Trwa ładowanie...

Jak pogoda wpływa na nasze zdrowie?

Jesienią odnotowuje się więcej zawałów niż latem, choć wydawałoby się, że to właśnie w czasie upałów łatwiej o problemy z krążeniem.

Zobacz film: "Choroby serca najczęstszą przyczyną zgonów Polaków"

We wrześniu i październiku zwiększa się liczba pacjentów po 70. roku życia, u których zdiagnozowany został zawał. Sytuacje tę trudno jednoznacznie wytłumaczyć, istnieje jednak kilka teorii wyjaśniających to zjawisko.

Syndrom złamanego serca – choroba często mylona z zawałem
Syndrom złamanego serca – choroba często mylona z zawałem

Dr Marta Fijałkowska i dr Radosław Nowak mówią o tajemniczej chorobie takotsubo, czyli syndromie złamanego...

zobacz galerię

Jedna z nich mówi na przykład, że zmiana temperatury na chłodniejszą powoduje aktywację układu współczulnego, przez co we krwi zwiększa się stężenie hormonów, takich jak adrenalina i noradrenalina, a to z kolei prowadzi do skurczu tętnic, przyspieszenia rytmu serca i wzrostu ciśnienia. Dodatkowo w chłodniejsze dni obserwuje się także zwiększenie aktywności czynników krzepnięcia krwi – mówi dr Adam Brzozowski, kardiolog ze Szpitala Medicover.

Mówiąc w sposób obrazowy – krew staje się bardziej lepka, co sprzyja powstawaniu zakrzepów (a te właśnie są często bezpośrednią przyczyną zawału serca).

123RF: Jesienią zwiększa się liczba pacjentów z zawałem serca
123RF: Jesienią zwiększa się liczba pacjentów z zawałem serca

1. Słupek rtęci a zawał

Na układ krążenia największy wpływ ma temperatura. Uważa się, że najlepiej jest, gdy słupek rtęci oscyluje wokół 23,3 st. Celsjusza. Gdy spadnie on o 10 stopni, wówczas ryzyko wystąpienia incydentu sercowo-naczyniowego rośnie.

Dowodzą tego badania naukowców ze Szpitala Uniwersyteckiego w Antwerpii.

Zespół belgijskich uczonych przez cztery lata co tydzień aktualizował dane meteorologiczne, takie jak temperatura, wilgotność powietrza, jak również poziom zanieczyszczenia powietrza cząstkami stałymi i sadzą. Wyniki obejmowały 74 miejsca na terenie Belgii. Zestawiono je z liczbą zawałów serca, do których dochodziło w badanym okresie.

Zauważono, że spadki temperatury wiązały się ze zwiększoną liczbą pacjentów skarżących się na problemy z sercem.

2. Ciśnienie obojętne dla organizmu?

Niektórzy są zdania, że ich problemy zdrowotne wynikają z nieodpowiedniego dla ich organizmu ciśnienia atmosferycznego. Ma ono jednak wpływ jedynie na samopoczucie.

Pacjenci mogą bardzo różnie reagować na pogodę. U części z nich spadek ciśnienia atmosferycznego może spowodować obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, u innych jego delikatny wzrost. Nie ma więc jednej reguły, bo sytuacja jest zawsze bardzo indywidualna. Z tego powodu nie można określić uniwersalnych zaleceń czy wskazówek dotyczących tego, jak postępować z pacjentem sercowo-naczyniowym, gdy zapowiadane są jakieś gwałtowne zmiany czy zawirowania pogodowe – mówi dr Adam Brzozowski, kardiolog.

Nie bez znaczenia dla naszej kondycji zdrowotnej jest również wiatr, a konkretniej – jego kierunek i prędkość. Niekorzystny zdaniem uczonych jest wiatr wiejący z południa, co potwierdzają obserwacje poczynione przez polskich specjalistów – gdy wieje halny, zwiększa się liczba pacjentów z zawałem serca.

3. Pogoda maskuje objawy zawału

Prof. Pedro Marquesa-Vidala, z Uniwersytetu w Lozannie w Szwajcarii, przy okazji omawiania wyników prac swojego zespołu wyjaśnił, że jesienią i zimą ludzie są mniej aktywni, a przy tym więcej jedzą. Posiłki są bardziej tłuste, ubogie w świeże warzywa i owoce.

Ze szczególną uwagą objawom, jakie wysyła organizm, przyjrzeć się powinni meteopaci. W przypadku zawału serca ma to szczególne znaczenie, zważywszy na fakt, że często w pierwszej fazie przebiega on w sposób bezobjawowy.

Nie wolno zatem za każdy ból w klatce piersiowej obwiniać aury za oknem. To może być bowiem pierwszy objaw niedokrwienia mięśnia sercowego. Gdy dolegliwość będzie się nasilać lub gdy pojawią się inne niepokojące symptomy, konieczna jest wizyta u specjalisty.

W zależności od potrzeb, możemy zalecić EKG spoczynkowe, wysiłkowe czy z wykorzystaniem holtera, echokardiografię, USG tętnic szyjnych czy naczyń obwodowych, a nawet screening serca, czyli wykonywany w ciągu zaledwie jednego dnia cały zestaw badań, które dostarczą kompleksowych informacji o ewentualnych zmianach w układzie sercowo-naczyniowym czy ryzyku zawału – podsumowuje dr Adam Brzozowski, kardiolog ze Szpitala Medicover.

Zobacz także:

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.