Trwa ładowanie...

Czy osoby przyjmujące na stałe sterydy są bardziej narażone na COVID-19? Ekspert wyjaśnia

Gikokortykosteroidy to leki, które na stałe przyjmuje m.in. wielu pacjentów z astmą. Lekarze ostrzegają, że nieleczona choroba albo przerwanie stosowania sterydów może być bardzo niebezpieczne. Odstawienie tych leków może zwiększyć ryzyko zachorowania i ciężkiego przebiegu COVID-19.

Zobacz film: "Polska firma robi lek, który pomaga w walce z koronawirusem. Jest znany od dawna"

1. Co to są glikokortykosteroidy?

Gikokortykosteroidy to leki, które mają silne działanie przeciwzapalne. Stanowią podstawę leczenia m.in. w przypadku astmy oskrzelowej, są używane także przez chorych na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc POChP. U większości pacjentów stosowane są glikokortykosteroidy w postaci wziewnej. Doustnie podawane są okresowo u pacjentów z zaostrzeniem astmy, chorych na astmę ciężką lub w zaostrzeniu POChP.

Dr n. med. Piotr Dąbrowiecki
Dr n. med. Piotr Dąbrowiecki (arch. prywatne)

Dr Piotr Dąbrowiecki, specjalista chorób wewnętrznych, alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na astmę, alergię i POChP przypomina, że w tej chwili 4 mln Polaków, którzy chorują na astmę albo mają objawy astmy oskrzelowej, powinno stosować przewlekle lub doraźnie właśnie sterydy wziewne.

- Od połowy 2019 r. wiemy, że nie można leczyć astmy bez wziewnych steroidów. Wcześniej stosowaliśmy je dopiero od pewnego poziomu - od drugiego etapu leczenia astmy przewlekłej, łagodnej, teraz wiemy już, że w momencie, kiedy pojawiają się objawy, pacjent powinien automatycznie dostać sterydy wziewne często w połączeniu z lekami rozszerzającymi oskrzela czy lekami antycholinergicznymi - tłumaczy lekarz.

Takie leczenie pozwala zahamować rozwój choroby. - Jeżeli mamy w płucach proces zapalny spowodowany przez astmę, to podstawą leczenia tego procesu są wziewne glikokortykosteroidy. One działają przeciwzapalnie, przeciwobrzękowo, zmniejszają ilość wydzieliny poprzez wpływ na komórki immunokompetentne, które znajdują się w błonie śluzowej układu oddechowego - dodaje dr Dąbrowiecki.

2. Czy glikokortykosteroidy mogą zwiększać ryzyko zachorowania na COVID-19?

Jak podaje serwis KtoMaLek.pl w roku 2019 sprzedano 5 792 156 opakowań glikokortykosteroidów, a wartość sprzedaży wyniosła 366 103 392 zł.

Co jakiś czas w sieci pojawiają się informacje o możliwym niepożądanym działaniu sterydów w przypadku zakażenia koronawirusem. "Medical News Today" powołując się na badania opublikowane w "The Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism" (JCEM ) sugeruje, że ludzie, którzy przyjmują glikokortykosteroidy są bardziej narażeni na zarażenie COVID-19 i przechodzą chorobę ciężej niż pozostali pacjenci.

Zdaniem autorów badania ma to związek z tym, że sterydy zaburzają zdolność układu oddechowego do walki z wirusami i innymi patogenami.

Chorzy na astmę muszą przyjmować wziewne sterydy
Chorzy na astmę muszą przyjmować wziewne sterydy (Getty Images)

Większość lekarzy jednak wyraźnie odcina się od tych informacji alarmując, że to właśnie odstawienie tych leków może mieć dla pacjentów zgubne skutki.

- To jest kompletna bzdura. Zarówno stanowiska GINA (Globalna Inicjatywa dla Astmy), jak i Polskiego Towarzystwa Alergicznego, a także Europejskiego Towarzystwa Chorób Płuc są jasne. Jeżeli pacjent ma astmę powinien stosować wziewne glikokortykosteroidy. I to sprawia, że ryzyko rozwoju choroby zależnej od koronawirusa jest u tych chorych takie samo, jak u osób bez chorób współtowarzyszacych - tłumaczy dr Piotr Dąbrowiecki.

Lekarz alarmuje, że prawdziwe zagrożenie stanowi sytuacja, kiedy pacjent ma objawy astmy, stan zapalny w płucach i nie jest leczony. Wówczas ryzyko rozwoju i ciężkiego przebiegu COVID-19 u takich osób zwiększa się wielokrotnie.

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Czy alergicy są bardziej narażeni na koronawirusa?

3. Lekarze ostrzegają przed odstawieniem leków

Alergolog ostrzega pacjentów przed przerwaniem terapii i odstawieniem sterydów. To może zwiększyć ich podatność na ciężki przebieg zakażenia koronawirusem.

- Zawsze radzę swoim pacjentom jedno - jeżeli chcieliby zmienić coś w leczeniu swojej astmy, to powinni skontaktować się z lekarzem prowadzącym, teraz najlepiej mailowo lub telefonicznie. Miałem 26 pacjentów i 16 z nich przyjąłem, korzystając z telemedycyny. Każdy przypadek jest inny, nie można ulegać emocjom i podejmować decyzji dotyczącej naszego zdrowia po przeczytaniu artykułu czy nawet na podstawie wypowiedzi jakiegoś lekarza w mediach - tłumaczy alergolog.

- Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Chorób Płuc, Europejskiej Akademii Alergologii i immunologii klinicznej, czy naszego Towarzystwa Chorób Płuc są jasne. Mówimy jednym głosem: jeżeli masz astmę, powinieneś brać sterydy wziewne, to zmniejsza ryzyko zachorowania i ciężkiego przebiegu COVID-19. Jeżeli masz astmę, alergiczny nieżyt nosa - powinieneś brać leki zalecone przez lekarza prowadzącego, bo to zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 - podkreśla lekarz.

Zobacz także: Lekarz wyjaśnia, jak koronawirus niszczy płuca. Zmiany występują nawet u pacjentów, którzy ozdrowieli

4. Przewlekła obturacyjna choroba płuc a COVID-19

Przewlekła obturacyjna choroba płuc zwiększa wielokrotnie ryzyko ciężkiego przebiegu zakażenia koronawirusem i zgonu chorych pacjentów. Choroba daje podobne objawy do astmy. W wielu przypadkach rozwija się u osób, które mają astmę i palą tytoń lub żyją w zanieczyszczonym środowisku.

- To jest przede wszystkim grupa pacjentów w średnim wieku lub w wieku podeszłym, objawami choroby jest kaszel i duszność, czyli symptomy bardzo zbliżone do astmy i również leczenie jest dość podobne, ale odstawienie sterydów wziewnych u tych chorych jest jeszcze bardziej niebezpieczne niż w przypadku chorych z astmą - ostrzega dr Piotr Dąbrowiecki.

Lekarz przyznaje, że to grupa szczególnego ryzyka, a w ostatnim czasie również do niego zgłaszają się pacjenci z POChP, którzy ulegli steroidofobii.

- Miałem takich pacjentów z POChP, którzy odstawili sterydy wziewne. To jest dla nich bardzo niebezpieczne, ponieważ po odstawieniu zwiększa się ryzyko zaostrzenia choroby, a jeżeli nałoży się na to zakażenie koronawirusem, to jego przebieg u tych pacjentów jest bardzo ciężki. Ryzyko zgonu u pacjentów z POChP, którzy zostaną zarażeni koronawirusem jest sześciokrotnie większe w porównaniu z innymi przewlekle chorymi oraz aż 18 razy w porównaniu do osób zdrowych. Jest mniej więcej na tym samym poziomie, co u pacjentów, którzy mają przewlekłe choroby układu krążenia, czyli są po zawale albo mają niewydolność serca - tłumaczy alergolog.

- Aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na Covid-19 należy przestrzegać zaleceń izolacji społecznej, często myć ręce, regularnie stosować leki wziewne i inne zapisane przez lekarza - podsumowuje ekspert.

Autor: WP/Jakub Bizner
Autor: WP/Jakub Bizner

Zobacz także: Płytki oddech jest częstym objawem zarówno koronawirusa, jak i napadów lękowych. Oto, jak dostrzec różnicę

Wizyta u lekarza przez internet. Coraz więcej placówek korzysta z telemedycyny podczas pandemii koronawirusa

Koronawirus w Chinach: wzrost zachorowań. Władze zaostrzają kontrolę na wewnętrznych granicach kraju

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.