Grenda zabrała głos ws. polityka KO. "Dyrektorzy placówek muszą być czujni"
Ministra zdrowia potępia wykorzystywanie pozycji politycznej i koneksji do omijania kolejek po usługi zdrowotne. Czy jednak sprawa senatora Lenza będzie początkiem realnej walki z tą patologią?
– Powinniśmy w polskich szpitalach takich praktyk unikać. Przede wszystkim dyrektorzy placówek muszą być czujni. Zasada kolejkowania obowiązuje nas wszystkich – tak na pytanie portalu WP abcZdrowie o plany Ministerstwa dotyczące przeciwdziałania sytuacjom takim, jak ta z krewnym senatora Lenza, odpowiedziała ministra Jolanta Sobierańska-Grenda podczas konferencji prasowej w środę 15 kwietnia.
Sprawa senatora
Ministra nie odpowiedziała jednak na pytanie o potencjalne rozwiązania systemowe, które mogłyby zapobiec podobnym incydentom w przyszłości.
Jeden szczegół zmienił wszystko. Oto kulisy afery wokół zabiegu krewnego senatora KO
Przypomnijmy: dziennikarz Wirtualnej Polski Michał Janczura opisał we wtorek 7 kwietnia kulisy zabiegu przeprowadzonego 15 marca u krewnego senatora KO Tomasza Lenza w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim. Z ustaleń WP wynika, że procedura medyczna mogła odbyć się poza standardową ścieżką, bez pełnej dokumentacji i z pominięciem kolejki.
Ugruntowany pogląd ministry
O sprawę krewnego senatora Lenza Jolanta Sobierańska-Grenda była pytana również we wtorkowej rozmowie z RMF FM. – Mam tutaj ugruntowany pogląd. Uważam, że takie praktyki są naganne. Zresztą z tego, co wiem, w takich sprawach wszczynane jest postępowanie wyjaśniające – stwierdziła, pytana o wykorzystywanie publicznej ochrony zdrowia na "preferencyjnych warunkach" przez polityków koalicji rządzącej.
– Dla mnie system publiczny i równy dostęp dla pacjentów są najważniejsze. Myślę, że niezależnie od tego, z której opcji polityk korzysta z tego typu przywilejów, na pewno powinno być to wyjaśniane – podkreśliła w rozmowie z dziennikarką RMF. – Z takimi praktykami na pewno się nie zgadzam – dodała ministra.
W zeszłym tygodniu portal Zero ujawnił z kolei, że dyrektor ds. administracyjnych szpitala w Knurowie miał prowadzić ambulans do przewozu krewnej posłanki KO Krystyny Szumilas. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że dyrektor miał wejść na izbę przyjęć, zabrać aparat EKG i odjechać karetką bez informowania personelu. Po pewnym czasie wrócił z pacjentką oraz dwiema osobami z jej rodziny. Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.