Lekarze mylą ją z rakiem płuc. "Mężczyzna miał już miejsce w hospicjum"
Nadal jest groźna i skutecznie wykańcza Polaków. Wbrew powszechnej opinii, to nie jest zapomniana “choroba z książek”, ale realne zagrożenie, które może nawet narastać. Lekarze ostrzegają, że oficjalne statystyki są niedoszacowane, a w rzeczywistości chorych jest znacznie więcej. - Gruźlica utajona może się uaktywnić nawet po 20-30 latach. Jeśli w porę jej nie wykryjemy, może przejść w zaawansowaną postać, kiedy nie będzie już szans na ratunek, szczególnie w przypadkach opornych na leki. Jest jak niewypał, który może wybuchnąć - zaznacza dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka. Ekspert dodaje, że niestety sami lekarze często mylą objawy choroby chociażby z nowotworem.