Będą zmiany w WOŚP? Owsiak: My kupujemy sprzęt, państwo ma utrzymać system
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy na nowo wyznacza kierunki działania i chce patrzeć na potrzeby ochrony zdrowia szerzej niż dotąd. Jak podkreślił w rozmowie z PAP Jerzy Owsiak, rolą fundacji jest wyposażanie szpitali w nowoczesny sprzęt, natomiast odpowiedzialność za utrzymanie systemu spoczywa na państwie.
WOŚP chce działać szerzej
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy po ponad trzech dekadach działalności porządkuje swoje priorytety. Fundacja chce koncentrować się na pięciu głównych obszarach: onkologii, diagnostyce dziecięcej, rehabilitacji dzieci, centrach symulacyjnych dla lekarzy oraz nauce pierwszej pomocy.
Jerzy Owsiak wyjaśnił, że to efekt nowego spojrzenia na potrzeby polskiej ochrony zdrowia. Jak zaznaczył, przez 34 lata WOŚP działała według dobrze znanego modelu: organizacja Finału, zbiórka na konkretny cel medyczny, zakup sprzętu, rozliczenie i wyznaczenie kolejnego zadania. Teraz fundacja chce działać bardziej przekrojowo.
- Po 34 latach działalności według znanego dobrze Polakom schematu - Finał na rzecz danej dziedziny medycyny, zakupy sprzętu, rozliczenie i kolejny cel – teraz chcemy spojrzeć na potrzeby polskiej ochrony zdrowia przekrojowo i działać w szerzej definiowanych obszarach – powiedział prezes WOŚP.
Owsiak przypomniał, że w pierwszych latach działalności Orkiestra kupowała przede wszystkim sprzęt pierwszej potrzeby, niezbędny do codziennej pracy szpitali. Z czasem możliwe stało się finansowanie coraz bardziej zaawansowanej aparatury, która pozwalała podnosić poziom medycyny dziecięcej w Polsce.
- W kolejnych latach mogliśmy wyposażać szpitale już także w aparaturę coraz bardziej zaawansowaną, coraz nowocześniejszą. Przyświecało nam przy tym przekonanie, że wyprowadzamy dzięki temu kolejne dziedziny medycyny dziecięcej na poziom, który byłby niedostępny bez takiego jak nasze wsparcie. I tak w kolejnych obszarach ten coraz wyższy pułap został osiągnięty. To dobry moment, by zacząć działać trochę inaczej – zaznaczył.
Jednocześnie zapewnił, że nie zmienia się podstawowe pytanie, które co roku towarzyszy przygotowaniom do Finału.
- Nie zmieni się przy tym punkt wyjścia, czyli pytanie, które zadajemy sobie co roku, definiując Finał: gdzie pomoc WOŚP jest najbardziej potrzebna? Dalej będziemy je stawiać we własnym gronie i pytać o to ekspertów – podkreślił.
"Nie można liczyć, że Ministerstwo Zdrowia będzie partnerem"
W rozmowie z PAP szef WOŚP odniósł się także do współpracy z Ministerstwem Zdrowia. Przyznał, że doświadczenie ostatnich lat nauczyło fundację ostrożności w oczekiwaniach wobec resortu.
- Przez lata nauczyliśmy się też jednego: nie można liczyć, że Ministerstwo Zdrowia będzie naszym partnerem w codziennej pracy. Jeśli współpraca się zdarza – bardzo się cieszymy. Ale zwykle kończy się na rozmowach. Dlatego robimy swoje i nie czekamy – stwierdził.
Owsiak zwrócił uwagę na problem finansowania świadczeń dla dzieci, zwłaszcza w kontekście ograniczenia opłacania części badań diagnostycznych wykonywanych ponad limit.
- W najbliższych tygodniach będziemy robili kolejne zakupy sprzętu, którego wartość rynkowa to 80-90 mln zł. Gdybyśmy uzyskali odpowiedź, że cięcia dotyczą też medycyny dziecięcej, inaczej wyglądałyby nasze rozmowy ze szpitalami, ponieważ musiałyby one odpowiedzieć na pytanie, z czego sfinansują badania na przekazanym przez WOŚP sprzęcie, jeśli tym źródłem nie będzie Narodowy Fundusz Zdrowia. Wiele miałoby z tym ogromny problem – ocenił.
Sprzęt nie może stać bezczynnie
Prezes WOŚP zaznaczył, że fundacja musi mieć gwarancję, iż kupowany sprzęt będzie rzeczywiście wykorzystywany.
- Nie kupujemy tomografów i rezonansów za miliony złotych po to, by stały bezczynnie – podkreślił.
Dodał też, że relacje z resortem zdrowia zmieniły się na przestrzeni lat.
- Przyznam, że do relacji z resortem zdrowia mamy już dzisiaj inne podejście niż kiedyś. Przyzwyczailiśmy się, że to trudno sterowalny moloch z milionem problemów, utrudnioną, a czasem żadną komunikacją. Tak jest zresztą z obecną ministrą zdrowia, z którą nie mamy żadnego kontaktu – powiedział.
W jego ocenie ograniczenie finansowania niektórych nadlimitowych badań przez NFZ i Ministerstwo Zdrowia osłabia sens społecznego wysiłku wkładanego w kolejne finały.
- Jeżeli miałby się marnować, to po co ten sprzęt kupować? – zaznaczył.
"Taka komplementarność się sprawdza"
Owsiak jasno określił podział ról pomiędzy organizacją społeczną a państwem.
- Dla mnie jest jasne, kto ma co do zrobienia i z czego obowiązek się wywiązać. My – kupujemy sprzęt dla szpitali, na co umawiamy się ze społeczeństwem przy każdym Finale. Państwo ma swoje zadanie: utrzymywać system. Pieniądze NFZ idą przede wszystkim na pensje, procedury i codzienne funkcjonowanie szpitali. My możemy zrobić coś innego – przeznaczyć całość zebranych pieniędzy na nowoczesny sprzęt i programy medyczne. Uważam, że taka komplementarność się sprawdza, o ile państwo nie zawodzi – podsumował.
Odnosząc się do wyniku ostatniego Finału, podczas którego WOŚP zebrała 263 mln zł, czyli o niespełna 25 mln zł mniej niż rok wcześniej, Jerzy Owsiak zaznaczył, że skala wsparcia nadal robi ogromne wrażenie.
- To wciąż bardzo dużo pieniędzy, które wydamy najlepiej, jak się da. Ta suma pokazuje, jak wielu jest ludzi, którzy są z nami – powiedział.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.