Kolejne diagnozy niemal ich złamały. "Lekarka była niezmiernie zaskoczona"
Źródło zdjęć: © Arch. prywatne
Marcin Gruza oraz jego żona Agata i syn Aleksander od sześciu lat koncentrują się na jednym – na zdrowiu. Ich koszmar zaczął się w dniu, który miał należeć do najpiękniejszych w ich życiu. - Nieustanne wizyty u specjalistów, chodzenie po lekarzach od drzwi do drzwi w poszukiwaniu odpowiedzi na trudne pytania i wreszcie leczenie, niekiedy bolesne, zawsze czasochłonne i nużące – mówi 35-letni Marcin Gruza. Wraz z żoną walczy o zdrowie sześcioletniego syna, ale też oboje zmagają się z własnymi schorzeniami.