97-letni onkolog zdradza receptę na długowieczność. "Nie chodzi o pięć posiłków dziennie"

Silvio Garattini, 97-letni włoski onkolog i naukowiec, od lat zajmuje się badaniem czynników wpływających na zdrowie i długość życia. Jego recepta na długowieczność nie wymaga skomplikowanych diet ani wyczerpujących treningów. Kluczowe mają być dwa proste elementy: regularny ruch oraz umiarkowanie w jedzeniu.

Silvio GarattiniSilvio Garattini
Źródło zdjęć: © Getty Images | Alessandro Bremec
Marta Słupska

Nie pięć posiłków, ale mniejsze porcje

Silvio Garattini jest jednym z najbardziej znanych włoskich badaczy zajmujących się medycyną i farmakologią. Założyciel Instytutu Mario Negri przez dziesięciolecia analizował m.in. czynniki wpływające na rozwój chorób przewlekłych i długość życia. Sam pozostaje aktywny mimo zaawansowanego wieku i podkreśla, że zdrowego starzenia nie należy wiązać z cudownymi metodami.

Jednym z najważniejszych elementów jego codzienności jest ruch. Garattini każdego dnia pokonuje pieszo około pięciu kilometrów. Zwraca uwagę, że tempo powinno być na tyle szybkie, aby aktywność pomagała utrzymać sprawność układu krążenia i wydolność organizmu.

- Dla zdrowia ważne jest od 150 do 300 minut aktywności fizycznej tygodniowo – wskazuje naukowiec.

Jego zdaniem nie ma przy tym potrzeby przesadzać z wysiłkiem. Większa ilość treningów nie musi automatycznie oznaczać dodatkowych korzyści dla organizmu. Najistotniejsza pozostaje systematyczność.

Drugim filarem podejścia Garattiniego jest sposób odżywiania. Badacz nie promuje restrykcyjnego jadłospisu ani eliminowania kolejnych grup produktów. Zaleca przede wszystkim różnorodność oraz kontrolowanie ilości spożywanego jedzenia.

- Aby żyć dłużej, nie jest najważniejsze jedzenie pięć razy dziennie, ale jedzenie małych ilości – podkreśla.

Według naukowca zróżnicowana dieta pozwala dostarczać organizmowi potrzebne makro- i mikroskładniki, a jednocześnie ograniczać ryzyko związane z nadmiernym spożywaniem tych samych produktów. Garattini zwraca uwagę również na obecność zanieczyszczeń w żywności, dlatego uważa, że urozmaicanie jadłospisu może być dodatkowym elementem profilaktyki.

Szczególne znaczenie przypisuje jednak ograniczeniu ilości kalorii.

- Ze stołu powinno się wstawać z lekkim uczuciem głodu – przekonuje.

Garattini powołuje się na badania, w których ograniczenie kaloryczności diety o około 30 proc. wiązano z możliwością wydłużenia życia nawet o 20 proc. Nie oznacza to jednak, że każdy powinien stosować ścisły post czy radykalnie ograniczać jedzenie.

Post nie jest najważniejszy

Naukowiec zachowuje ostrożność także wobec popularności postu przerywanego. Jak zauważa, część badań nie wykazuje wyraźnej przewagi długich przerw między posiłkami nad innym sposobem odżywiania, jeśli całkowita ilość spożywanej żywności pozostaje podobna.

Najważniejszym przesłaniem pozostaje więc umiar. Garattini przekonuje, że zdrowie w późniejszych latach życia w dużej mierze buduje się znacznie wcześniej, poprzez codzienne decyzje.

Wskazuje przy tym, że wiele chorób przewlekłych ma związek ze stylem życia. Dotyczy to również części nowotworów, których ryzyko można zmniejszać poprzez modyfikację czynników zależnych od człowieka.

- Profilaktyka zaczyna się na długo przed pojawieniem się choroby – podkreśla.

Źródło: elconfidencial.com

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie