Trwa ładowanie...

Kolejne leki znikają z aptek na dobre. Pacjenci muszą zmienić sposób leczenia, ale niektóre preparaty nie mają zamienników

Velafex, producent leku na depresję, nie planuje kolejnych dostaw do Polski. Lek stosowany w leczeniu trądziku Duac miał wrócić do aptek w lipcu, okazuje się jednak, że pacjenci będą musieli na niego poczekać aż do grudnia. Na obowiązującej od lipca liście antywywozowej znajduje się rekordowa liczba leków – aż 215, z których zakupem pacjenci już niebawem mogą mieć duży problem. Wciąż jednak pojawiają się doniesienia o kolejnych wycofaniach. Jakich leków zabraknie w kraju i co z osobami, które je stosowały?

spis treści

1. Te leki znikają z aptek

Velafax to popularny lek antydepresyjny, stosowany zarówno u pacjentów hospitalizowanych, jak i w leczeniu ambulatoryjnym. Wykorzystuje się go w leczeniu zaburzeń depresyjnych, a także w zapobieganiu nawrotom choroby i występowaniu nowych stanów lękowych.

Jednak już niedługo pacjenci będą musieli omówić z lekarzem prowadzącym zmianę terapii. Jak podaje serwis gdziepolek.pl: "Na ten moment nie są planowane nowe dostawy leku Velafax i Velafax XL do Polski".

Również stosowany w leczeniu trądziku pospolitego lek z antybiotykiem o nazwie Duac zniknął z aptek i hurtowni. Pacjenci wyczekiwali jego powrotu z niecierpliwością, jednak termin dostawy został przesunięty. Gdziepolek.pl podaje, że przewidywany nowy termin to druga połowa grudnia.

2. Problemy z dostępem do leków to nie nowość

Niedawno pojawił się też problem z dostępnością leku kardiologicznego stosowanego przez pacjentów z zaburzeniami rytmu serca i z nadciśnieniem tętniczym. Atenolol Sanofi 25 oraz Atenolol Sanofi 50 nie ma już w aptekach, a jego sprzedaż zakończyła się już w marcu. Producent nie przewiduje nowych dostaw, a dodatkowym utrudnieniem jest brak zamienników leku.

W ostatnim czasie z aptek zniknęły też krople do nosa Sulfarinol, lek przeciwalergiczny Diphergan w formie syropu i lek przeciwdepresyjny Welbox. Na tę chwilę niedostępny jest też lek dla pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów – Structum.

To nie koniec. W Dzienniku Urzędowym Ministra Zdrowia opublikowana została lista aż 215 produktów, w tym leków, wyrobów medycznych i produktów spożywczych specjalnego przeznaczenia, które są zagrożone brakiem dostępności zarówno w aptekach, jak i hurtowniach farmaceutycznych.

- Jestem bliski stwierdzenia, że wiele z tych pozycji z listy antywywozowej można znaleźć jedynie w pięciu proc. aptek. Umieszczenie takiego leku na liście oznacza, że nie może być on w żadnej formie wywieziony za granicę naszego kraju. Generalnie publikacja tej listy przez ministra ma za zadanie ograniczyć problem niekontrolowanego i nielegalnego wywozu leków z Polski – tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie farmaceuta, Łukasz Pietrzak.

3. Będzie brakowało więcej leków, a co z pacjentami?

Lista antywywozowa aktualizowana jest co dwa miesiące. Poprzednie były krótsze – np. marcowa zawiera 207 produktów. Na obecnej znajdują się m.in leki przeciwcukrzycowe, przeciwzakrzepowe czy leki stosowane w chorobach płuc, jak budozenid.

Wśród 215 produktów znajduje się niemal sto, których zapasy topnieją wyraźnie. Pacjenci mogą mieć problem z zakupem m.in. Abilify Maintena, Airbufo Forspiro, Clexane, Fraxiparine, Gabitril, insuliny: Apidra, Gensulin, Insuman czy Mixtard, Nutramigen, Ozempic, Symbicort czy Zypadhera.

Około 90 leków spośród wskazanych na liście jest trudno dostępnych, około 30 – dostępnych w mniej niż połowie aptek, a ok. 32 w ponad połowie aptek, jak wynika z danych gdziepolek.pl.

Problem z łatwym dostępem do stosowanych leków nie będzie jedyną trudnością dla pacjentów. Wspomniany już Atenolol Sanofi to jeden z wielu leków, które nie mają swoich zamienników. Wśród nich znajduje się też powszechnie stosowany w Ozempic (lek przeciwcukrzycowy), Brintellix (lek przeciwdepresyjny) czy Alvesco (lek stosowany w astmie oskrzelowej).

- Bardzo często na tej liście antywywozowej znajdują się leki oryginalne, które od 10 do 15 lat mają zapewnioną ochronę patentową, co oznacza, że w tym okresie żaden producent nie może wprowadzić tzw. odpowiednika. Są też takie leki, które zamienników w ogóle nie mają, więc w gruncie rzeczy pacjent nie ma żadnej alternatywy – tłumaczy farmaceuta.

Dla pacjentów może to oznaczać konieczność wdrożenia nowych leków. Jak podkreśla Pietrzak, nie jest to wcale takie proste, bo niekiedy właściwe dobranie farmaceutyków dla konkretnego chorego zajmuje nawet wiele miesięcy.

Z kolei w przypadku leków, które posiadają zamienniki, gwałtowny wzrost popytu może zadziałać niczym efekt domina – generując tymczasowy problem z dostępnością kolejnych farmaceutyków.

Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza