oprócz oczywiście pojedynczych jednostek, cierpi gospodarka.

Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych sprzed trzech lat Polacy coraz więcej dni spędzają na zwolnieniach lekarskich z powodu stresu i objawów związanych z zaburzeniami psychicznymi.

Z tego powodu tylko w pierwszym półroczu 2010 roku polscy pracownicy spędzili łącznie 2,5 miliona dni na zwolnieniach lekarskich. W 2016 roku było to już 9,5 miliona. Ta liczba stale rośnie.

Dodatkowo Polacy kupują coraz więcej leków przeciwdepresyjnych. Według danych IQVIA każdego roku nad Wisłą sprzedaje się ponad 20 milionów opakowań takich preparatów.

Polacy sięgają po coraz więcej leków na zaburzenia psychiczne
Polacy sięgają po coraz więcej leków na zaburzenia psychiczne

3. Polacy w słabej kondycji psychicznej

Każdy, kto kiedykolwiek musiał odwiedzić lekarza na koszt Narodowego Funduszu Zdrowia wie, że znalezienie dogodnego terminu czasem graniczy z cudem. Co jakiś czas pojawia się następny sposób na rozładowanie kolejek do gabinetów specjalistów.

W tym gąszczu ludzie, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy, będą szukali rozwiązań na skróty, dlatego w pierwszej kolejności odwiedzą lekarza pierwszego kontaktu. I to mimo, iż do psychiatry nie potrzebujemy już skierowania.

- Lekarz pierwszego kontaktu jest specjalistą, do którego pacjenci zgłaszają się najczęściej, ale nie jest psychiatrą. Pamiętajmy, że z zawałem serca byśmy nie poszli do pulmonologa. Dlaczego idziemy więc z depresją do lekarza pierwszego kontaktu? Z tej przyczyny, że jest to osoba, do której najłatwiej się dostać. Ale też temat depresji jest tematem tabu. Wizyta u psychiatry wiąże się z dużym poczuciem wstydu. Ale nie tylko. Później podobne odczucia towarzyszą np. podjęciu psychoterapii – mówi dr Anna Rogala z zespołu StresLab Uniwersytetu SWPS.

Dopóki nie znajdziemy systemowego rozwiązania długich kolejek do lekarzy, ludzie, którzy cierpią na co dzień, będą szukali takich rozwiązań. Co jest zrozumiałe. Psycholog podkreśla jednak, że taki skrót może nam zaszkodzić w dłuższym okresie.

- Nie korzystajmy z prostych rozwiązań. Udanie się jednorazowo do internisty po receptę to zła droga. Bo on później nie weryfikuje postępów, czy reakcji mojego organizmu na dany lek – dodaje Rogala.

Kolejki to niestety nadal codzienność wielu osób leczących się
Kolejki to niestety nadal codzienność wielu osób leczących się

Ważne, by osoby, które czują taką potrzebę, w ogóle odważyły się pójść do specjalisty. W przypadku leczenia zaburzeń psychicznych dobre rokowania dają pacjenci, którzy sami szukają pomocy. Pacjent musi chcieć wyzdrowieć. Dlatego, jeśli czujemy, że coś jest nie tak, należy skonsultować się ze specjalistą.

- Musimy sami zaobserwować swoje zachowanie, swój nastrój. Jeżeli te symptomy są na tyle intensywne, w taki sposób, że utrudniają nam codzienne funkcjonowanie, wypełnianie naszych obowiązków, ale także korzystanie z wolnego czasu, to jest pierwszy sygnał, aby udać się do profesjonalisty – podsumowuje psycholog z zespołu StresLab Uniwersytetu SWPS.

4. Fikcyjne zwolnienia

Pozostaje jeszcze kwestia, o której rzadko mówią sami lekarze. Wyłudzanie zwolnień lekarskich jest problemem, z którym od lat próbuje walczyć Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Urzędnicy coraz częściej wychodzą zza biurek, by sprawdzać, czy zwolnienia wypisane przez lekarzy były zasadne.

Rekordowy pod tym względem był rok 2017. Kwota obniżonych i cofniętych świadczeń wypłacanych przez ZUS wyniosła wtedy niespełna 100 milionów złotych. Wszystko dzięki szeroko zakrojonym kontrolom. W całej Polsce przeprowadzono ich ponad 250 tysięcy.

Lekarze boją się, że zostaną posądzeni o działanie w zmowie z pacjentem i próbę wyłudzenia świadczeń. Takie sytuacje zdarzały się już w Polsce. By lepiej kontrolować sytuację rząd wprowadził system e-zwolnień, który jest pod stałym nadzorem centrali ZUS. W tym roku e-zwolnienia stanowiły już 99,9 proc. wszystkich zwolnień wystawionych przez lekarzy.

Ile fikcyjnych zwolnień wystawia się z powodu depresji? Jak podaje ZUS, zaburzenia psychiczne to największa dziś grupa chorób, na które wypisywane są L4 - stanowią 16 proc. wszystkich świadczeń. Ile z nich jest fałszywych, tego nie wiadomo, ponieważ komisje ZUS nie są w stanie tego zweryfikować.

5. Brak psychiatrów w Polsce

W przyszłości sytuacja może się jeszcze bardziej pogorszyć. Z raportu opublikowanego przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska wynika, że Polska nie wypełnia Standardu Światowej Organizacji Zdrowia pod względem psychiatrii młodzieży. Według WHO na 100 tysięcy pacjentów powinno przypadać 10 psychiatrów. W Polsce jest 379 na… 7 milionów dzieci.

Czytając raport, można się dowiedzieć, że w kraju działa wyłącznie 31 oddziałów całodobowych, na których pracuje 117 psychologów. Na jeden oddział przypadają tylko cztery etaty. Analiza pokazuje, że większość placówek zajmujących się zdrowiem psychicznym zlokalizowana jest w dużych miastach. Dostęp w mniejszych miastach i wsiach może być po prostu utrudniony.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.