Cholesterol w normie, a ryzyko zawału rośnie. Problem milionów Polaków

Anna Piątkowska-Borek
Trójglicerydy groźne jak cholesterol. Jak zbić je bez leków?Trójglicerydy groźne jak cholesterol. Kardiolog mówi, jak je zbić bez leków
Źródło zdjęć: © WP abcZdrowie • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Nie bolą, nie dają wczesnych objawów, a drastycznie zwiększają prawdopodobieństwo udaru oraz zawału serca. Prawidłowy poziom cholesterolu nie daje pełnej gwarancji bezpieczeństwa, jeśli w wynikach krwi ignorujemy trójglicerydy. Z problemem zmaga się już większość dorosłych Polaków. Kardiolog prof. Maciej Banach tłumaczy, dlaczego ten parametr niszczy tętnice i jak odpowiedni nawyk może zredukować go niemal o połowę.


Cichy zabójca naczyń krwionośnych. Trójglicerydy równie groźne jak cholesterol

W powszechnej świadomości głównym winowajcą zawałów serca i udarów mózgu jest podwyższony poziom cholesterolu frakcji LDL. Choć walka o właściwy profil lipidowy skupia się przeważnie na nim, lekarze zwracają uwagę na inny, równie niebezpieczny składnik krwi – trójglicerydy (triglicerydy). Ich nadmiar może prowadzić do tragicznych konsekwencji zdrowotnych nawet u osób, których wyniki cholesterolu mieszczą się w normach.

– Nawet przy prawidłowym cholesterolu, ale podwyższonych triglicerydach ryzyko sercowo-naczyniowe zwiększa się o 30 proc. – przestrzegał prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego oraz przewodniczący Międzynarodowego Panelu Ekspertów Lipidowych w rozmowie z WP abcZdrowie.


DLA CIEBIE
Trycholog mówi, dlaczego włosy wypadają garściami. "Może być tak, że my nigdy tego nie odzyskamy"

Mechanizm niszczenia układu krążenia wiąże się z metabolizmem cząsteczek tłuszczowych. Jak zaznaczył specjalista, zagrożenie stwarzają zwłaszcza resztkowe frakcje lipidowe. – Mogą one swobodnie przenikać do ścian naczyń i to one współodpowiadają za proces miażdżycowy oraz jego progresję – wyjaśnił prof. Banach.

Powszechny problem, mała świadomość

Zaburzenia gospodarki lipidowej to dominujący czynnik stojący za chorobami układu krążenia – szacuje się, że odpowiadają nawet za 70 proc. wszystkich tego typu przypadków. Ponieważ proces ten postępuje latami bez żadnych dolegliwości bólowych, wielu chorych nie zdaje sobie sprawy ze skali zagrożenia.

Analizy programu Profilaktyka 40+ pokazują, że hipertriglicerydemia może występować u blisko 60 proc. dorosłej populacji Polski, dotykając co czwartej kobiety i ponad 30 proc. mężczyzn. – Niestety, triglicerydy nie do końca przebijają się do świadomości pacjentów jako poważny czynnik sprzyjający rozwojowi miażdżycy, a tym samym np. udarom mózgu czy zawałom serca. Najczęściej myślimy tylko o cholesterolu, wciąż nie wiemy, jak czytać profil lipidowy – podkreślał w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Maciej Banach.

Niepokojącym zjawiskiem jest fakt, że schorzenie to nie dotyczy wyłącznie seniorów. – Co ważne, dotyczy to także młodych ludzi, u których nagminnie obserwuję albo podwyższone wartości, albo już wręcz rozwiniętą hypertriglicerydemię. Zdarza się, że przekroczenia norm są nawet kilkukrotne, bo mamy epidemię zespołu metabolicznego i otyłości, a niezdrowa dieta i brak ruchu są powszechne – dodał kardiolog.

Jak zbić trójglicerydy? Siła diety i ruchu

W przytłaczającej większości – bo w ponad 90 proc. przypadków – hipertriglicerydemia ma charakter wtórny. Oznacza to, że wynika przede wszystkim z błędów dietetycznych, spożywania alkoholu (będącego jednym z najsilniejszych stymulatorów wzrostu tych cząsteczek), stłuszczenia wątroby, schorzeń nerek oraz zaburzeń metabolicznych. Wrodzone postacie choroby, uwarunkowane genetycznie (np. zespół rodzinnej chylomikronemii), stanowią jedynie ułamek diagnoz.

Oznacza to, że większość pacjentów ma realny wpływ na swoje wyniki bez sięgania po tabletki. Kluczem jest ograniczenie węglowodanów prostych, tłuszczów nasyconych oraz bezwzględna rezygnacja z alkoholu. Jednak najpotężniejszą bronią okazuje się regularny ruch.

– Regularną aktywnością fizyczną połączoną z dietą jesteśmy w stanie zbić triglicerydy nawet o 35-40 proc. Wysiłek fizyczny ma potwierdzoną badaniami znacznie większą skuteczność niż w przypadku zmniejszania poziomu cholesterolu – wskazał prof. Banach.

Nowe horyzonty leczenia

W medycynie pojawiły się również obiecujące przełomy farmakologiczne dla osób z najcięższymi, genetycznymi postaciami choroby. Dostępny jest już wolanesorsen, a zaawansowane próby kliniczne nad nowymi preparatami (m.in. olezarsenem) wykazały obniżenie ryzyka groźnego powikłania – ostrego zapalenia trzustki – aż o 87 proc.

– To kwestia roku-dwóch lat, a może nawet krócej, kiedy będą dostępne dla polskich pacjentów. Do tej pory mogliśmy tylko o tym pomarzyć – powiedział ekspert. Zapowiedział też stopniowe rozszerzanie wskazań do nowych terapii.

Jak poprawnie wykonać badanie krwi?

Aby monitorować stan swoich naczyń, profil lipidowy warto wykonywać przynajmniej raz do roku. Należy jednak pamiętać o restrykcyjnym przygotowaniu do pobrania krwi – w przeciwnym razie wynik trójglicerydów może być mocno zawyżony.

– Poziom triglicerydów mogą zafałszować np. węglowodany. Dlatego, badając triglicerydy, powinniśmy być na czczo przez co najmniej 12-14 godzin – przypomniał prof. Maciej Banach.

Warto pamiętać, że zgodnie z aktualnymi polskimi wytycznymi lipidologicznymi prawidłowe stężenie trójglicerydów we krwi powinno wynosić poniżej 100 mg/dl (1,1 mmol/l).

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie