Celine Dion wraca na scenę. "Nie pozwolę, żeby ta choroba rządziła moim życiem"
Celine Dion ogłosiła powrót do koncertowania po kilku latach przerwy spowodowanej poważną chorobą. Artystka zmaga się z zespołem sztywności uogólnionej (SPS) - rzadkim schorzeniem neurologicznym, które wpływa na mięśnie, ruch i głos.
Życie z chorobą
SPS to schorzenie o podłożu neurologicznym i autoimmunologicznym. Dochodzi w nim do zaburzeń komunikacji między układem nerwowym a mięśniami. Skutkiem są:
- bolesne skurcze mięśni,
- postępująca sztywność ciała,
- problemy z poruszaniem się,
- nadwrażliwość na bodźce, takie jak hałas czy stres.
"I am: Celine Dion". Zwiastun
Pierwsze objawy pojawiły się u artystki jeszcze podczas tras koncertowych i początkowo dotyczyły głosu. - Mój głos zaczął zawodzić, czułam, że muszę go coraz bardziej forsować - wspominała w wywiadzie z mediami.
Z czasem pojawiły się kolejne trudności. Artystka miała trudności z chodzeniem, coraz trudniej też było posługiwać się jej głosem. - To tak, jakby ktoś cię dusił. Jakby ktoś naciskał na twoją krtań albo gardło - dodała. Objawy dotknęły więc nie tylko jej mobilności, ale także głosu.
Powrót na scenę
Na SPS nie ma obecnie skutecznego leczenia przyczynowego. Terapia skupia się na łagodzeniu objawów i poprawie funkcjonowania. Celine Dion pięć dni w tygodniu przechodzi treningi fizyczne, rehabilitację i terapię głosu.
Mimo diagnozy artystka nie zrezygnowała z powrotu na scenę. - Czuję się dobrze, kontroluję swoje zdrowie. Zaczęłam znowu śpiewać, a nawet trochę tańczyć - przekazała w poście na Instagramie. Jej determinacja była widoczna już wcześniej.
Céline Dion wielokrotnie podkreślała, że nie zamierza pozwolić chorobie całkowicie przejąć kontroli nad jej życiem. - Nie pozwolę, żeby ta choroba rządziła moim życiem - dodała.
Źródło: Instagram
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.