Sensacyjne badanie. Ta witamina obniża ryzyko zawału o połowę

Witamina D jest kluczowa dla organizmu, a naukowcy dopatrzyli się korzystnego wpływu na serce. Nie oznacza to jednak, że należy ją brać na potęgę, samodzielnie zwiększając dawki. Nadmiar może zaszkodzić tak samo, jak niedobór.

Vitamin D supplement pills in blister
Vitamin D supplement pills in blister on wooden table
PS3000Witamina D
Źródło zdjęć: © Getty Images | PS3000
Katarzyna Prus

Witamina D pomoże przy zawałach?

Niedobór witaminy D jest w Polsce powszechny. Lekarze szacują, że może on dotyczyć nawet ok. 80–90 proc. z nas. Gdy jej brakuje, mogą ucierpieć nerki, żołądek, serce, a nawet mózg. Dlatego warto zadbać o jej prawidłowy poziom, stosując rozsądną suplementację.

Amerykańscy naukowcy z Intermountain Health w Salt Lake City zaobserwowali ciekawy efekt w kontekście serca. Ich badania dały obiecujące wyniki: indywidualne dostosowanie dawki witaminy D3 może zmniejszać ryzyko ponownego zawału serca u osób, które niedawno przeszły taki incydent.


DLA CIEBIE
Trycholog mówi, dlaczego włosy wypadają garściami. "Może być tak, że my nigdy tego nie odzyskamy"

W badaniu, które prowadzili, uczestniczyło 630 pacjentów, którzy przeszli zawał w ciągu poprzednich 30 dni. Średnia wieku wynosiła 62,6 roku, a ponad 78 proc. uczestników stanowili mężczyźni. Jedna grupa nie otrzymywała suplementu, natomiast w drugiej dawkę witaminy D3 dobierano indywidualnie (dopasowywano do indywidualnych wyników badań krwi i modyfikowano ją w trakcie obserwacji), tak aby utrzymać stężenie na poziomie 40-80 ng/ml.

Obserwacja trwała średnio ponad cztery lata. W tym czasie odnotowano 107 poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych, obejmujących m.in. zawały, udary, zgony i hospitalizacje z powodu niewydolności serca. Choć ogólne ryzyko tych zdarzeń nie różniło się istotnie między grupami, szczegółowa analiza wykazała, że u osób otrzymujących spersonalizowane dawki witaminy D3 ryzyko kolejnego zawału zmniejszyło się o około 50 proc.

Choć wyniki są obiecujące, nie oznaczają, że osoby po zawale powinny samodzielnie przyjmować wysokie dawki witaminy D3. Skuteczność i bezpieczeństwo takiego postępowania wymagają przede wszystkim dalszego potwierdzenia w badaniach, a suplementację najlepiej ustalać z lekarzem.

Zaszkodzić może nadmiar i niedobór

Jakie dawki witaminy D są optymalne? – Jeśli nie mamy niedoboru i chcemy jedynie utrzymać prawidłowy poziom witaminy D, powinniśmy zażywać ją w maksymalnej dziennej dawce 2–4 tys. jednostek – wskazał w rozmowie z WP abcZdrowie endokrynolog dr n. med. Szymon Suwała.

Przestrzega przed samodzielnym przyjmowaniem większych dawek. – Stale mam pacjentów, wśród których zdarzają się także i tak ekstremalne sytuacje. Jedna z moich pacjentek trafiła do szpitala w stanie zagrożenia życia, bo zażywała 50 tys. jednostek dziennie w formie preparatu paszowego dla koni – przyznał endokrynolog.

Okazało się, że u pacjentki stężenie witaminy D w surowicy przekroczyło 420 ng/ml, przy optymalnym poziomie 30–80 ng/ml i normie, której nie należy przekraczać na poziomie 100 ng/ml. Powyżej tych wartości witamina D może być już dla organizmu toksyczna. Dr Suwała przyznał, że u kobiety doszło do skrajnego odwodnienia, kamicy nerkowej i zaburzeń rytmu serca. Udało się ją uratować, ale leczenie trwało ponad pół roku.

A do czego może doprowadzić niedobór? – Witamina D ma kluczowe znaczenie dla organizmu. To hormon, który odpowiada za gospodarkę wapniowo-fosforową, a ona wpływa na kości, a także pracę nerek, żołądka, ośrodkowego układu nerwowego. Dlatego w przypadku niedoboru ucierpieć może cały organizm – tłumaczył dr Suwała.

Dodał, że może dojść wówczas do znacznego obniżenia odporności, a tym samym częstych infekcji, bólów kości, a nawet problemów neurologicznych.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie