Uchodzi za zdrowe, ma wspierać serce. Może prowadzić do stłuszczenia wątroby
Uchodzi za zdrowe, ma wspierać serce. Może prowadzić do stłuszczenia wątroby
Bywa kojarzone z kuchnią roślinną i zdrowym stylem życia, ale jego skład wzbudza niemałe zamieszanie i kontrowersje. Choć pochodzi z roślin, zawiera dużą ilość tłuszczów nasyconych, które od lat budzą obawy w odniesieniu do zdrowia serca. Ale jaka jest prawda? Czy naprawdę zasługuje na złą opinię? A może jego wpływ na organizm jest trochę bardziej złożony?
Mleczko kokosowe warto traktować jak dodatek, a nie podstawowe źródło tłuszczu.
Z czego składa się mleczko kokosowe i co ma wspólnego z tłuszczami nasyconymi
Mleczko kokosowe otrzymuje się poprzez połączenie miąższu kokosa z wodą, a następnie porządne odciśnięcie uzyskanej mieszanki. Gotowy płyn ma gęstą, kremową konsystencję i wysoką zawartość tłuszczu, sięgającą nawet 20 proc. Większość tych tłuszczów to kwasy nasycone, w tym głównie kwas laurynowy.
Choć są to tłuszcze pochodzenia roślinnego, to ich budowa chemiczna zbliżona jest do budowy tych obecnych w produktach odzwierzęcych. To właśnie z ich powodu mleczko kokosowe ma opinię produktu mogącego wpływać na poziom cholesterolu i funkcjonowanie układu krążenia.
DLA CIEBIE
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii
Kwas laurynowy – tłuszcz inny niż wszystkie?
Kwas laurynowy to główny rodzaj tłuszczu nasyconego występujący w mleczku kokosowym. To właśnie jego obecność powoduje, że produkt ten od dawna budzi zainteresowanie. Choć formalnie należy do grupy tłuszczów nasyconych, to jego właściwości różnią się od tych, które znamy z tłuszczów pochodzenia zwierzęcego.
Kwas laurynowy jest średniołańcuchowym kwasem tłuszczowym, który organizm przetwarza szybciej. Część kwasu trafia bezpośrednio do wątroby, gdzie jest wykorzystywany w postaci szybkiego źródła energii, zamiast gromadzić się w rezerwach tłuszczowych organizmu. Należy jednak pamiętać, że nadmiar spożycia kwasu laurynowego może przyczyniać się do rozwoju stłuszczenia wątroby.
Niektóre badania wskazują także na jego potencjał do podnoszenia poziomu cholesterolu HDL, czyli tego, który jest uznawany za korzystny dla zdrowia serca. Z tego powodu wpływ kwasu laurynowego na układ sercowo-naczyniowy nie jest jednoznaczny i nie można go oceniać w taki sam sposób, jak inne tłuszcze nasycone.
Ważne jest również, z jakimi produktami łączy się go w diecie oraz jak często po niego sięgamy. Nawet składnik o potencjalnie korzystnym działaniu może przynieść odwrotny efekt, jeśli jego ilość jest zbyt duża lub towarzyszy mu niezdrowy jadłospis.
Co dzieje się z cholesterolem po mleczku kokosowym?
Spożycie mleczka kokosowego może wpływać na gospodarkę tłuszczową, ale nie zawsze w sposób wyłącznie negatywny. U niektórych osób obserwuje się wzrost zarówno "złego" cholesterolu LDL, jak i "dobrego" HDL, więc komplikuje to ocenę ryzyka sercowo-naczyniowego.
Kwas laurynowy może zwiększać HDL bardziej niż inne tłuszcze nasycone. Mimo to ogólny nadmiar tłuszczów nasyconych w diecie wciąż wiąże się z ryzykiem miażdżycowym, dlatego mleczko kokosowe warto traktować jak dodatek, a nie podstawowe źródło tłuszczu.
Dieta jako całość, czyli z czym łączyć mleczko kokosowe, by nie szkodziło
To, czy mleczko kokosowe będzie korzystne, czy nie, zależy w dużej mierze od tego, z czym je spożyjemy. Jeśli w tej samej diecie dominują produkty roślinne, błonnik, warzywa i zdrowe tłuszcze nienasycone, niewielki dodatek mleczka kokosowego nie powinien być problemem. Gorzej, gdy pojawia się w menu obok tłustych mięs, smażonych potraw i nadmiaru cukru.
To właśnie całościowy sposób odżywiania przesądza o tym, czy taki składnik będzie działał neutralnie, czy zacznie niekorzystnie wpływać na stan zdrowia.
Czy każdy organizm reaguje tak samo?
Nie każdy organizm reaguje na mleczko kokosowe w taki sam sposób. U części osób obecne w nim tłuszcze mogą podnosić zarówno frakcję LDL, jak i HDL cholesterolu, a bilans zmian zależy od indywidualnych predyspozycji metabolicznych.
Genetyka, styl życia, poziom aktywności fizycznej, a nawet stan mikrobioty jelitowej mogą wpływać na to, jak organizm przetwarza tłuszcze nasycone. U niektórych mleczko kokosowe będzie neutralne, u innych może pogarszać wyniki badań. Dlatego warto obserwować swoje ciało, a przy dłuższym stosowaniu regularnie kontrolować podstawowe parametry zdrowotne.
Zdrowe zastosowania w kuchni – bez przesady i z głową
Mleczko kokosowe jest ciekawym i aromatycznym elementem codziennego gotowania, ale jak w przypadku większości składników, ważne jest, by stosować je z umiarem i dobrze wkomponować w resztę posiłku. Najlepiej traktować mleczko kokosowe jak dodatek, a nie główny składnik dania.
W niewielkiej ilości sprawdzi się w zupach, curry, sosach lub owsiankach, ponieważ wprowadza kremowość i delikatnie egzotyczny smak. Dobrym rozwiązaniem jest łączenie go z dużą porcją warzyw, roślin strączkowych lub chudym białkiem. Takie połączenie równoważy jego kaloryczność i zawartość tłuszczu.
Mleczko kokosowe może też sprawdzić się w deserach, jeśli ograniczymy ilość cukru i połączymy je z owocami oraz źródłami błonnika. Ważne, by unikać codziennego sięgania po duże ilości mleczka, tym bardziej w gotowych daniach typu instant lub słodkich napojach na jego bazie, które często zawierają też dodatki smakowe, syropy i sztuczne aromaty. Jeśli traktujemy je jak urozmaicenie, a nie podstawę diety, może bezpiecznie wzbogacić jadłospis.
Mleczko kokosowe nie jest składnikiem, którego trzeba unikać, ale też nie należy traktować go jak coś wybitnie zdrowego. Wszystko zależy od ilości, częstotliwości spożycia oraz tego, z czym i jak je łączymy. W dobrze zbilansowanej diecie może dodać smaku i wartości, ale pod warunkiem, że zostanie użyte z umiarem i świadomością jego właściwości.
Źródła
NaukaJedzenia.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.