Język migowy dla niemowląt

Bobo-migi to język migowy skierowany do małych dzieci. Mówienie za pomocą rąk pozwala na lepszą komunikację, nawet z niemowlakiem. Mowa niemowląt jest dość uboga, dzieci wymawiają pojedyncze sylaby, przez co nie są w stanie wyrazić bardziej skomplikowanych treści. Dlatego też język migowy dla niemowląt może dla wielu rodziców okazać się niezwykle skuteczny. Argumentem za bobo-migami mogą być badania, które wykazały, że „migające” dzieci mają wyższy iloraz inteligencji .

1. Kiedy można zacząć „migać” z niemowlakiem?

Zaleca się wprowadzenie bobo-migów około ósmego-dziewiątego miesiąca życia dziecka. Wtedy pojawiają się pierwsze świadomie użyte przez dziecko znaki. Wiele zależy, oczywiście, od konsekwencji rodziców w „miganiu”. Około dwunastego miesiąca życia dzieci są w stanie porozumiewać się za pomocą bobo-migów w zakresie codziennych spraw i odczuć. Roczne dziecko umie już za pomocą prostych gestów rąk pokazać, co chce wziąć do ręki, co mu się podoba, a co nie, co chce zjeść, w co chce się bawić itd. Jeśli rodzice są konsekwentni w uczeniu dziecka „migania”, maluch szybko nabywa umiejętności pokazywania nowych znaków i odszyfrowywania ich znaczeń. Język migowy dla niemowląt należy wprowadzać jak najwcześniej, jeśli dziecko nie słyszy.

Zobacz film: "Witaminy w ciąży"

Okazuje się jednak, że bobo-migi są także popularne wśród rodziców niemowląt i małych dzieci, które nie mają problemów ze słuchem i słyszą prawidłowo. Dlaczego? To doskonały sposób na dogadanie się z maluchem, zanim zacznie mówić. Skąd wziął się pomysł uczenia niemowląt słyszących „migania”? Tłumacz języka migowego, Amerykanin Joseph Garcia, dokonał ważnej obserwacji. Mianowicie, zauważył, że głusi rodzice za pomocą komunikacji manualnej szybciej porozumiewają się ze swoimi słyszącymi dziećmi niż słyszący rodzice z dziećmi, które słyszą. Stąd narodził się pomysł na bobo-migi – język migowy dla niemowląt zarówno słyszących, jak i niesłyszących.

2. Jakie są zalety języka migowego dla niemowląt?

Wielu rodziców zastanawia się, czy „miganie” nie spowolni procesu mówienia u dzieci. Obawy te są nieuzasadnione. Dwuletnie „migające” dzieci są w rozwoju językowym o 3-4 miesiące do przodu, przy czym różnica ta u trzyletnich dzieci w stosunku do niemigających rówieśników wynosi aż rok. Ponadto, bobo-migi pomagają dzieciom w skutecznym komunikowaniu swoich odczuć i potrzeb. Są też przydatne w inicjowaniu kontaktu z dorosłym i mogą sprawiać obu stronom dużo frajdy.

Istotny jest też fakt, że „miganie” może stymulować rozwój intelektualny dziecka poprzez tworzenie połączeń nerwowych w mózgu odpowiedzialnych za zakodowanie znaczenia konkretnego znaku migowego do opisu danej rzeczy. Takie połączenia powstają u dzieci niemigających nawet rok później – wtedy, gdy dziecko poznaje słowo odpowiadające danemu przedmiotowi.

Język migowy dla niemowląt umożliwia komunikację z dzieckiem na wczesnym etapie jego rozwoju. Dzieci, które „migają” są w stanie szybciej wyrazić swoje potrzeby, co ułatwia rodzicom opiekę nad nimi. Poza tym, bobo-migi mogą przynieść rodzicom wiele satysfakcji, kiedy widzą, jak ich dziecko uczy się czegoś nowego.

Następny artykuł: Kaszel u niemowlaka

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!