Karetki wyjeżdżają coraz częściej, a sezon dopiero się rozkręca. "To będzie pracowite lato"
Sezon wakacyjny dopiero się rozkręca, a ratownicy medyczni już mają pełne ręce roboty. Pomoc jest najczęściej wzywana do zasłabnięć, udarów słonecznych, a także wypadków na ścieżkach rowerowych i nad wodą, często po alkoholu. Jest też więcej zatruć dopalaczami. - Zdarza się, że pacjenci po alkoholu i narkotykach są bardzo agresywni i przywozi ich już karetka w asyście policji. Jeśli stwarzają zagrożenie dla własnego zdrowia lub życia, albo innych osób, wówczas stosujemy przymus bezpośredni - przyznaje Agnieszka Ponieważ, szefowa SOR w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. kard. S. Wyszyńskiego w Lublinie.