Guz rozwijał się po cichu. Pierwszym objawem był ból pleców
Amy Seagar przez wiele miesięcy ignorowała swoje objawy, w tym ból pleców. Potem u 38-latki z Londynu pojawiło się drętwienie i mrowienie po jednej stronie twarzy. Kiedy zgłosiła się do lekarza, usłyszała, że nie był to udar ani porażenie nerwu twarzowego.
W tym artykule:
O guzie dowiedziała się przypadkiem
Prawda wyszła na jaw przypadkiem. Kobieta miała zaplanowany rezonans magnetyczny z powodu bólu pleców. Badanie pokazało jednak, że w jej mózgu znajduje się guz. - Kiedy usłyszałam, że mam guza mózgu, pomyślałam, że umrę - wspomina Amy cytowana przez "The Sun". U 38-latki zdiagnozowano nerwiaka nerwu słuchowego, czyli rzadki, niezłośliwy guz. Zmiana zwykle rośnie powoli i nie daje od razu bardzo wyraźnych objawów. Może jednak powodować utratę słuchu, szumy uszne, zaburzenia równowagi, drętwienie twarzy czy uczucie mrowienia.
Ignorowała objawy
Amy przyznaje, że wcześniej nie łączyła swoich dolegliwości z tak poważną chorobą. - Żyłam normalnie, nie zdając sobie sprawy, że mam w głowie ogromny guz, bo nie wpływało to na mnie w bardzo oczywisty sposób. Kiedy teraz patrzę wstecz, miałam pogorszony słuch w jednym uchu, więc powinnam była pójść do lekarza. Ale ponieważ nie utrudniało mi to codziennego życia i nie sprawiało większych problemów, po prostu funkcjonowałam dalej - opowiada.
Straciła słuch w prawym uchu
Po diagnozie kobieta przeszła operację w St George’s Hospital w Tooting. Zabieg się udał, ale miał konsekwencje. Amy straciła słuch w prawym uchu, o czym lekarze uprzedzali ją przed operacją. - Mam aparaty typu CROS, czyli specjalistyczne urządzenia dla osób z jednostronną głuchotą, które naprawdę pomagają - podkreśla.
Dziś apeluje do innych: nie ignorujcie objawów
Chirurdzy pozostawili niewielki fragment guza, ponieważ był przyczepiony do nerwu twarzowego. Usunięcie całości mogłoby doprowadzić do trwałego paraliżu jednej strony twarzy. Dziś 38-latka regularnie wykonuje badania kontrolne, a ostatni rezonans nie wykazał niepokojących zmian. Amy apeluje również, by nie lekceważyć nietypowych objawów i domagać się dalszej diagnostyki, jeśli coś budzi niepokój. Teraz zbiera pieniądze na badania nad guzami mózgu i bierze udział w wyzwaniu, w ramach którego w maju przechodzi 200 km.
Źródło: The Sun
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.