Przestają być rentowne. Te oddziały czeka los porodówek?

W Polsce działa około 540 szpitali posiadających oddziały chirurgii ogólnej, jednak nawet jedna piąta z nich może wykonywać zbyt mało operacji, by zapewnić pacjentom odpowiedni poziom bezpieczeństwa. Czy chirurgię czeka to, co porodówki, czyli masowe zamykanie oddziałów?

concentrated professional surgical doctor team operating surgery a patient in the operating room at hospital. tumor cancer. surgical biopsy specimens. healthcare and medical concept.
concentrated professional surgical doctor team operating surgery a patient in the operating room at hospital. tumor cancer. surgical biopsy specimens. healthcare and medical concept.
GumpanatNawet 20 proc. oddziałów chirurgicznych nie spełnia kryteriów
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Gumpanat Thavankitdumrong
Dominika Najda

Za mało operacji, by utrzymać doświadczenie

O potrzebie zmian mówił w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Jerzy Sieńko, konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii ogólnej. Jak wskazał ekspert, oddział chirurgiczny powinien wykonywać co najmniej około 950 zabiegów rocznie, czyli średnio dwa dziennie. Tylko wtedy możliwe jest utrzymanie odpowiedniego doświadczenia zespołu i wysokiej jakości leczenia. Według konsultanta około 120 oddziałów chirurgicznych nie spełnia obecnie tego kryterium.

Operacja krewnego senatora KO. "Nie chodzi tylko o jeden zabieg"

- Liczba wykonanych zabiegów, która gwarantowałaby bezpieczeństwo operowanych pacjentów, wynosi ok. 950 rocznie. Czyli co najmniej dwa zabiegi dziennie. W jednej piątej oddziałów w Polsce jest ich robionych mniej - powiedział prof. Sieńko w rozmowie z Rynkiem Zdrowia.

Ekspert podkreśla, że celem nie jest likwidacja placówek, ale ich przekształcanie w interdyscyplinarne oddziały opieki długoterminowej. Takie rozwiązanie miałoby pomóc odpowiedzieć na rosnące potrzeby starzejącego się społeczeństwa.

Zdaniem prof. Sieńki Polska należy do krajów z niewystarczającą liczbą miejsc przeznaczonych dla pacjentów wymagających opieki geriatrycznej i długoterminowej. Jednocześnie w wielu szpitalach łóżka zajmują osoby, które zakończyły leczenie, ale nie mogą wrócić do domu z powodów socjalnych.

Trudna sytuacja porodówek

Ekspert przyznaje, że podobne wyzwania dotyczą także opieki okołoporodowej. Placówki, w których przyjmowanych jest niewiele porodów, mogą mieć trudności z zapewnieniem pełnego zaplecza specjalistycznego, w tym stałej dostępności neonatologów. Z tego powodu wiele przyszłych mam decyduje się na poród w większych i bardziej obleganych szpitalach, uznawanych za bezpieczniejsze dzięki doświadczeniu personelu i większej liczbie przyjmowanych pacjentek.

Małe oddziały generują straty

Konsultant zwraca uwagę, że utrzymywanie oddziałów wykonujących niewiele zabiegów jest kosztowne dla systemu ochrony zdrowia. - Zdarzają się niestety takie patologie, że oddziały chirurgii generują zadłużenie ze względu na to, iż muszą pełnić dyżury, a szpital ma obowiązek utrzymania takiego oddziału w gotowości - stwierdził.

Według niego szczególnie problematyczne są oddziały wykonujące mniej niż 900 procedur rocznie. W takich przypadkach koszty personelu i utrzymania infrastruktury często przewyższają przychody z działalności.

10 czerwca w Ministerstwie Zdrowia zaplanowano spotkanie konsultantów wojewódzkich w dziedzinie chirurgii. Mają oni zapoznać się z analizami przygotowanymi przez resort i ocenić, które oddziały mogłyby zostać przekształcone.

Prof. Sieńko podkreśla jednak, że decyzje nie powinny zapadać centralnie. Każdy region ma zostać przeanalizowany osobno z uwzględnieniem lokalnych potrzeb zdrowotnych oraz czasu dojazdu pacjentów do najbliższych ośrodków chirurgicznych.

Ekspert uważa, że bez głębszych zmian organizacyjnych rosnące nakłady na ochronę zdrowia nie rozwiążą problemów finansowych systemu. - Jeśli dzisiaj nie przeprowadzimy rzetelnej reformy systemu, to spotkamy się za 10 lat i choćby system został zasilony 500 miliardami złotych, ciągle będziemy narzekać na odwieczną dziurę finansową - ocenił.

Źródło: Rynek Zdrowia

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie