Trwa ładowanie...

Zdjęcie z ambulansem wywołało dyskusję w sieci. Wyjaśniamy, dlaczego

"Sportowa karetka? Kto to widział?", "jaki ambulans, taka pomoc" – takie i wiele innych komentarzy pojawiły się pod zdjęciem samochodu osobowego z napisem "ambulans". Fotografia obiegła internet lotem błyskawicy i wywołała zamieszanie wśród internautów. Wyjaśnijmy zatem tę kwestię.

Zobacz film: "Zasady udzielania pierwszej pomocy"

1. Kontrowersje wokół zdjęcia

Post ze zdjęciem "sportowej karetki", czyli osobowego auta z niebieskimi światłami na dachu oraz napisem '"ambulans" umieszczone zostało na profilu "Zaufaj mi, jestem architektem". Polubiło go ok. 800 osób, udostępniła – ponad setka. To wystarczyło, by wywołać dyskusję na temat profesjonalizmu firmy, będącej właścicielem auta.

Zdjęcie ambulansu wywołało burzę w sieci (Facebook.com)
Zdjęcie ambulansu wywołało burzę w sieci (Facebook.com)

Internauci zaczęli zastanawiać się, czy samochód wyglądający na osobowy, może rzeczywiście być pojazdem uprawnionym do transportu medycznego. Zastanawiali się też nad kwestią niebieskich świateł umieszczonych na dachu pojazdu.

2. Ambulans w osobówce

Okazuje się, że słowo "ambulans" nie jest słowem, którego używanie jest zastrzeżone dla Systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego. Karetki pogotowia ratunkowego muszą być jedynie odpowiednio oznaczone. Przede wszystkim powinny mieć logo SPRW, namalowane zgodnie z wzornikiem kolorów oraz ustawą o ratownictwie medycznym.

- Na boku auta powinno znajdować się także oznakowanie P lub S – wyjaśnia Joanna Sieradzka, rzecznik prasowy Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego. - P oznacza zespół podstawowy, czyli bez lekarza w składzie, a S – specjalistyczny, z lekarzem – dodaje.

Przeczytaj także:

Troszkę inaczej sprawa się ma jeśli chodzi o pojazdy będące ambulansami w prywatnych przychodniach czy centrach medycznych. - Aby samochód osobowy stał się ambulansem, musi przejść zmianę techniczną w wyspecjalizowanym warsztacie samochodowym, następnie dodatkowe badania techniczne – wyjaśnia Mateusz Sienkiewicz, kierownik centrum Opramed. -Taki też jest nasz pojazd. Posiada niezbędne zezwolenia i został dopuszczony do ruchu – dodaje.

Co ważne, każdy taki samochód nie jest typowym autem osobowym, ale pojazdem sanitarnym. Ma odpowiednie wyposażenie i pozwolenia na używanie sygnałów świetlnych.

Przeczytaj także:

Auta Opramed nie są jedynymi prywatnymi pojazdami oznakowanymi jako ambulans. Podobnymi po ulicach całej Polski jeżdżą ratownicy takich centrów medycznych jak LuxMed, Enel-Med czy Alab. - Nie rozumiem zamieszania wokół naszego samochodu. To tylko jeden z setek, jakie spotkać można na ulicach całej Polski – dziwi się Sienkiewicz.

Przedstawiciele firmy Opramed odpowiedzieli też na post, w którym umieszczone było zdjęcie jej auta.

"Post ten jest niezwykle tendencyjny i nie odnosi się do całości świadczonych usług przez naszą instytucję. Post ten uderza w grupę ratowników i lekarzy oraz wszystkich tych pacjentów, u których interweniujemy" - czytamy w komentarzu Centrum. "Nasza flota posiada kilka ambulansów, które zarejestrowane są jako pojazdy specjalne-sanitarne. Szybkie samochody ratunkowe pracują w systemie randez-vous, oraz wykorzystywane są do transportu materiałów biologicznych".

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.