Badanie nic nie wykazało. Potem Jola usłyszała druzgocącą diagnozę
- Chciałabym móc znów żyć pełnią życia – pójść na koncert, wybrać się w góry. Marzę o powrocie do codzienności, w której mogę być aktywna, obecna i spełniona - mówi Jolanta Kochel-Karakulska, u której zdiagnozowano nieoperacyjny nowotwór trzustki. W Polsce możliwości leczenia się skończyły, ale 54-latka się nie poddała i znalazła lekarza, który zgodził się ją zoperować. Jednak koszt zabiegu jest ogromny, a czas na zebranie pieniędzy mija w poniedziałek.