Wątroba nie boli? Gastrolog: Można chorować i nie mieć objawów

Magdalena Pietras
Zdj. ekspertki - Facebook Marta Osiewicz Sienkiewicz

Zdj. ekspertki - Facebook Marta Osiewicz Sienkiewicz
Źródło zdjęć: © Getty Images • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

To miała być profilaktyczna wizyta u gastrologa, tymczasem specjalistka odkryła zmiany w przełyku, które mogły świadczyć o chorobie wątroby. – Pacjent może nie wiedzieć o ich istnieniu, dopóki nie dojdzie do groźnego dla życia krwawienia – przestrzega gastroenterolożka.

  • Marskość wątroby może przez wiele lat rozwijać się bez żadnych objawów.
  • Żylaki przełyku mogą świadczyć o zaawansowanej chorobie wątroby.
  • Do marskości prowadzą nie tylko alkohol, ale także choroby metaboliczne i wirusowe.
  • Prawidłowe wyniki ALT i AST nie wykluczają zaawansowanego włóknienia wątroby.

Przyszedł na badanie za namową żony

Gastroenterolożka Marta Osiewicz-Sienkiewicz opowiedziała w mediach społecznościowych historię pacjenta. Pan Marek zgłosił się do niej na gastroskopię za namową żony. Do wykonania badania skłoniła ich śmierć bliskiego znajomego, który chorował na raka żołądka. Mężczyzna postanowił więc profilaktycznie sprawdzić stan swojego przewodu pokarmowego. – Rozpoczynam badanie i już w przełyku widzę, że coś mi nie pasuje. Ogromne, poszerzone i kręte żyły. To były żylaki przełyku – relacjonuje specjalistka.


DLA CIEBIE
"Przyszłość zależy od Ciebie": relacja z Gali Znakomitości Roku DOZ.pl 2026

Po zakończeniu gastroskopii lekarka poinformowała pacjenta, że powinien pilnie sprawdzić stan wątroby, ponieważ jedną z najczęstszych przyczyn powstawania żylaków przełyku jest marskość tego narządu. Jak tłumaczy lekarka, w przebiegu choroby zdrowa tkanka wątroby stopniowo zastępowana jest tkanką bliznowatą, co utrudnia przepływ krwi. W rezultacie wzrasta ciśnienie w układzie żyły wrotnej, a krew zaczyna szukać innych dróg przepływu. Jedną z nich są właśnie żyły przełyku, które pod wpływem zwiększonego ciśnienia ulegają poszerzeniu. – Co ciekawe, takie żylaki nie bolą, nie dają praktycznie żadnych objawów. Pacjent może nie wiedzieć o ich istnieniu, dopóki nie dojdzie do groźnego dla życia krwawienia – ostrzega gastroenterolożka.

Marskość wątroby może nie dawać objawów

Podobnie może przebiegać sama marskość wątroby. Jak podkreśla Marta Osiewicz-Sienkiewicz, choroba nie zawsze daje charakterystyczne objawy, dlatego przez długi czas może pozostawać nierozpoznana. – Można chorować latami i nie mieć praktycznie żadnych objawów – zaznacza.

Wynika to z dużych możliwości adaptacyjnych wątroby. Nawet pomimo postępujących uszkodzeń narząd ten może przez długi czas wykonywać swoje najważniejsze funkcje. Dopiero z czasem mogą pojawić się poważne powikłania, takie jak wodobrzusze, czyli gromadzenie się płynu w jamie brzusznej, zaburzenia pracy mózgu związane z encefalopatią wątrobową czy krwawienie z żylaków przełyku.

Kto powinien zachować czujność?

W opisie nagrania gastroenterolożka wymieniła osoby, które powinny szczególnie zadbać o diagnostykę wątroby. Dotyczy to przede wszystkim pacjentów z cukrzycą typu 2, otyłością, zwłaszcza brzuszną, oraz innymi zaburzeniami metabolicznymi. Większą czujność powinny zachować także osoby z rozpoznanym stłuszczeniem wątroby, spożywające nadmierne ilości alkoholu, chorujące na przewlekłe WZW typu B lub C oraz te, u których utrzymują się nieprawidłowe wyniki badań wątrobowych.

Co ważne, prawidłowe wyniki ALT i AST, a nawet badanie USG, nie wykluczają zaawansowanego włóknienia wątroby. Dlatego u osób z grup ryzyka konieczna może być dokładniejsza diagnostyka. Jak wskazuje specjalistka, pomocne są między innymi wskaźnik FIB-4, obliczany na podstawie wieku i wyników badań krwi, oraz elastografia, pozwalająca ocenić sztywność tkanki wątrobowej.

Jak zadbać o wątrobę?

Troska o wątrobę nie powinna jednak oznaczać jedynie wykonania badania. Ekspertka podkreśla, że duże znaczenie dla zdrowia wątroby mają codzienne nawyki. Przede wszystkim zaleca ograniczenie alkoholu, a najlepiej całkowitą rezygnację z jego spożywania. W przypadku zaawansowanego włóknienia i marskości konieczna jest abstynencja.

Lekarka przestrzega również przed przyjmowaniem suplementów bez wyraźnej potrzeby. Niektóre preparaty, szczególnie ziołowe i wieloskładnikowe, mogą prowadzić do poważnego uszkodzenia wątroby.

Osobom z otyłością lub stłuszczeniem wątroby specjalistka zaleca redukcję masy ciała. Już utrata około 5 proc. wyjściowej wagi może zmniejszyć stłuszczenie, a większa redukcja przynosi dodatkowe korzyści. Równie ważna jest regularna aktywność fizyczna, obejmująca co najmniej 150 minut umiarkowanego wysiłku tygodniowo. Jak zaznacza gastroenterolożka, ruch korzystnie wpływa na wątrobę nawet wtedy, gdy nie prowadzi do spadku masy ciała. Warto również zadbać o odpowiednio zbilansowaną dietę, bogatą w warzywa, błonnik i zdrowe tłuszcze, a jednocześnie ograniczyć słodzone napoje oraz żywność wysokoprzetworzoną.

Specjalistka odradza natomiast popularne kuracje oczyszczające, herbatki na detoks czy preparaty reklamowane jako sposób na regenerację wątroby. "Twoja wątroba nie potrzebuje detoksu. Potrzebuje zdrowych nawyków i odpowiedniej diagnostyki" – podsumowuje gastroenterolożka.

Źródło: Facebook Marta Osiewicz Sienkiewicz

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie