Kto i co generuje stres?

Egzamin jest stresujący. Zwolnienie z pracy. Zbyt niskie zarobki. Choroba bliskiej osoby albo płaczące dziecko. A co powiesz o pierwszej randce? Rozstaniu, stłuczce samochodowej, kłótni z przyjaciółką? Albo ślubie?

Zobacz film: "10 urodowych trików, które musisz znać"

Te wszystkie wydarzenia są naszą codziennością. Nawet te uważane za przyjemne mogą wywoływać stres. Poza tym, często mamy zbyt wygórowane wymagania względem siebie. Media ciągle bombardują nas sportowymi sylwetkami, świetnie prosperującymi biznesami, idealnie wychowanymi dziećmi, zdrowymi, własnoręcznie zrobionymi posiłkami. Wszystko w pięknej przestrzeni, na szpilkach i w garniturze.

Nie tylko w pracy, ale również w domu wymaga się od nas pełnego etatu. Stres nie jest już tylko kojarzony z traumatycznymi wydarzeniami. Często jest kumulacją mało istotnych drobiazgów, naszych oczekiwań i niezdrowych przekonań. To połączenie sprawia, że liczba możliwych stresorów jest bardzo długa. Nie sposób wymienić wszystkich.

Zapominamy jednak o czymś bardzo ważnym. A mianowicie o tym, że najwięcej „dramatów” odbywa się nie gdzie indziej, jak tylko w naszej głowie. To my opatrujemy dane wydarzenie etykietą „problem”, a co za tym idzie – pojawia się stres. Bo przecież problem kojarzy się wysiłkiem, jaki  trzeba włożyć, by go rozwiązać.

Wszystkie emocje jakie przeżywamy na co dzień, są generowane poprzez interpretację danego wydarzenia, okoliczności. To jedynie kwestia naszej oceny. Okazuje się - choć pewnie trudno w to uwierzyć - że to my sami zatruwamy swoje życie.

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że nasze niezdrowe myślenie powoduje powstawanie stresu. Nie doceniamy również jego wpływu na podejmowane decyzje, relacje z innymi, a nawet zdrowie. Ale jeszcze bardziej nie doceniamy tego, że to my jesteśmy jego kreatorem - za pośrednictwem swoich myśli.

Nasze kalectwo często nie jest związane z ciałem, ale z naszym sposobem myślenia, który ograbia nas z „fajnych” momentów, zabiera nam spokój i zakłóca realną ocenę sytuacji.

Każde wydarzenie w życiu można zinterpretować dwojako. Za przykład niech posłuży utrata pracy.

Większość z nas takie okoliczności odbierze jako problem. Pojawią się oskarżenia: „Jak oni mogli mi to zrobić? Jestem do niczego. Gdzie ja teraz pracę znajdę, w moim wieku…”. A zaraz za nimi ujawniają się negatywne emocje -  wściekłość, rozpacz, smutek, strach.

Niektórzy nawet pozornie przykre doświadczenie odczytają jako możliwość: „Dobrze, że mnie zwolnili. Sam nigdy bym się na to nie zdecydował. Znajdę nową pracę, dzięki której będę mógł się realizować”. W tym przypadku towarzyszą nam zupełnie inne emocje – spokój i podekscytowanie. Ta sama sytuacja inaczej zinterpretowana generuje innego typu odczucia.

Mamy jednak tendencję wpadania w niekorzystny ciąg myślowy, rozległy w tylu kontekstach, że czasem ciężko to uchwycić. Boimy się, denerwujemy, cierpimy – tylko po co?

Tak samo jak można zmienić negatywne nawyki behawioralne, tak samo możemy zmienić nawyki myślowe. Skuteczną metodą pomagającą w takiej zmianie jest Racjonalna Terapia Zachowań. RTZ jest metodą bardzo łatwą, ale może być trudna do wprowadzenia.

 

Co to znaczy? Terapia jest łatwa, ponieważ sam schemat leczenia jest banalny do zastosowania. Jednak tak jak każdy nawyk, również zdrowe myślenie, wymaga systematycznego treningu, by zostało utrwalone, a to już nie jest takie proste.

RTZ jest wykorzystywana nie tylko w leczeniu i interwencji kryzysowej, ale można ją stosować zarówno  w profilaktyce, jak i w celach rozwojowych. Jest chętnie wykorzystywana m.in. w coachingu i psychologii sportu.

Dzięki terapii RTZ znaczną część stresu można bardzo szybko zniwelować - maksymalnie w ciągu kilku minut, bez konieczności zażywania substancji czy leków obniżających napięcie emocjonalne.

Kto i co generuje stres?
Kto i co generuje stres? (Shutterstock)

Pamiętajmy o tym, że są w naszym życiu ludzie i sytuacje, których nie możemy zmienić, nawet gdybyśmy bardzo tego chcieli.  Czasem są to rodzice, szef, czy niemiła sąsiadka. Jedyną rzeczą, jaką możemy zrobić, by dobrze funkcjonować w tych relacjach, jest zmiana myślenia.

I wbrew pozorom to świetna informacja, bo o ile nie możemy zmienić innych ludzi czy sytuacji, z łatwością możemy zmienić swoje myślenie i nastawienie na zdrowe.

Następny artykuł: Zapobieganie

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy