Pijesz codziennie piwo? Tak wpływa na organizm

Jedno piwo dziennie nie zaszkodzi? Nic bardziej mylnego. Regularne picie nawet małych ilości piwa działa toksycznie na wątrobę, nerki, trzustkę, a w zasadzie na cały organizm.

alkoholPijesz piwo dla ochłody, robisz sobie krzywdę
Źródło zdjęć: © Getty | Alex Potemkin
Mateusz Różański

Alkohol zawsze będzie alkoholem, niezależnie od tego, w jakim występuje stężeniu. Nie ma znaczenia, czy pijemy wysokoprocentową wódkę, czy kilkuprocentowe piwo – przypomina nefrolog i transplantolog dr hab. n. med. Andrzej Konieczny w jednym z wywiadów dla Onetu.

Piwo to dla cukrzycy paliwo

O ile niszczący wpływ alkoholu na wątrobę – prowadzący do jej stłuszczenia, zapalenia, a w konsekwencji nieodwracalnej marskości – jest powszechnie znany, o tyle o tym, jak alkohol niszczy trzustkę wie mało kto. Częste picie piwa wywołuje ostre lub przewlekłe zapalenie tego narządu. W efekcie trzustka produkuje mniej enzymów trawiennych, co pogarsza trawienie, oraz zaburza wydzielanie insuliny, co stanowi kolejną prostą drogę do rozwoju cukrzycy.


WIDEO
Piwo tańsze niż woda. Ujawnia, jak to możliwe


Pierwszym z zagrożeń jest znaczny wzrost ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na wysoki indeks glikemiczny piwa, wynoszący aż 110, co jest zasługą zawartej w nim maltozy. Każdy łyk tego trunku powoduje gwałtowny skok poziomu glukozy we krwi. Ponadto piwo to solidna porcja kalorii, która sprzyja nadwadze, a sam alkohol stopniowo zmniejsza wrażliwość tkanek na insulinę. Z tego powodu osoby zmagające się z nadprogramowymi kilogramami lub chorujące już na cukrzycę powinny bezwzględnie unikać trunku.

Kufel do obiadu to nie napój, to wstęp do nałogu

 Oczywistym efektem picia piwa jest jest wysokie ryzyko uzależnienia. Nawet jedno piwo wypijane każdego wieczoru daje złudne poczucie, że pijemy mało, podczas gdy w rzeczywistości ta rutyna może być pierwszym objawem problemu alkoholowego. O rozwijającym się uzależnieniu świadczy sytuacja, w której mimo chęci nie potrafimy przestać lub ograniczyć picia, sięgamy po większe ilości niż planowaliśmy albo musimy wypijać coraz więcej, by odczuć ten sam efekt. Ostrzegawcze są również pojawiające się po odstawieniu objawy abstynencyjne oraz kontynuowanie picia mimo wyraźnych negatywnych konsekwencji zdrowotnych, relacyjnych czy zawodowych. Jeśli wieczorna puszka piwa staje się jedynym sposobem na rozładowanie napięcia i pojawia się wewnętrzny przymus jej wypicia, warto skonsultować się ze specjalistą terapii uzależnień.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie