GIS sprawdza, kto nie zaszczepił dziecka. Są wstępne wyniki kontroli

W Polsce trwa weryfikacja danych o szczepieniach dzieci. Wstępne wyniki pokazują, że większość obowiązkowych szczepień jest realizowana na wysokim poziomie, ale nie wszędzie sytuacja wygląda tak samo. GIS wskazuje też grupy i regiony, które wymagają pilniejszych działań.

Obowiązkowe szczepienia są realizowane na poziomie 89-95 proc.Obowiązkowe szczepienia są realizowane na poziomie 89-95 proc.
Źródło zdjęć: © Getty Images | kuniharu wakabayashi
Magdalena Pietras

Kontrola milionów kart szczepień

Główny Inspektorat Sanitarny przekazał, że od kwietnia do końca lipca 2025 r. pracownicy 318 stacji powiatowych i 16 stacji wojewódzkich – przy wsparciu punktów szczepień – przejrzeli łącznie ponad 7,3 mln kart szczepień. Jak podkreślono, wyniki są na razie niepełne, ponieważ nie uwzględniają ok. 500 tys. kart, które nadal są weryfikowane. To oznacza, że ostateczne wskaźniki wyszczepialności mogą być jeszcze wyższe.

Obowiązkowe szczepienia realizowane na poziomie 89-95 proc.

Główny Inspektor Sanitarny Paweł Grzesiowski poinformował Polską Agencję Prasową, że już pierwsza część kontroli pozwala stwierdzić, iż szczepienia w pierwszych pięciu latach życia dziecka utrzymują się na bardzo wysokim poziomie.

– Właściwie wszystkie obowiązkowe szczepienia są realizowane na poziomie 89-95 proc. To średnia krajowa – wskazał. – Okazuje się, że mniej więcej z każdego rocznika około 5-10 proc. dzieci w Polsce nie jest szczepionych, z czego część dzieci z przyczyn medycznych. Wstępnie szacujemy, że około 4-5 proc. nie jest szczepionych w wyniku braku zgody rodziców – podkreślił.

GIS zwraca uwagę, że w kolejnych rocznikach odsetek niezaszczepionych dzieci jest podobny, co – zdaniem inspektoratu – przeczy tezie o gwałtownym narastaniu odmów rok do roku.

– Propaganda antyszczepionkowców, że rok do roku rośnie liczba osób odmawiających szczepień, że Polacy są przeciwni szczepieniom – to absolutna nieprawda. Mamy to bardzo mocno potwierdzone – powiedział.

Ilu jest niezaszczepionych? GIS pokazuje skalę w liczbach

Grzesiowski przedstawił także szacunki dotyczące skali uchylania się od szczepień w ujęciu rocznym i skumulowanym.

– Po zbadaniu kart szczepień możemy powiedzieć, że każdego roku w danym roczniku jest podobny procent niezaszczepionych dzieci. Jeśli przyjąć, że mamy 5 proc. niezaszczepionych dzieci z powodu uchylania się rodziców, to przy liczbie urodzeń rocznie ok. 250-300 tys. oznacza około 10-15 tysięcy niezaszczepionych dzieci rocznie. Skumulowane dane z 18 roczników to może być w sumie około 200 tys. dzieci niezaszczepionych w wieku 0-18 lat – powiedział PAP.

Jednocześnie GIS zaznacza, że "niezaszczepione" nie zawsze oznacza "bez żadnych szczepień".

– Jako dziecko niezaszczepione kwalifikowaliśmy takie, które nie dostało co najmniej dwóch szczepień przez co najmniej rok od upływu terminu, w którym to szczepienie powinno otrzymać. Jeśli sześciolatek nie dostał szczepienia przypominającego, to nie kwalifikowaliśmy go jako przypadku, w którym rodzice uchylają się od wykonania szczepienia u dziecka. Takie przypadki oznaczaliśmy jako "do wyjaśnienia – podkreślił.

Dr Grzesiowski o fali pogrypowych powikłań. W tym roku jest ich więcej

Spór o interpretację danych

GIS odniósł się też do sposobu prezentowania danych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB. Według inspektoratu problemem miała być niepełność i forma prezentacji.

– Wykresy pokazywały dane skumulowane, czyli sumowano liczby niezaszczepionych dzieci w danym roku z danymi z poprzednich lat bez ich weryfikacji. Dlatego wykresy sugestywnie rosły, ale nie odzwierciedlały rzeczywistego trendu – powiedział GIS.

Gdzie jest najtrudniej?

Według GIS, analizując zaszczepienie 18 roczników, można mówić o utrzymaniu odporności populacyjnej w odniesieniu do 12 chorób objętych obowiązkowymi szczepieniami. Zastrzeżono jednak, że są regiony z wynikami poniżej 90 proc., a część danych wciąż jest sprawdzana.

– Mając na uwadze posiadane informacje, możemy przyjąć, że w większości chorób, przeciw którym szczepimy, mamy utrzymaną odporność populacyjną. Najtrudniejsza jest sytuacja w zakresie szczepień przeciw różyczce, odrze i śwince w województwach wschodnich, od Podlasia przez Lubelszczyznę do Podkarpacia. Tam wyszczepialność jest o kilka procent niższa niż w większości kraju – powiedział.

Sześciolatki najsłabszym ogniwem?

Kontrola kart szczepień ujawniła także słabszą wyszczepialność u sześciolatków – na poziomie "osiemdziesięciu kilku procent".

– Dzieci w tym wieku powinny otrzymać dwa szczepienia przypominające, przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi, polio, różyczce, odrze i śwince. To ważne wnioski przede wszystkim dla pracowników realizujących zadania w zakresie medycyny szkolnej – powiedział.

Co ciekawe, lepiej wypadają 14-latkowie.

– To oznacza, że dzieci, które kończą podstawówkę, są wychwytywane przez system i otrzymują szczepienia przypominające. W przypadku sześciolatków, musimy uruchomić działania systemowe, aby przed rozpoczęciem nauki w szkole, podczas bilansu 6-latka realizowano szczepienia przypominające – podkreślił Grzesiowski.

Wstępne wskaźniki wyszczepialności

Z danych przekazanych PAP wynika, że średnie poziomy zaszczepienia w skali kraju to m.in.:

  • gruźlica – 95 proc. (pierwszy rok życia),
  • WZW B – 93 proc. (piąty rok życia),
  • błonica, tężec, krztusiec – 89 proc. (piąty rok życia) i 92 proc. (18. rok życia),
  • polio – 90 proc. (piąty rok życia) i 92 proc. (18. rok życia),
  • Hib – 89 proc. (piąty rok życia) i 93 proc. (18. rok życia),
  • pneumokoki – 89 proc. (piąty rok życia),
  • rotawirusy – 88 proc. (drugi rok życia),
  • odra, świnka, różyczka – 93 proc. (piąty rok życia) i 90 proc. (18. rok życia).

Kontrole NIK

Na szersze tło zwracają uwagę wyniki kontroli NIK opublikowane w 2024 r. Izba wykazała problemy z realizacją obowiązku szczepień ochronnych dzieci i młodzieży – m.in. braki w precyzyjnych danych dotyczących liczby osób, które powinny być zaszczepione, liczby wykonanych szczepień i skali odmów. NIK w latach 2021–2023 kontrolowała m.in. GIS, 10 powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych oraz 20 placówek POZ w województwach: łódzkim, opolskim, podkarpackim, pomorskim i warmińsko-mazurskim.

Źródło: Polska Agencja Prasowa

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
USA oficjalnie opuszczają WHO. Konsekwencja decyzji sprzed roku
USA oficjalnie opuszczają WHO. Konsekwencja decyzji sprzed roku
Gorsza niż tytoń. Żywność, która jest "killerem społeczności"
Gorsza niż tytoń. Żywność, która jest "killerem społeczności"
Na kamicę nerkową cierpi nawet 10 proc. Polaków. Choroba może prowadzić do raka
Na kamicę nerkową cierpi nawet 10 proc. Polaków. Choroba może prowadzić do raka
Co szkodzi jelitom najbardziej? Eksperci wyliczają
Co szkodzi jelitom najbardziej? Eksperci wyliczają
Pierwszy taki poród w Leżajsku. Porodówka została już zamknięta
Pierwszy taki poród w Leżajsku. Porodówka została już zamknięta
Zamiast mówić o kryzysie, wzięli się do pracy. Pomysł, który przywraca seniorów do życia społecznego
Zamiast mówić o kryzysie, wzięli się do pracy. Pomysł, który przywraca seniorów do życia społecznego
Awantura pod zdjęciem ze szpitala. "Jestem neonatologiem, nie mogę na to patrzeć"
Awantura pod zdjęciem ze szpitala. "Jestem neonatologiem, nie mogę na to patrzeć"
Hepatolog ostrzega. Pozornie zdrowe, a rujnują wątrobę
Hepatolog ostrzega. Pozornie zdrowe, a rujnują wątrobę
Gdańscy naukowcy z patentem na środek antybakteryjny. Przełom w walce z groźnym patogenem?
Gdańscy naukowcy z patentem na środek antybakteryjny. Przełom w walce z groźnym patogenem?
Zaskakujące badania dot. leków na cukrzycę. Tak wpływają na mózg
Zaskakujące badania dot. leków na cukrzycę. Tak wpływają na mózg
Glukoza z moczu zamiast z krwi? Naukowcy pracują nad optycznym czujnikiem
Glukoza z moczu zamiast z krwi? Naukowcy pracują nad optycznym czujnikiem
Emma Heming Willis o życiu po diagnozie. "Wyszliśmy z gabinetu z niczym"
Emma Heming Willis o życiu po diagnozie. "Wyszliśmy z gabinetu z niczym"