Materiał powstał w ramach cyklu "Długie życie", w którym odkrywamy sekrety długowieczności i podpowiadamy, co robić na co dzień, by cieszyć się sprawnością i dobrym zdrowiem.
10 mld lat zdrowia
Dłuższe życie zawdzięczamy nie tylko leczeniu chorób, lecz także zapobieganiu im. W powszechnej opinii szczepienia kojarzą się głównie z ochroną przed konkretną infekcją. Tymczasem ich znaczenie jest szersze: pomagają uniknąć przedwczesnej śmierci i ciężkich powikłań, które mogą odbierać zdrowie na lata.
– Szczepienia mogą wydłużać życie – zmniejszają ryzyko przedwczesnej śmierci z powodu chorób zakaźnych i ich powikłań, a także powikłań sercowo-naczyniowych, w tym udaru. Dzięki nim ograniczamy ryzyko ciężkich zakażeń, które mogą prowadzić do nasilonej reakcji zapalnej, aktywacji układu krzepnięcia i zwiększonego ryzyka incydentów naczyniowych. Zapobiegają chorobom, hospitalizacjom, niepełnosprawności oraz poważnym powikłaniom infekcji – podkreśla w rozmowie z WP abcZdrowie neurolog lek. Joanna Piotrowska.
– Według szacunków WHO opublikowanych w "The Lancet", w ciągu 50 lat Programu Rozszerzonych Szczepień szczepienia uratowały życie 154 mln osób, z czego 101 mln to niemowlęta. Każde uratowane życie to średnio 66 lat pełnego zdrowia, co łącznie daje ponad 10 mld lat zdrowia – komentuje dla WP abcZdrowie prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolożka i immunolożka z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
– Największe znaczenie mają przede wszystkim te szczepionki, które chronią przed powszechnie występującymi chorobami, takimi jak odra, jedna z najbardziej zakaźnych infekcji, która powoduje duży odsetek zgonów, szczególnie u dzieci poniżej 5. roku życia, a także szczepionki przeciwnowotworowe, jak te przeciw WZW typu B i HPV – dodaje.
Według WHO szczepienia przeciw odrze uratowały w latach 1974–2024 niemal 94 mln osób. To około 60 proc. wszystkich istnień uratowanych dzięki szczepieniom przeciw 14 chorobom uwzględnionym w badaniu.
– Od czasu wprowadzenia szczepień na różne choroby infekcyjne średnia długość życia się wydłużyła, co świadczy o tym, że szczepienia są skuteczne i mogą przedłużać życie – podkreśla dla WP abcZdrowie neurolog dr n. med. Kamil Ludwiniak.
– Szczepienia zmniejszają ryzyko wystąpienia powikłań – w przebiegu grypy, półpaśca czy gruźlicy mogą zmniejszyć ryzyko wystąpienia udaru niedokrwiennego mózgu, a WZW typu B – zapalenia naczyń czy powstawania mikrozakrzepów, które są rzadkim, aczkolwiek istotnym następstwem zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu B – dodaje.
Znaczenie szczepień dla seniorów
Zaszczepienie się w dzieciństwie nie zawsze oznacza, że zyskaliśmy ochronę na całe życie. Z czasem odporność stopniowo słabnie, dlatego potrzebne są dawki przypominające – dotyczy to m.in. tężca, błonicy i krztuśca.
Ponadto z wiekiem zmienia się zdolność organizmu do zwalczania zakażeń. Układ odpornościowy, szczególnie u seniorów, działa mniej sprawnie, dlatego w tej grupie pacjentów szczególnego znaczenia nabiera ochrona przed grypą, COVID-19, zakażeniami pneumokokowymi i RSV.
– Zaawansowany wiek może zwiększyć korzyści ze szczepień, bo starsi pacjenci mają większe ryzyko powikłań w przebiegu infekcji – zaznacza dr Ludwiniak.
Osobną kwestią są szczepienia przeciwnowotworowe, które chronią przed zakażeniami mogącymi po latach doprowadzić do rozwoju raka. Przykładowo szczepionka przeciwko HPV zmniejsza ryzyko raka szyjki macicy oraz innych nowotworów związanych z HPV, m.in. odbytu, prącia i części ustnej gardła. Z kolei szczepienie przeciw WZW typu B zapobiega zakażeniu HBV, którego przewlekła postać może prowadzić do marskości wątroby i raka wątrobowokomórkowego.
Życie nie tylko długie, ale i dobrej jakości
Korzyści płynące ze szczepień na tym się jednak nie kończą – pomagają one nie tylko wydłużać życie, lecz także zachować jego jakość. Przykładem może być szczepionka na półpasiec, która chroni przed neuralgią półpaścową, czyli przewlekłym zespołem bólowym.
– Nie jest ona powikłaniem zagrażającym życiu, ale może znacząco pogarszać jego jakość, powodując przewlekłe, palące, bardzo nieprzyjemne bóle. Dotyczą one głównie osób starszych, ale mogą również występować u młodszych pacjentów. Neuralgię półpaścową trudno się leczy, jest długotrwała, ból utrzymuje się wiele miesięcy, znacząco pogarszając sprawność pacjentów – mówi dr Ludwiniak.
– Zapobieganie temu powikłaniu pomaga zachować samodzielność i jakość życia, a pacjent ma większą szansę na utrzymanie aktywności rodzinnej, zawodowej i społecznej. To ważne, bo współcześnie wiele osób starszych pozostaje aktywnych, również zawodowo, przez długie lata, a przewlekły ból i powikłania infekcji mogą tę aktywność znacząco ograniczać – dodaje lek. Piotrowska.
Przybywa także badań wskazujących, że szczepienie przeciw półpaścowi może wiązać się z mniejszym ryzykiem rozpoznania otępienia. W jednym z dużych badań obserwacyjnych, opublikowanym w 2026 roku w czasopiśmie "Nature Communications", wykazano, że u osób w wieku co najmniej 65 lat, które otrzymały dwie dawki rekombinowanej szczepionki przeciwko półpaścowi, ryzyko rozpoznania otępienia było o 51 proc. niższe w porównaniu z osobami niezaszczepionymi.
– Mechanizm nie jest znany, a hipoteza, że działają adiuwanty, jest osłabiona przez to, że efekt wykazano dla żywej szczepionki bez adiuwantu. Badania nie dały jednoznacznego dowodu na ochronę, ale konsekwentnie pokazują, że u osób zaszczepionych demencję rozpoznawano rzadziej i średnio o kilka miesięcy później niż u osób niezaszczepionych – mówi prof. Szuster-Ciesielska.
– Możliwych mechanizmów tego zjawiska jest kilka. Wirus ospy wietrznej i półpaśca (VZV) jest wirusem neurotropowym, czyli ma zdolność zakażania struktur układu nerwowego. Jego reaktywacja może prowadzić nie tylko do półpaśca i neuralgii popółpaścowej, ale również do powikłań neurologicznych, w tym zapalenia naczyń mózgowych i udaru. Ograniczenie reaktywacji wirusa może zatem zmniejszać ryzyko związanych z nią procesów zapalnych i naczyniowych – podkreśla lek. Piotrowska.
Z kolei dr Ludwiniak zauważa, że główną przyczyną śmierci w przebiegu otępienia nie jest otępienie samo w sobie, lecz najczęściej jego powikłania – bardzo często infekcyjne, związane z grypą czy zapaleniem płuc.
– Dlatego dla osób z zaburzeniami pamięci, otępieniami, szczepienia są bardzo ważne, ponieważ mogą przyczyniać się do wydłużenia życia i utrzymania sprawności. W ich przypadku infekcja i stan zapalny powodują pogorszenie funkcjonowania w domu, zwiększają ryzyko hospitalizacji, która, zwłaszcza w przebiegu ciężkiej infekcji, może prowadzić do majaczenia i pogorszenia funkcji poznawczych, a u osób starszych z otępieniem wiąże się również z większym ryzykiem niekorzystnych następstw zdrowotnych, w tym śmierci – mówi.
– Szczepienia mogą również zmniejszać ryzyko udaru mózgu. Badania obserwacyjne wskazują na mniejszą częstość udarów u osób zaszczepionych przeciwko półpaścowi, a także przeciwko grypie – dodaje lek. Piotrowska.
"Pacjenci nie zdają sobie sprawy"
Mimo niewątpliwych korzyści płynących z tej formy profilaktyki, potencjał szczepień dorosłych pozostaje w dużej mierze niewykorzystany. Widać to m.in. na przykładzie grypy: według zestawienia NIZP PZH–PIB w sezonie 2025/2026 zaszczepiło się około 6 proc. populacji uprawnionej do szczepienia, a wśród osób w wieku co najmniej 65 lat – zaledwie 16 proc. Oznacza to, że ponad czterech na pięciu seniorów nie skorzystało z ochrony.
– Pacjenci nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo szczepienia mogą wpływać na długość i jakość ich życia. Ta świadomość powinna być zwiększana, ponieważ w debacie publicznej często większą uwagę przyciągają obawy dotyczące szczepień niż wyniki dużych badań naukowych dokumentujących ich korzyści. Ważne jest rzetelne informowanie zarówno o skuteczności szczepień, jak i o możliwych działaniach niepożądanych, tak aby pacjenci mogli podejmować świadome decyzje zdrowotne – podkreśla lek. Piotrowska.
– Pamiętajmy, że niektóre szczepionki wystarczy podawać raz w życiu, na przykład przeciwko pneumokokom u osób dorosłych. Zapobieganie zakażeniom i ich powikłaniom może ograniczać koszty leczenia, hospitalizacji i długotrwałej opieki – dodaje dr Ludwiniak.
– Nie czekajmy, aż pojawi się choroba, żeby zacząć dbać o swoje zdrowie. Traktujmy szczepienia jako naturalny element dbania o siebie, podobnie jak zdrową dietę, aktywność fizyczną czy regularne badania profilaktyczne. Naszym celem powinno być bowiem nie tylko długie życie, ale przede wszystkim jak najwięcej lat przeżytych w zdrowiu, sprawności i samodzielności. Bo liczy się nie tylko długość życia, ale również jego jakość – kończy lek. Piotrowska.
Źródło: WHO, szczepienia.pzh.gov.pl, cdc.gov
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.