Nie ma żadnego wniosku. Chodzi o "izby porodowe"
Nowe przepisy dotyczące zapewnienia opieki rodzącym miały dać szpitalom narzędzie w sytuacji, gdy zamykają się oddziały położnicze. Tymczasem okazuje się, że chętnych do skorzystania z tego rozwiązania na razie nie ma.