31-latek cierpiał na nocne poty, zmęczenie i bóle pleców. Zdiagnozowanie białaczki zajęło dwa lata
Pacjenci z białaczką są błędnie diagnozowani lub zbyt długo czekają na proste, ale ważne badanie krwi, które może zasygnalizować chorobę. Przekonał się o tym 31-letni Brytyjczyk, który zgłosił się do lekarza z niepokojącymi objawami. Niestety, długo mylnie je diagnozowano. Dopiero po tym, jak stracił przytomność i został przewieziony karetką do szpitala, wykryto u niego białaczkę. Choć mężczyzna często odwiedzał lekarza, o raku krwi dowiedział się dopiero po dwóch latach.