Szpital w Mławie na granicy przetrwania. "Nie mamy leków, nie mamy kroplówek"
Szpital powiatowy w Mławie znalazł się w dramatycznej sytuacji finansowej. Dyrekcja alarmuje, że placówce zaczyna brakować podstawowych środków medycznych, a część oddziałów może zostać zamknięta. W czwartek mieszkańcy mają przejść w marszu w obronie szpitala.
Brakuje kroplówek i leków
Szpital w Mławie na Mazowszu walczy o dalsze funkcjonowanie. Jak informuje TVP3 Warszawa, zadłużenie placówki sięga 24 mln zł, z czego 8 mln zł wymaga natychmiastowej spłaty. Dyrekcja ostrzega, że problemy finansowe przestały być wyłącznie kwestią księgową – zaczynają bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo pacjentów i dostępność leczenia.
Podczas konferencji prasowej zorganizowanej przed szpitalem Piotr Parjaszewski, dyrektor placówki, mówił wprost o brakach w zaopatrzeniu.
– Nie mamy w tej chwili kroplówek. Kroplówek nam wystarczy na dwa, trzy dni, ponieważ nie zamawiamy, firma nie dostała od nas zapłaty za faktury, które wystawiliśmy. Lekarze już nam odchodzą – podkreślił dyrektor szpitala powiatowego w Mławie.
Jak zaznaczył, placówka od miesięcy sygnalizuje pogarszającą się sytuację. Problemem są nie tylko długi, ale też przerwane dostawy leków i materiałów niezbędnych do codziennej pracy personelu.
– Od kilku miesięcy mówię, że szpital jest na zakręcie, nie mam leków, nie mam kroplówek, przerwane są łańcuchy dostaw – powiedział Piotr Parjaszewski.
Szpital likwiduje oddziały
Dyrekcja apeluje do władz powiatu o pomoc w ratowaniu szpitala. Jednocześnie wskazuje, że nie udało się dotąd wypracować porozumienia ze starostą mławskim. Według relacji TVP3 Warszawa starosta nie pojawił się na konferencji, a dziennikarze nie zastali go również w urzędzie, ponieważ przebywa na urlopie.
Sytuacja szpitala odbija się już na funkcjonowaniu oddziałów. W placówce zlikwidowano ginekologię, a zamknięcie może grozić kolejnym jednostkom. Dyrektor nie wyklucza, że w następnej kolejności ograniczona zostanie działalność pediatrii oraz zakładu opieki leczniczej.
– Tak jak rekomendował pan starosta, będę zmuszony zamykać oddziały, czyli kolejna będzie pediatria i zakład opieki leczniczej – przyznał szef placówki.
Lekarze odchodzą
Szpital mierzy się także z odpływem kadry. To szczególnie niebezpieczne w przypadku placówki powiatowej, która dla wielu mieszkańców jest najbliższym miejscem uzyskania pomocy. O problemach personalnych mówił w rozmowie z TVP Andrzej Kasiak, ordynator oddziału wewnętrznego.
– Zaczęło się w lutym 2020 r., kiedy został zwolniony ordynator oddziału wewnętrznego. Od tego momentu rozpadł się zespół. Z ośmiu lekarzy zostało czterech – powiedział Andrzej Kasiak.
W czwartek ma odbyć się sesja rady powiatu mławskiego. Przedstawiciele szpitala zaprosili mieszkańców do udziału w marszu do Starostwa Powiatowego. Manifestacja ma być wyrazem sprzeciwu wobec dalszego pogarszania się sytuacji placówki i apelem o podjęcie działań, zanim dojdzie do kolejnych ograniczeń w leczeniu.
Źródło: "Rzeczpospolita", TVP3 Warszawa
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.