Czy to już depresja?

Początek depresji może być nagły, ale bywa, że choroba powstaje miesiącami lub nawet latami. Niepokój powinno wzbudzić to, że objawy, takie jak ciągłe przygnębienie, brak energii i zmniejszenie aktywności, zaczynają zaburzać naszą codzienność. Jak odróżnić kliniczną depresję od chwilowego obniżenia nastroju albo gorszego samopoczucia? Jakie są wskazówki do diagnozowania epizodu depresyjnego? Kiedy zacząć się niepokoić i poszukać specjalistycznej pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej?

Zobacz film: "Polacy żyją aż 7 lat krócej niż Szwedzi"

Klasyczne objawy depresji

Klasyczne objawy depresji to utrzymujące się przez co najmniej kilka tygodni, nasilone i utrudniające funkcjonowanie:

  • przygnębienie,
  • trudności w odczuwaniu radości lub wręcz niemożliwość jej odczuwania,
  • stopniowe odchodzenie od wcześniejszych zainteresowań bez powstawania nowych,
  • zmniejszenie aktywności życiowej,
  • izolacja od ludzi,
  • brak energii,
  • ciągłe zmęczenie,
  • lęk i wewnętrzne napięcie,
  • trudności z pamięcią i koncentracją,
  • pesymizm,
  • obniżenie samooceny.

Depresja to nie tylko stan psychiczny. Towarzyszą jej zazwyczaj różne objawy cielesne, pozornie wskazujące na problemy z sercem, układem oddechowym lub przewodem pokarmowym. Są to tak zwane „maski depresji”, czyli coś, co odwraca uwagę od istoty problemu i daje mylne sygnały. Wielu lekarzy nie potrafi zdiagnozować depresji i wdraża leczenie objawowe dolegliwości somatycznych.

Do najczęstszych postaci występujących w przebiegu zaburzeń depresyjnych należą:

Występują także takie objawy, jak: spadek łaknienia, suchość w jamie ustnej oraz nerwobóle o różnej lokalizacji (ból typu rwy kulszowej, bóle w klatce piersiowej). Do podstawowych cech depresji należy obniżenie napędu i nastroju. Współistnienie tych mechanizmów powoduje ograniczenie aktywności społecznej i zawodowej.

Charakterystyczne są kłopoty z działaniem i myśleniem – brak energii, problemy z koncentracją. Dla chorych na depresję najgorsze są poranki. Tuż po przebudzeniu najciężej jest im podjąć jakiekolwiek obowiązki. Niektórzy odczuwają wyraźną ulgę po południu i specjalnie ustawiają swoje plany tak, aby tylko wtedy pracować. Do braku energii dołącza się poczucie bezsensu wykonywanej pracy i wrażenie, że jest ona zadaniem ponad siły chorego. Czynności, z którymi wcześniej pacjent radził sobie bez problemu, stają się zadaniami niewykonalnymi.

U pacjenta z depresją powstaje zbiór nowych przekonań, niejednokrotnie pod postacią urojeń. Mogą one przybierać postać urojeń nihilistycznych. W skrajnych przypadkach stwierdza się zespół Cotarda. Pacjent jest wtedy przekonany, że jego narządy ulegają rozpadowi, a jego ciało zanika. W takiej sytuacji pojawiają się natrętne myśli samobójcze, które należy uznać za sygnał alarmowy i wskazanie do hospitalizacji.

Pacjent z depresją obwinia siebie o wszystkie niepowodzenia. Należy podkreślić, że racjonalne wyjaśnienia nie są dla takiej osoby argumentem i nie pomagają przezwyciężyć choroby. Nowe przekonania religijne to także jeden z sygnałów choroby. Zarówno nagły wzrost religijności, jak i jej spadek powinien obudzić w nas czujność. Chorego z depresją dręczy ciągłe poczucie winy i grzeszności, ma wrażenie, że utracił już wszelkie szanse na zmianę tego stanu. Depresja jest jedną z głównych przyczyn zaginięć – czasem chory czuje się winny niepowodzeń swojej rodziny, kłopotów finansowych czy zdrowotnych bliskich mu osób. Dochodzi do wniosku, że powinien odejść z domu i zerwać kontakt z rodziną, aby nie przysparzać nikomu problemów.

Stany lękowe w depresji

W depresji często występują stany lękowe. Miewa je około 9 proc. społeczeństwa, tymczasem pomocy poszukuje jedynie 30 proc. z nich. Nic więc dziwnego, że depresja rozwija się aż u 30-50 proc. osób cierpiących na zaburzenia lękowe. Wszelkie lęki z czasem powodują stopniowe osamotnienie, a stąd do depresji droga nie jest już daleka. Lęk bywa nie tylko początkiem depresji, może też być jej skutkiem. Najbardziej charakterystyczny jest tzw. lęk bezprzedmiotowy. Trudno go opisać komuś, kto nigdy czegoś takiego nie doświadczył. To strach utrzymujący się przez ponad 2-3 tygodnie. Nasila się zwłaszcza wtedy, gdy pacjent się go obawia. Powstaje błędne koło. To rodzaj wewnętrznego niepokoju bez uchwytnej przyczyny. Chorzy często używają stwierdzenia „ciężar”, który przytłacza nie tylko ich myśli, lecz także ciało.

Zofia Dąbrowska, 4 miesiące temu

Bibliografia

  • Dudek D., Zięba A., Depresja – wiedzieć, aby pomóc, Krakowskie Wydawnictwo Medyczne, Kraków 2002, ISBN 83-88614-05-3.
  • Fajkowska M., Szymura B., LĘK – geneza, mechanizmy, funkcje, SCHOLAR, Warszawa 2009, ISBN 978-83-7383-343-2.
  • Hammen C., DEPRESJA – modele kliniczne i techniki terapeutyczne, GWP, Gdańsk 2004, ISBN 83-89574-37-3.
  • Jarema M., Rabe-Jabłońska J., Psychiatria, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2011, ISBN 978-83-200-4180-4.

Źródła zewnętrzne

Przyczyny depresji

Komentarze (21)
~Basia 30
~Basia 30 ponad rok temu

Ja walczę z depresją 2 rok z pomocą psychologa, który zaproponował mi żebym wyszła gdzieś z domu. Chodź koszmarnie ciężko mi było zebrać się i wyjść z domu no i samemu to kiepsko. Trafiłam na darmowe spotkania organizowane przez pozytywniedoladowani.pl i naprawdę to działa. Poszłam z nimi na łyżwy i było super. I pójdę pewnie nie raz na inne wydarzenia. Aktywność w śród ludzi, mi pomaga. Nie dajcie się depresji.

Odpowiedz
~sceptyk
~sceptyk ponad rok temu

"Aaron T. Beck wraz z Albertem Eblisem stworzyli nowy typ terapii", nie wiem, czy coś, co ma z pół wieku można nazwać 'nowym'. Szczerze, to depresja stała się konceptem, który ma za zadanie tłumaczyć ludzką apatię. Jeśli ktoś ma eteykietkę 'depresja', to wtedy nie musi niczego tłumaczyć, dlaczego mu się nic nie chce. Zwalnia się z odpowiedzialności. Od depresji można się uzależnić. Do tego popularyzacja depresji jest celem koncernów farmaceutycznych, np w Japnii depresja była tematem tabu do momentu, kiedy stworzono kampanię adresującą depresję i wtedy wybuchła epidemia depresji. No i oczywiście sprzedaż antydepresantów podskoczyła do nieba. I to nawet nie dlatego, że wcześniej ludzie wstydzli się depresji, tylko dlatego, że stało się to modne. Oczywiście nie neguję istnienia depresji, ale często tak jest, że podłoże depresji nie jest dobrze zbadane u człowieka, a w niektórych przypadkach można jej zaradzić innymi sposobami niż SSRI czy CBT, tylko że lobby to wszystko blokuje, a psychologów w Polsce nie uczy się alternatyw. No bo i po co? Nie płaci się psychologom za to, że ludzie są zdrowi, tylko za to, że do nich przychodzą, bo mają problem. Miałam szczęście, że u mnie na uniwersytecie uczono ekopsychologii, w moim odczuciu to właśnie to holistyczne podejście, blisko natury, jest najlepszą formą terapii. Nie można działać wybiórczo, trzeba patrzeć na człowieka jako całość. Często też depresja może mieć podłoże czysto biologiczne, np problemy z żołądkiem, które uważa się za symptom depresji, tak naprawdę mogą być przyczyną depresji, to słynne niedokwaszenie żołądka, które pośrednio wpływa na neuroprzekaźniki. Badano też wpływ mega dawek niacyny na depresję i wyniki były zaskakujące, bo po miesiącu pacjenci nie mieli oznak depresji, co jest szokujące, bo SSRI działają Oczywiście badania zawieszono, bo witaminy są o wiele tańsze od antydepresantów. Jeśli ktoś tutaj zmaga się z depresją, niech najpierw zbada sobie organizm, niż ślepa zaufa lekarzom czy psychologom.

Odpowiedz
~pliska
~pliska ponad rok temu

Również miałam problemy z samotnością - było to wiele miesięcy po tym, jak olał mnie mój wieloletni partner. Teraz jest inaczej. Jestem po kilku treningach z Joanną Konieczną, dużo mi dało samo towarzystwo osób z podobnymi problemami. Ogólnie - zmieniajcie swoje życie.

Odpowiedz
~WesołaSmutna
~WesołaSmutna ponad rok temu

Ja mam jakieś dziwne stany w sensie towarzyskim - raz bawię się dobrze i mam wielu znajomych, spotykam się, ciekawie spędzam czas a raz siedzę sama w domu i nie mam ochoty nigdzie wyjść czy też nikt się nie przejmuje mną/nie myśli o mnie/nie zadzwoni/nie napisze... I wtedy przestawiam się na kontakty wirtualne... np. czat. Czuję taką pustkę - raz jest cudownie (a jak już jest to boję się, że się szybko skończy), raz jest okropnie. Moje życie, ech.

Odpowiedz
~margolka663
~margolka663 ponad rok temu

Mam wszystkie objawy...zaczęło sie od nerwicy której nie leczyłam i mam za to depresje, nie umiem sobie poradzic, właśnie bylam w kościele i zasłabłam...prawie zemdlałam, to chyba już z wycieńczenia, nic nie mogę jesc:( i ten natłok mysli w kółko to samo, a w zasadzie nie wiem o czym nawet myslec, zaczynają mi się egzaminy na studiach i nie mam pojecia jak je pozaliczam....brak sil i motywacji...wizyte u psychiatry mam dopiero za 6 dni...muszę jakoś dac rade do tego czasu. Nie mam z kim o tym porozmawiac, rodzice obwiniają mnie ze sobie cos nawbijałam do głowy a rodzeństwo smieje sie i mówi ze jest przecież wszystko ok i ze musze się ogarnąc, miło...Mam nadzieję ze leki i psychoterapia postawią mnie na nogi.

Odpowiedz
~gosc
~gosc ponad rok temu

Mam 30lat i wciąż jestem nerwowa, byle co mnie straszne denerwuje. Zebrałam się i poszłam do psychologa i stwierdził, że mam lekką depresje. A wciąż uważam, że to jest nerwica. Dostałam nawet skierowanie do psychiatry, czy mam brać leki depresyjne, czy tylko uda się na wizytach u psychologa? Czuje się z tym strasznie, ale muszę się wziąć za siebie, bo mam małe dzieci na wychowaniu, a nie ma kto mi w ich pomóc, bo moja kochana mamusia już nie żyje, a z mężem nie umie o tym rozmawiać. Jak powiedziałam mężowi, że mam depresje to się, że mnie śmiał wyobraźcie jaka byłam wściekła i jak ja mogę z nim o czymś porozmawiać jak on się wyśmiał z mojej choroby. Czuje się samotna i opuszczona :(

Odpowiedz
~gosc
~gosc ponad rok temu

Jest to coś okropnego, po prostu koszmar, trzymam w sobie moje problemy zdrowotne aby bliscy i znajomi nie pomyśleli, że jestem psycho. Od początku lekceważyłam te objawy, lecz teraz absolutnie jestem uziemiona, przygniata mnie coraz większy okropny ciężar, drżenie, ciągły lęk, duszność, nieprzespane nocki, bóle okolic serca (wydaje się, że to zawał ) i od nowa jeszcze większy i większy lęk, dławi w gardle, ściska żołądek i jeszcze większy lęk, że niedługo zwariuję i tak trwa od maja ubiegłego roku, z małymi przerwami na psychotropy (których nienawidzę) przepisane przez lekarza rodzinnego. Jestem kompletnie załamana, nie mogę się na niczym skupić i żadnej nadziei na lepiej, nie wytrzymuję już tego!

Odpowiedz
~gosc
~gosc ponad rok temu

RADZĘ CI RZUĆ TO BADZIEWIE ZANIM POZOSTANIESZ SCHIZOFRENIKIEM. MOŻESZ USZKODZIĆ SOBIE PRZY DŁUŻSZYM PALENIU. JAK NIE MOŻESZ SOBIE PORADZIĆ Z CHĘCIĄ ZAPALENIA TO UDAJ SIĘ DO PSYCHOLOGA OD UZALEŻNIEŃ.

Odpowiedz
zapytaj lekarza

za darmo

  • Odpowiedź w 24 godziny
  • Bez żadnych opłat
  • Lekarze, psychologowie, dietetycy

lekarzy jest teraz online

0/500

Przyczyny depresji
najnowsze pytania

Dyskusje na forum

Pomocni lekarze

Artykuły Przyczyny depresji
Przyczyny depresji

Depres JA?

Depresja jest poważnym problemem, który wymaga odpowiedniego zdiagnozowania oraz leczenia. Rozpoznanie depresji niejednokrotnie jest trudne, m.in (...) . z powodu ukrytych objawów czy utrudnionej komunikacji z pacjentem....

Przyczyny depresji

Otyłość a depresja

emocjonalne mogą być przyczyną wystąpienia depresji u osoby otyłej. Częściej występują zaburzenia depresyjne u kobiet niż u mężczyzn. Pojawienie (...) się depresji w otyłości ma również związek z wielkością...

Przyczyny depresji

Depresja problemem społecznym

. Z tego powodu należą one do jednego z najpoważniejszych problemów społecznych przełomu wieków. Depresja jest jedną z cięższych chorób psychicznych (...) funkcjonowanie najbliższego otoczenia chorego. Depresja i...

Przyczyny depresji

Wygląd fizyczny a depresja

także stać się przyczyną depresji. Wygląd zewnętrzny w życiu człowieka Fizyczność człowieka jest zakodowana w genach. Na specyficzne cechy (...) ryzyka depresji u nastolatków Zaburzenia depresyjne...

Przyczyny depresji

Depresja na emigracji

Kiedy musimy zmienić dotychczasowy sposób bycia lub myślenia, często popadamy w depresję, która nam towarzyszy, dopóki nie uporamy się z kryzysem i nie wyjdziemy z niego ożywieni nową nadzieją, bardziej szczerzy wobec samych siebie. Bez...

Przyczyny depresji

Zaniżone poczucie własnej wartości a depresja

, jak i wrodzonych. Jednak taki styl radzenia sobie z trudnościami może być przyczyną powstawania poważnych zaburzeń psychicznych (np. depresji). Cechą (...) w rezultacie do rozwoju zaburzeń psychicznych, w tym do depresji. Psychiczne...

Przyczyny depresji

Czynniki ryzyka depresji

Kto jest najbardziej narażony na depresję? Bez wątpienia kobiety. Ryzyko depresji u kobiet jest dwukrotnie większe niż u mężczyzn. Dodatkowo (...) bardziej narażone na depresję są kobiety rozwiedzione...

Przyczyny depresji

Kto choruje na depresję?

Na depresję może zachorować każdy - dziecko, nastolatek, osoba dorosła albo w podeszłym wieku. Szacuje się, że kobiety chorują na depresję nawet trzy (...) . około 80-90 procent. Ryzyko wystąpienia depresji...

Przyczyny depresji

Problemy seksualne a depresja

z seksem a depresja Zespoły depresyjne występują zarówno u kobiet, jak i mężczyzn z zaburzeniami seksualnymi. Są one przyczyną lub następstwem trudności (...) satysfakcjonujące dla obu stron. Zaburzenia seksualne zdarzają...