Kleszcz został zauważony zbyt późno
Według informacji przekazanych na kanale "BurBuzz" na YouTubie do ukąszenia miało dojść kilka miesięcy temu. Problem w tym, że pasożyt nie został szybko wykryty. W tym czasie w organizmie zawodnika miał rozwinąć się proces infekcyjny, który doprowadził do poważnych powikłań.
- Organizm został zaatakowany przez infekcję. Doprowadziło to do zapalenia narządów wewnętrznych. Najbardziej ucierpiało serce. Obecnie stwierdzono jego uszkodzenie i stan zapalny - przekazał Igor Burbas cytowany przez sport-express.ua.
Po pojawieniu się problemów zdrowotnych Fesiun został poddany szczegółowym badaniom przez sztab medyczny Szachtara. To właśnie wtedy lekarze mieli ocenić skalę zmian i rozpocząć leczenie.
Powrót do sportu stoi pod znakiem zapytania
Na razie nie wiadomo, kiedy i czy bramkarz będzie mógł wrócić do gry. Priorytetem jest obecnie opanowanie stanu zapalnego i ustabilizowanie stanu zdrowia. - Lekarze, którzy badali go w Szachtarze, mówią, że gdyby nie wykryto tego w odpowiednim momencie, groziłoby mu nawet definitywne zakończenie kariery. Obecnie jednak nikt nie jest w stanie przedstawić konkretnych prognoz - relacjonował Burbas.
Fesiun przechodzi intensywną terapię farmakologiczną. Leczenie ma przede wszystkim zahamować infekcję, ograniczyć stan zapalny i umożliwić mu powrót do pełnego funkcjonowania. Dopiero później możliwa będzie ocena, czy organizm pozwoli mu wrócić do zawodowej gry.
Przypadek bramkarza pokazuje, że po ukąszeniu przez kleszcza nie należy bagatelizować żadnych niepokojących objawów. Jeśli pojawiają się osłabienie, gorączka, bóle mięśni, kołatanie serca czy inne nietypowe dolegliwości, konieczna jest konsultacja lekarska.
Źródło: sport-express.ua
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.