Tam wykryto najwięcej nieprawidłowości. Są wyniki kontroli na SOR-ach

Rekordowe 110-godzinne dyżury, brakujące dokumenty, bezumowne funkcje i gigantyczne zarobki bez uzasadnienia. Audyt warszawskich SOR-ów ujawnił powszechne nieprawidłowości, a najwięcej uchybień i podejrzeń nadużyć wykryto w Szpitalu Południowym, w którym pracował Dawid Kacprzyk.

Empty hospital bed waiting for patient in intensive care unit
Empty hospital bed with medical equipment suggesting an intensive care unit prepared for a patient
Carmen Ruiz alonso
hospital room, hospital bed, healthcare, clinic, modern medicine, emergency, intensive therapy, hope, clinical setting, medical technology, vital signs, treatment, sterile, life saving, prepared, medical, cardiac monitoring, life support, medical assistance, disease, comfort, icu, healthcare system, healing, respiratory support, monitoring, ventilation, medical care, health, readinessZbadano nieprawidłowości w warszawskich lecznicach
Źródło zdjęć: © Getty Images | Carmen Ruiz alonso
Mateusz Różański

Warszawski Ratusz opublikował oficjalne wyniki kontroli przeprowadzonych na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych w stołecznych placówkach medycznych. Audyty objęły Szpital Bielański, Czerniakowski, Praski, Wolski, Południowy oraz przychodnię w Ursusie. Kontrole zostały zainicjowane po serii publikacji portalu Zero.pl, opisujących sprawę byłego koordynatora SORSzpitalu Południowym i radnego Koalicji Obywatelskiej, Dawida Kacprzyka.

4,5 doby na dyżurze

I to właśnie w Warszawskim Szpitalu Południowym ujawniono najwięcej uchybień, co skłoniło miejskich kontrolerów do wydania aż 44 zaleceń pokontrolnych.


WIDEO
Janczura: Biedy nie ma? Sensu też


Jak poinformował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, w placówce tej powszechną praktyką były mordercze maratony medyczne – lekarze dyżurowali bez przerwy po 48, 60, a nawet 72 godziny, podczas gdy chlubny rekordzista spędził w pracy ciągiem aż 110 godzin, czyli ponad cztery i pół doby.

Skrajnemu przeciążeniu pracą towarzyszyły olbrzymie zarobki. W 2025 roku najwyższa pensja lekarza na tamtejszym SOR-ze przekroczyła 837 tys. zł, natomiast w okresie od stycznia 2025 do końca maja 2026 roku rekordowe wynagrodzenie wyniosło ponad milion złotych, a drugie w kolejności sięgnęło prawie 919 tys. zł.

Centralną postacią audytu w Szpitalu Południowym okazał się Dawid Kacprzyk. Z raportu wynika, że łączył on funkcję koordynatora SOR-u, koordynatora praktyk i staży, szefa nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej oraz lekarza w przychodni w Ursusie, przy czym przejścia między kolejnymi dyżurami odbywały się całkowicie bez wymaganych przerw. Co istotne, stanowisko koordynatora SOR-u formalnie w ogóle nie istniało w strukturze szpitala, mimo że placówka płaciła za nie przez półtora roku. 

330 złotych za godzinę

Stawka godzinowa Kacprzyka dynamicznie rosła – od początkowych 230 zł, przez 300 zł, aż do 330 zł za godzinę. Audytorzy podkreślili, że szpital nie posiadał żadnej dokumentacji uzasadniającej przyznanie tak wysokiej stawki na tle znacznie bardziej doświadczonych specjalistów. Co więcej, mimo obowiązującej umowy, szpital ogłosił nowy konkurs tylko po to, by przyznać lekarzowi kolejny, korzystniejszy kontrakt.

Kacprzyk posiadał również osobną umowę opiewającą na 10 tysięcy złotych miesięcznie za czynności, które częściowo pokrywały się z czasem jego dyżurów, a także przyznano mu niekontrolowany dostęp do szpitalnego monitoringu. Kontrola wykazała ponadto, że wykonywał on świadczenia medyczne w innej placówce w godzinach pokrywających się z dyżurem w szpitalu. Mimo obecności elektronicznego systemu rejestracji wejść i wyjść, dyrekcja z niego nie korzystała, a wypłaty realizowano na podstawie deklaratywnych grafikowych oświadczeń. Audyt wykazał również osiem dyżurów, podczas których brakowało dokumentacji potwierdzającej obecność wymaganego lekarza systemu, a także niedobsady na rejestracji. Po odejściu Kacprzyka z pracy, liczba lekarzy na oddziale gwałtownie spadła z 38 do 25.

W innych szpitalach też są przekręty

Choć sytuacja w Szpitalu Południowym była najbardziej rażąca, audytorzy wskazali na liczne uchybienia również w pozostałych miejskich lecznicach. W Szpitalu Bielańskim 85 procent lekarzy zatrudnionych było na kontraktach cywilnoprawnych. Od 5 do 10 medyków wypracowywało tam od 200 do 312 godzin miesięcznie, przy czym rekordzista w 2025 roku przepracował 3355 godzin, zarabiając ponad 771 tysięcy złotych (oraz kolejne 328 tysięcy złotych za pierwszych pięć miesięcy roku następnego). W Bielańskim dopuszczano do pracy lekarzy bez kompletnych dokumentów konkursowych oraz zawierano umowy w trybie pozakonkursowym.

W Szpitalu Czerniakowskim ujawniono z kolei proceder dwuliniowego dyżurowania – lekarze z macierzystych oddziałów wykazywali w tych samych godzinach pracę na SOR-ze. Najdłuższy ciągły dyżur trwał tam 31,5 godziny, a rekordowe wynagrodzenie chirurga ogólnego sięgnęło w 2025 roku ponad 731 tysięcy złotych. Kontrolerzy zwrócili uwagę na brak rejestracji czasu pracy i słabą weryfikację dokumentów.

Szpital Praski zmagał się z błędami formalnymi, niespójnościami w umowach oraz incydentalnymi przypadkami braku jakiegokolwiek lekarza na oddziale ratunkowym. Zdarzały się tam również sytuacje, w których lekarze świadczyli pracę bezumownie po przekroczeniu maksymalnej kwoty przewidzianej w kontrakcie. Z kolei w Szpitalu Wolskim, gdzie ponad 70 procent kadry lekarskiej pracowało na umowach cywilnoprawnych, wykryto liczne nieprawidłowości w procedurach konkursowych i ocenie ofert, a także rozbieżności pomiędzy oficjalnymi grafikami a godzinami podawanymi do rozliczenia.

Skandal wokół stołecznych SOR-ów przeniósł się na poziom organów ścigania. W sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym wszczęto dwa niezależne śledztwa prokuratorskie: pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę przekraczającą pół miliona złotych, a drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Niezależnie od działań prokuratury i urzędników miejskich, w warszawskich szpitalach trwają obecnie szczegółowe kontrole prowadzone przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Państwową Inspekcję Pracy.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie